DMC: Devil May Cry – Fajny trolling Capcomu. Chcesz starego Dantego? To go sobie kup…

DMC: Devil May Cry – Fajny trolling Capcomu. Chcesz starego Dantego? To go sobie kup…
Capcom jest najwyraźniej tak mocno przekonany o tym, że decyje podjęte przy relanuchu serii Devil May Cry były jak najbardziej właściwie, że nie kwapi się do tego, by utulić w żalu fanów starego Dantego. Co prawda za dwa tygodnie pojawi się mini-DLC ze starym modelem bohatera, ale... trzeba będzie za nie zapłacić.

Po ukończeniu DMC: Devil May Cry – nasza recenzja TUTAJ – odblokowuje się skórka, która pozwala nowemu bohaterowi nałożyć na głowę perukę z włosami tego starego.

Jeśli jednak ktoś chciałby zagrać w DMC postacią rzeczywiście przypominającą pierwotnego Dante, powinien poczekać do 30 stycznia (to oficjalna data japońskiej premiery, ale należy zakładać, że zbliżona będzie w USA i Europie), kiedy pojawi się DLC zawierające trzy kolejne skórki, dużo bardziej nawiązujące do oryginalnego projektu postaci (patrz obrazek na górze). Dowcip – czy raczej trolling – polega jednak na tym, że trzeba będzie za nie zapłacić – 320 MSP/ok. 16 zł.

A jeśli sądzicie, że to nie trolling – oto co w grze nowy Dante mówi o „starym” wyglądzie:

180 odpowiedzi do “DMC: Devil May Cry – Fajny trolling Capcomu. Chcesz starego Dantego? To go sobie kup…”

  1. Znaczy w grę już wszyscy graliście, że uważacie ją za taką słabą czy tylko demo? Jak na moje to ten nowy DmC wygląda baaardzo kozacko i szczerze mówiąć nie mam żadnego „ale”. Co dziwiło mnei w starym DMC to to, że żadne wojsko nie zainteresowało sie sytuacja z demonami w mieści w drugiej czy trzeciej części i nie starano się w żaden sposób schwytać i zbadać głównego bohatera. Nie rozumiałem, czy tamtym świecie demony sa tak powszechne? w każdym razie klasyka klasyką ale ja w tej chwili jestem za realizmem.

  2. @lukasmars|DmC jest grą realistyczną? Na serio?

  3. @lukasmars W starej serii demony były dość powszechne, acz nie wiem czy wszyscy o tym wiedzieli. Najlepiej pokazuje to anime gdzie Dante dostaje coraz to nowe zlecenia z różnych miejsc. Nie mówiąc że Dante posiada właśnie agencję zajmującą się zabijaniem demonów. 😛 W kwestii oceniania gry to demo dobrze pokazuje podstawy a to w nich tkwią problemy, a fabuła jest powszechnie dostępna w necie. Te urywki które znam nie nastrajają pozytywnie.

  4. @lukasmars Wiesz, demo to jest taka sama manipulacja jak reklama, to najlepsze 30 minut gry wyciete z gry aby pokazać Ci jak fajna jest ta gra, i jak po demie ktoś mi powie, że gra jest słaba to ja mu wierze.

  5. Na słowa ciśnie mi się jedno słowo: żenada. Największe zdzierstwo ostatnich lat (zaryzykuję stwierdzić, że wszech czasów). Na prawdę myślą, że ktoś da 16 zł za skórki?

  6. @zoldator|Zalezy w jakim sensie. Wydaje mi się, że gdyby demony i Dante istnieli w świecie realnym to tak właśnie wyglądał by jego żywot. Przede wszystkim żyłby na granicy prawa i ubierał się chyba w lumpeksie.

  7. @anok98 a pomyśl ile tysięcy ludzi kupuje codziennie w mikrotransakcjach jakieś dodatkowe bomby czy inne punkty do gierek na komórkę – wyjdzie Ci mniej więcej obraz poziomu ogłupienia społeczeństwa :>

  8. @BugenHagen |Demo ma tylko właśnie te podstawy rozgrywki i zachęcić do dalszego zbadania produktu. W tego typu produkcjach ma pokazać fragment normalnej rozgrywki i mieć jakiś element szokowy. Tak jak było w przypadku gry Batman AA, gdzie demo było po prostu liniowe(ot tak początek gry), a kończyło sie w momencie kiedy pokazano nam pierwszego bossa i to jaki jest on brzydki i krwiożerczy. Tutaj chyba mylisz demo z trailerem.

