12.02.2014
Często komentowane 28 Komentarze

Dlaczego twórcy Left 4 Dead odeszli od Valve? Developerzy wyjaśniają

Dlaczego twórcy Left 4 Dead odeszli od Valve? Developerzy wyjaśniają
Studio Turtle Rock pracuje teraz nad swoim nowym projektem – nastawionym na kooperację shooterem Evolve, w którym czwórka graczy mierzy się z kierowanym przez inną osobę potworem. Jak to się jednak stało, że zespół zrezygnował ze współpracy z Valve, wraz z którym stworzył dwie części Left 4 Dead?

Gdy Turtle Rock zajmowało się pierwszą częścią Left 4 Dead, Valve postanowiło przejąć studio i przemianowało je na Valve South. Nie wszystkim jednak współpraca z gigantem przypadła do gustu – dowodzący ekipą Phil Robb i Chris Ashton odeszli, a w 2010 roku utworzyli własny zespół. Mało tego – udało im się odzyskać od Gabe’a Newella i spółki swoją dawną nazwę, zatrudnili też wielu ludzi z dawnej ekipy.

Dlaczego jednak Turtle Rock postanowiło odciąć się od Valve? Wyjaśnia wspomniany wyżej Phil Robb, czyli jeden ze współzałożycieli zespołu. Jak mówi:

Przez sześć lat świetnie nam się współpracowało z Valve, gdy byliśmy niezależnym studiem. Kiedy jednak nas wykupili, sytuacja się zmieniła. Współtworzenie i wspólna praca nad jednym produktem, kiedy dwa zespoły dzieli odległość 800 mil, jest koszmarem. Nie obyło się bez wielu podróży między oboma studiami. Ostatecznie, gdy wydaliśmy Left 4 Dead doszliśmy do wniosku, że nikt nie był z tego zadowolony. Usiedliśmy razem z Gabem i porozmawialiśmy o tym. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie wrócić do tego, co wiedzieliśmy, że działa, a więc bycia znowu niezależnymi.

Jak dodaje:

Dla Chrisa i mnie jest to najlepsze miejsce, w którym kiedykolwiek pracowaliśmy. Pracowaliśmy już w EA i w wielu innych firmach, ale nie chcemy, by obecna sytuacja się skończyła. Turtle Rock było niczym świątynia dla wycieńczonych developerów. Naprawdę – naszymi członkami byli głównie starsi ludzie, którzy pracowali w branży od 10-15 lat. Stojąc w obliczu perspektywy, że to wszystko może zniknąć, stwierdziliśmy, że nie jesteśmy biznesmenami i możemy nie wiedzieć, co my do cholery właściwie robimy, ale nie chciałem odejść i pracować dla kogoś innego. Valve było na tyle miłe, że oddało nam naszą nazwę, kiedy zrobiliśmy dla nich wszystkie DLC [do dwóch części Left 4 Dead]. W końcu ta praca by nas wycisnęła i pomyślałem, że jeśli zamierzamy kiedyś zrobić coś dużego, to jest właśnie ten moment.

Mimo wszystko Robb miło wspomina okres współpracy z Valve, choć nie obyło się bez zgrzytów. Najbardziej irytował go i jego zespół tzw. „czas Valve”, czyli brak konkretnych terminów i przeciąganie developingu w nieskończoność. Jak mówi:

Praca z Valve zawsze była szaleństwem. Na stworzenie danej rzeczy potrzebują czasu. I choć czas Valve jest dobrze znaną rzeczą, my chcieliśmy po prostu skończyć daną grę. Kiedy staliśmy się częścią Valve, nasza kultura się zmieniła i nie wszyscy uważali, że to dobra zmiana i nie chcieli w ten sposób pracować. Odzyskaliśmy większość z nich, kiedy przejęliśmy studio.

No to czekamy na ich nowe, samodzielne dzieło – Evolve. TUTAJ możecie obejrzeć pierwszy zwiastun gry.

28 odpowiedzi do “Dlaczego twórcy Left 4 Dead odeszli od Valve? Developerzy wyjaśniają”

  1. Studio Turtle Rock pracuje teraz nad swoim nowym projektem – nastawionym na kooperację shooterem, w którym czwórka graczy mierzy się z kierowanym przez inną osobę potworem. Jak to się jednak stało, że zespół zrezygnował ze współpracy z Valve, wraz z którym stworzył dwie części Left 4 Dead?