  9. @BugenHagen Demo ma po prostu zareklamować grę tak więc daje się w nim fragmenty które mogą przedstawić o co mniej więcej chodzi w danej produkcji. W tej grze zapewne istnieje jeszcze wiele ciekawych elementów i bardziej kreatywnych bossów. Mnie mimo wszystko interesują skrypty postaci i ogólnie fabuła gry. Takze mozna zauważyc, że tym razem Vergil ma więcej uczuć do Dantego jako do brata plus wylgarność demonów jest ciekawa bo wcześniej były one bardziej groteskowe jak np chomiczy pysk Beowulfa.

  10. @anok98 ty chyba nie grałeś w lola 🙂

  11. tak czytam te komentarze ktorych tresc brzmi „gra jest do bani” itp. . Ilu z was w to gralo ze oceniacie to negatywnie?

  12. @Wujas Na pewno mniej niż ludzi którzy zadają to bezsensowne pytanie. Demo jest? Jest. Fabuła w internecie jest? Jest. Tyle starczy do pełnej oceny. A na pewno do wymienienia tych minusów, które wymieniamy. Tym bardziej że chodzi w tym oto żeby wiedzieć ZAWCZASU czy gra jest dobra, a nie wywalać pieniądze w błoto a potem żałować.

  13. @VoidORO: nie tobie decydować jaki jest gadunek odpowiedni dla mnie a jaki nie. Dla mnie DMC3 to crap, podchodziłem 4 razy i za każdym razem kończył na unistalce. Boli cię to, że mam inne zdanie niż reszta zaślepionych fanbojów i że nie jestem fanatykiem żrącego pizzy wypłowiałego młokosa? Nie mój problem. Nie będę ukrywał swojego zdania. Albo „skoro wszyscy tak twierdzą to ja też musze” bo przeca „fanboj ma racje”. Nie podoba mi się i już. |-|Co to slasherów to taki God of War był awsom, Dante I był fajn

  14. @BugenHagen: rly? Od kiedy? Z tego co mi wiadomo, to na demo zazwyczaj składa się pierwszy etap gry (lub jakiś początkowy urywek) by pokazać jak gra wygląda, by zachęcić do kupna lub nie. Nie wiem skąd wyrwałeś argument „ze najlepsze co mają do pokazania w grze znajduje się w demie” -> w takim razie po kiego gry kupować? W końcu demo to sama esencja esencji… NC.

  15. @KiRA „lubie twitch shootery ale nie lubie quake 3 arena” – to absurd. Zresztą, naprawdę myślisz że ludzie lubią DMC3 za bohaterów? Mylisz się. To gameplay sprawił że ludzie pamiętają tą grę do dzisiaj. Jeżeli szukasz fabuły czy dobrze napisanych bohaterów, jak już wspomniałem, wybrałeś zły gatunek. To czysty idiotyzm szukać takich rzeczy w tych grach. DMC3 to szczyt slasherów do którego zbliżyły się może tylko tytuły jak bayonetta i ninja gaiden. Ale przecież lepiej napisać LOL JESTEŚ ŚLEPY FANBOJ.

  16. GallAnonimowiec 19 stycznia 2013 o 19:46

    Aż mam ochotę zagrać w DMC3 z mej kochanej edycji premierowej…|Wybaczcie mam demony do ubicia. 😀

  17. @VoidORO: Nie mówię ze uwielbiam, ale lubie od czasu do czasu sobie pograć. Nie dla wałkowania statów, bo mam to gdzieś, a dla funu. Gram dla siebie, a nie dla intenetu. Nikomu nic nie muszę udowadniać. Druga sprawa, owszem. Mam kumpla psychofana, który za obrazę Dantego potrafiłby zatłuc… ja mam z tego nieziemski fun. Ale coż, są i tacy. Mi DMC 1 i 3 nie przypadły, nic nie poradzę na to. Groteska, postacie nieciekawe (nie mówiąc o samym Dante ale te dwie panienki co latają wokół niego to też ałała).

  18. GallAnonimowiec 19 stycznia 2013 o 19:58

    @KiRA |Ale nie musisz doprowadzać do nerwicy fanów tej serii tylko po to by mieć satysfakcję jak jakiś troll ;_;

  19. @GallAnonimowiec|Jeżli gra do niego nie trafia to co to za problem? Mnie nie ciągnie do żadnych gier sportowych fifa, maden itd ale nie mówię, że są to crapy.W DMC3 skin Dantego z pierwszej części gry był do odblokowanie po przejście któregoś z wyższych poziomów trudności. Oczywiście tu nie moze być tak samo bo Capcom musie się nachapać na dlc zablokowanych na płycie. Taką politykę mogą sobie wsadzić głęboko tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

  20. Deathroll2097 19 stycznia 2013 o 20:23

    Nie będę pisał o wyglądzie nowego Dantego bo to już bez sensu.Capcom robi pod siebie już trochę za dużo i mam nadzieję że w końcu się doigra.Z tymi skinami to kop w krocze dla fanów.Taki bonusik powinien być w podstawce za darmo właśnie dla fanów a nie jako pretekst do nabicia kabzy i wnerwiania ludzi.Chciałem nawet to zakupić na PieCa bo mało tego typu gier na PC ,ale po takim zagraniu mam to gdzieś.

  21. ”nie jestem fanatykiem żrącego pizzy wypłowiałego młokosa?”|Bo młokos Donte z wyglądem ala emo hipster rzucający na prawo i lewo tekstami rodem z gimnazjum to naprawdę świetna postać(mówie o nowym DMC),nie wiem kiedy grałeś w DMC3,ale ta gra byłą genialna wtedy kiedy wychodziła,w ”tamtych” czasach,obecnie graczom może się nie spodobać biorąc pod uwagę to że choćby nowe DMC jest robiony pod ”niedzielnych” graczy(by jak najbardziej ułatwić rozgrwykę ),a nie starych wyjadaczy gatunku

  22. Ja grałem dosyć dawno,byłem sceptycznie do gry nastawiony,ale jak już się do niej dobrałem do ah 🙂 miło wspominam okres grania w tą grę,mimo że sporo się przy niej natrudziłem.

  23. @KiRA też nie rozumiem tego ” żrącego pizzy” to coś złego?,sądząc po nicku i avatarze chyba w anime,mandze siedzisz,więc powinieneś wiedzieć że sporo postaci ma cechy żarłoków danych rzeczy,lub są charakterystyczni przez jakiś gest(choćby specyficzne poprawianie okularów) lub właśnie przez to że coś wpierniczają stale,( w Death Note jest ktoś kto nie rozstaje się ze swoją czekoladą).

  24. Nowego wizerunku też nie bronie, bo imo jest mocno stylizowany na Pattisonie (czy jak mu tam). A ten zwrot odnośnie białowłosego to cóż… zostało mi w głowie ;P . Ale porównując fun z DMC 3 (po raz wierszyt kupiłem jak było w serii SuperSeller – 2007r może… nie pamietam) z tym z DmC 2k13… różnica diametralna. Może dlatego, że nie lubię się wnerwiać na masohistyczny poziom trudności… co prawda gram od zeszłego millenium, ale nie lubię się męczyć. Do niedzielnych się nie zaliczam, ale hardkorów również

  25. @KiRA też nie lubię się męczyć,ale grając w DMC3 byłem jakby masochistą 😀 ,męczenie się dawało mi frajdę xD

  26. Powiem tak, mam za dużo gier w kolejce, za mało czasu na to wszystko. W związku z czym wolę zaliczyć jak najwięcej niż 100h męczyć się ze slasherem… Dlatego mam pompę nieziemsiką z maniaków co to muszą na ultra ultra hardzie wszystko przejść w randzie SSSSS bo inaczej umrą XD To silniejsze ode mnie. To samo dotyczy „fszechwiedzoncych hejterów” i „fanbojuf”. Gram w co lubie, a nie w to co mi narzuca internet (stąd też nie opieram się na opiniach forumowych płaczków, recenzjach itd. Kupię, zagram, ocenię).

  27. Niektórzy wolą gry trudniejsze, inni łatwiejsze. Gorzej jeśłi wiekszość gier jest łatwych i jeśłi ktoś szuka wyzwania musi się namęczyć żeby znaleść coś porządnego.