  2. Ciesze sie ze tak sie stalo, mam nadzieje ze wyjdzie to im na dobre i zrobia jeszcze wiele dobrych gier. POwodzenia

  3. TruthDefender 12 lutego 2014 o 16:23

    Tak jak mówiłem to odkąd tylko Turtle Rock uciekło od nich. W porę. Zanim zostali pożarci i wyciśnięci przez tworzenie co rok L4D. Nie mógłbym patrzeć jak moje dzieło jest rozmieniane na dobre, bo się sprzedałem molochowi ufając, że tak będzie najlepiej. A że nazwę oddali to się nie dziwię. Miała wartość sentymentalną dla samych zainteresowanych. Nie stanowiła jakiejś mega marki. Valve chodzi tylko o kasę. Fun Part to to, że tak wielu się nabiera na ich pseudo-łagodne oblicze. Nie są lepsi od reszty.

  4. „Valve chodzi tylko o kasę” – dobrze że EA i Activision uratują nas od ich F2P gier, darmowych DLC i masy wsparcia dla modderów i graczy przez płatne mapki, banowanie ludzi korzystających z łatek których sami nie umieją zrobić i przymusem ciągłego bycia online w grach single player. Każdemu zależy tylko na kasie, różnica jest tylko w tym jak traktują swoich „klientów”

  5. @TruthDefender co do wydawania co roku to nie widzę żeby Valve wydawało Half-Life i Team Fortress co roku. 😛

  6. Odeszli bo wiedzieli, że jeśli pod skrzydłami Valve powstanie jakakolwiek gra o numerze „3” to nastąpi koniec świata i cała ludzkość zginie. Zrobili to dla nas, o zbawcy!

  7. A ja tylko czekałem, aż znafca Zaworu się tutaj wypowie i mówiąc szczerze nie zawiodłem się.

  8. TruthDefender 12 lutego 2014 o 17:58

    @Kawalorn O epizodach do HL2 zapomniałeś;) zresztą niedokończonych. Inne firmy jak tak robią to chociaż finalizują swój produkt.|@Nezi23 To tylko drobne smaczki z których i tak większość nie korzysta. Kiełbasa wyborcza by urobić ludzi. A potem człowiek się obudzi z ręką w nocniku jak będzie za późno. A gdy chodzi o konkrety to Valve zabrało się budowę molocha a nie za to na czym zrobił renomę. EA też przecież nie było kiedyś złe. Steam zaprowadził ich tam gdzie są teraz. Zresztą po to był zaprojektowany.

  9. @TruthDefender nigdy w życiu mi nie wmówisz, że gry F2P (Dota 2, TF2), w które miesiąc w miesiąc grają miliony, czy wsparcie dla modów (ot Black Mesa, która nie dość, że nie została zablokowana przez Valve na podstawie praw autorskich, to jeszcze dostała pełne wsparcie Source za free, czy Insurgency, który trafił ostatnio na Steama w płatnej wersji, dzięki czemu twórcy moda też mają hajs), 10 mln $, które zarobili twórcy itemów do gier, to są jakieś smaczki. W dodatku robią to, na co od wielu lat czekałem,

  10. czyli Steam i gry na Linuksa. Poza tym skąd wiesz, że nie powstaje EP3/HL3? Bo nie ma zapowiedzi? Ostatnio coraz więcej się słyszy o Source 2 i to oficjalnie. A co za tym idzie, można przypuszczać, że zapowiedzą HL3 po premierze Source2. Jak widać woleli się wstrzymać z produkcją tej gry do momentu stworzenia silnika, który jest tworzony z myślą o ich platformie do gier (Steam Machines/Steam OS).

  11. TruthDefender 12 lutego 2014 o 19:18

    @jasio Miliony nagle przejdą na Linuxa co?;) Skąd wiesz, że nie idziesz w pułapkę co? Że Valve nie uczy się od najlepszych? Od Microsoftu, Activision Blizzard czy EA? Przecież nie przegną pałki zanim nie zbudują pozycji na której będą nie do ruszenia. Zresztą skoro wygrywają w sądzie z konsumentami to już zaczyna to brzydko pachnieć. Stary naprawdę jesteś tak naiwny. Co to jest poświecić kilka milionów gdy można dzielić i rządzić rynkiem wartym miliardy budując OBLIGATORYJNĄ platformę Steam?

  12. TruthDefender 12 lutego 2014 o 19:21

    PS. I naprawdę dzięki wielkie, za to „wstrzymanie” akcji w samym jej środku. No pauza wyśmeinita. Akurat marzyłem o tym by czekać wiele lat ciąg dalszy. W końcu jestem zahartowanym w boju polsatowcem! Dzięki reklamom przerywającym akcje w najlepszym momencie na tak długo nauczyłem się z tym żyć nawet gdy przerwa trwa… cholera wie ile już lat. Rachubę straciłem:D A tak serio.. kpisz czy o drogę pytasz?

  13. Szczerze to mnie gó*no obchodzą te „miliony”, które przejdą na Linuksa. Dla mnie ważne jest, że ja będę miał wygodniej. A i inni pewnie też. Wiem też, jakie zdanie mam o Acti i M$ (o EA się nie wypowiadam, bo jakoś szczególnie w ich gierki nie gram/nie grałem), więc dla mnie to żadni najlepsi. Ze SteamOS raczej nie będę korzystał, bo to Debian (na którym obecnie pracuję) + dodatki od Valve przeznaczone do salonu. I nie wygrywają w sądzie z konsumentami, tylko z jakąś organizacją, która głosi wszem i wobec,

  14. że stoją za konsumentami. Ja jakoś nie czuję, żeby oni bronili moich praw. Tam chodzi o hajs (gdzieś to już słyszałem…), pod pretekstem praw konsumentów. Jeśli zobaczę działalność tej organizacji wpłynie jakoś pozytywnie na mnie, to może zmienię zdanie. Co do wstrzymania akcji w kulminacyjnym momencie, to cóż, nikt się nie spodziewał, że tyle czasu zajmie stworzenie kontynuacji i również się irytuję z tego powodu, ale wolę dostać produkt dopracowany i przemyślany, niż jakąś papkę pokroju nowych CoDów…

  15. I jeszcze słówko do webmasterów CDA. Czy zwiększycie w końcu ten limit znaków na komenty? Nie wiem co daje to śmieszne ograniczenie, ale już więcej miejsca zajmuje jak ktoś pisze kilka komentów z rzędu niż jakby miałby być większy limit. I odpowiadajcie na maile……

  16. TruthDefender 12 lutego 2014 o 19:50

    Hehe.. mogli by zwiększyć ilość znaków, ale i wprowadzić edycję:) Taki system komentarzy już od dawna działa na JoeMonster.org:) Ja tylko mówię, że przez Valve, straciliśmy pewnie już nieodwracalnie możliwość odsprzedawania gier tak jak to mają konsolowcy. Fakt, że gry mają droższe, choć to też wynika z samej specyfiki konsol. A promocje też mają. No i też mogą faktycznie być właścicielami gier i mieć ich kolekcję, a nie mieć tylko dostęp do wirtualnych licencji.

  17. TruthDefender 12 lutego 2014 o 19:55

    HL2 powinien mieć zamkniętą fabułę, tak jak było to wcześniej przy jedynce. I wtedy nie ma problemu, czekam sobie na trójkę ile tam oni sobie chcą bym czekał. Zamiast to zrobić, olali fanów i zaczęli trzaskać Steamowy monopol. To nie jest ok. Lepiej byłoby dla całej branży gdyby po prostu robili gry tak jak robili. A nie starali się zostać drugim Microsoftem, tyle że w grach. Z tego nie wyjdzie nic dla nas dobrego. Ludzie buntowali się już przy premierze HL2. Przeciwko epizodom, przeciwko L4D2 i mieli racje

  18. Żyjemy w XXI wieku. Prędzej czy później ktoś i tak by zrobił takiego Steama. I akurat jestem zadowolony, że padło na Valve. Nie wyobrażam sobie np. gdyby było to działo takiego Activision. Już nie mówiąc o tym, że EA chciało kupić Steama za 1 mld $. I mi osobiście nie przeszkadza to, że nie można sprzedawać „używek”. Jak już mam coś kupić na Steam, to sprawdzam recenzje, oglądam jakieś gameplaye, po prostu wiem czego chcę od gry (no zdarzają się wyjątki jak jest jakaś super promo).

  19. @TruthDefender wsparcie moderskie to tylko smaczek? Te wymienione rzeczy dosłownie tworzą grę! Konsola w większości gier Valve jest niczym narzędzie deweloperskie, gdzie można zmienić niemalże każdy parametr gry. Gra jest elastyczna, można grzebać w plikach gry, można dopasować ją sobie do swoich potrzeb i się jeszcze lepiej bawić.

  20. I jak już kupię coś, to po jakimś czasie lubię sobie pyknąć w gierkę jeszcze raz. Ale rozumiem ludzi, którym brakuje tej funkcji. Nie dogodzisz wszystkim. Osobiście wolę częstsze wyprzedaże niż możliwość odsprzedawania. A co do tego zapisu o subskrybowaniu. Skoro Valve zmieniło regulamin, to znaczy, że mogło to zrobić kiedy tylko chciało.

  21. I jeśli Gabe by chciał zwijać biznes i wyłączyć Steama, to nie musiałby się pier.dzielić w jakieś regulaminy, tylko by to zrobił. To jest forma zabezpieczenia swojego biznesu.

  22. W sumie większy żal jaki mam do Valve jest taki, że nie ma PLN na Steamie. Ale skoro ostatnio powiększyli zakres walut, to może i na złotówki przyjdzie czas. I nie, nie przepraszam za czwarty koment.

  23. TruthDefender 13 lutego 2014 o 07:06

    Dobrze, że wspomniałeś za mnie o tej kolejnej kpinie jaką jest brak PLN:) To jest właśnie brak szacunku dla klienta. Nie brak modów. Na konsole nie robi się modów i maja się świetnie. To jest dowód na to, że wcale to nie jest potrzebne i wcale dużo osób z tego nie korzysta. Że ludzie chcą przede wszystkim by podstawowa gra była ok i wtedy ją kupują. A nie bo są mody. Jak gra jest super to mody staja się zbędne. A jak są potrzebne to gry i tak nie kupisz.

  24. TruthDefender 13 lutego 2014 o 07:10

    A jeśli ktoś zmienia regulamin pod groźbą bana to sam się zastanów! Normalnemu człowiekowi się oczy otworzą, że kompletnie nie ma żadnej kolekcji. Że grube pieniądze lecą na listę trialów, a nie na kolekcję gier taką jaka znaliśmy ją kiedyś na PC, lub taką jaka mają konsolowcy. Mydlą oczy wyprzedażami, bo ale i tak maja z tego interes i wychodzą na swoje. Koszt sprzedaży to tylko koszt utrzymana serwera. Nawet za przewalutowanie na PLNy nie chce im się dopłacać. Nawet 49 dolarów to 49 euro.

  25. TruthDefender 13 lutego 2014 o 07:14

    Cały ten marketing sprawia, że dochodzi do takiego absurdu jak wariowanie dzieciaków i kupowanie gier hurtowo tylko dlatego, że są tanio i że „będą w kolekcji” nawet jak w nie nie zagrają. A kolekcji oczywiście nie ma. Wszystko po to by uzależnić od siebie, by budować monopol. Potem wydawcy nie mają wyjścia, bo słyszy się: „a gra będzie podpinana pod Steam?” „nie, będzie podpinana? ee to chyba nie kupię”. To ładują to na tego DRMa… a o to Valve przecież chodzi:)

  26. TruthDefender 13 lutego 2014 o 07:19

    W tym wszystkim niewiele mnie cieszy. Cieszy mnie tylko to, że wygląda na to, że nie tylko ja mam otwarte oczy i jest niemało osób którzy jak ja unikają Steama. Czy to wynik analizy i wiedzy jak u mnie czy intuicja ich przestrzega przed tym to nie wiem. Cieszy mnie też powstanie konkurencyjnych platform. To, że EA i Ubisoft mają swoje DRMy. To jedyne co w pewnym stopniu blokuje Steama przed ostatecznym panowaniem na rynku. A takiego scenariusza wolę sobie w najgorszych snach nie wyobrażać…

  27. @TruthDefender|”mody staja się zbędne. A jak są potrzebne to gry i tak nie kupisz.” Niejeden kupił Armę: Operation Arrowhead jedynie dla DayZ. Przez ten darmowy przecież mod wzrosła nawet cena gry… Niemniej jednak, muszę przyznać ci wiele racji. Steam, oprócz zalet, ma również liczne wady. Nazywanie kolekcji steamowych gier trialami to przesada, ale jest w niej zadziwiająco dużo prawdy. Teoretycznie, twórcy CoD-a mogliby – za pomocą obowiązkowej aktualizacji – zmienić go w np. symulator ciągnika…

  28. … i nikt nie mógłby nic z tym zrobić. Najgorsze jest to, że nie da się uniknąć korzystania z tego typu platform. Dobrze, że chociaż mamy wielu gigantów. W przeciwnym wypadku Steam miałby monopol na cały rynek gier PC…

Skomentuj Maciejus92 Anuluj pisanie odpowiedzi