  28. @KiRA DMC 3 masohistyczny poziom trudności? Rozumiem że mówisz o Easy bo inaczej byś nie narzekał tylko zmienił. A potem mówisz, że „Do niedzielnych się nie zaliczam, ale hardkorów również”. Sorry ale mnie wygląda że w takim razie jesteś jednym z większych nieudaczników z jakimi się spotkałem xD Jak chcesz się dowiedzieć synku co to masohistyczny poziom trudności to polecam przykładowo Ninja Gaiden na NES-a. To taka konsola, która powstała 15 lat zanim się urodziłeś, polecam ;]

  29. @MartiusGW Dark Souls i po problemie. Jasne, bardzo chętnie spędze wolne przy jakiejś trudnej produkcji, ale niech będzie oryginalna, chce wsiąknąć w fabułe i zwiedzać fantastyczne światy. Jeśli tego nie ma to dużo bardziej wole łatwiejszą i krótszą produkcje przy której przynajmniej moge się zrelaksować przez te góra 4 godziny. Co do nowego DMC to podoba mi się bardziej niż poprzednie odsłony a do nowej postaci można przywyknąć. DLC nie skomentuje bo to przecież w tej branży już norma…

  30. @Elenthar: przykro mi, ale na NESie się wychowywałem ;] Albo raczej Pegasusie, bo to było wówczas w polsce dostępne. Tylko, że wtedy chodziło się do podstawówki i miało się w cholerę wolnego czasu. Po dziś dzień pamiętam wszystkie Contry, Mario, Ninja Gaiden, Castlevanie i inne z tej konsolki ;] . Próbowałeś mnie obrazić, pudło. Zresztą jak chce pograć w coś trudnego to odpalę sobie Dark Souls… tyle, że to ma uczciwy poziom trudności. I nie mówiłem, że DMC3 jest trudne, tylko że olałem bo mi nie przypadło

  31. Z tym, że Dark Souls jest trudne od początku do końca i na przesadną ostrożność się nastawia od początku. Podobnie Ninja Gaiden na duże konsole…|PS. Poniżej normala nie schodzę… więc wiesz, kolejne pudło z próbą obrażenia mnie. Leczenie kompleksów czy co?

  32. @KiRA „Ale porównując fun z DMC 3 (po raz wierszyt kupiłem jak było w serii SuperSeller – 2007r może… nie pamietam) z tym z DmC 2k13… różnica diametralna. Może dlatego, że nie lubię się wnerwiać na masohistyczny poziom trudności…” haha, to może wg. Ciebie masochistyczne nie znaczy trudne? To wytłumacz może co w takim razie co znaczy to określenie bo nie ogarniam ;p

  33. Heh… tak jest jak chce się zmieścić w 500 znakach i skraca myśli. Cóż, każdy inaczej podchodzi do gier. DmC jest dużo prostsze niż DMC3 i bardziej widowiskowe. W związku z czym lepiej mi się grało w demo tego nowego niż w to stare coś, co mi nie przypadło do gustu. Z tym masohistycznym poziomem trudności to miał być nowy akapit ale cóż, komentarze nie pozawalają na tak „zaawansowane” formatowanie tekstu. Akurat grałem w to wówczas kiedy slasherów unikałem jak ognia, a gusta się zmieniają… to było w 2007

  34. @KiRA Dark Souls świetna gra, ale trudna to ona nie jest… Jest po prostu normalna, jej poziom trudności to powinien być taki standard wszystkich dzisiejszych gier i od tego dopiero można robić trudniejsze poziomy dla maniaków (np. mnie ;p). Ostatnia faktycznie trudna gra w jaką grałem (z nowszych produkcji) to Prinny 1 i 2 na PSP. Polecam, genialne gry pod każdym względem. (humor też pierwsza klasa ^^)

  35. Mamy 20013. Szmat czasu by nadrobić zaległości, pograć w parę tytułów (Jak wspominałem, GoW którego wówczas nie lubiłem przypadł mi do gustu a Dante’s Inferno okazało się fajny slasherkiem, potem doszło Ninja Blade, DMC4 itd.). Czasy sie zmieniają, gusta się zmieniają, podejścia również. Nie wiem czy teraz w DMC3 grałoby mi się inaczej czy nie, bo nie zamierzam do tego wracać – chyba że któryś z kumpli sprezentuje mi trylogię w HD. Wówczas może zerknę, bo nie lubie marnotractwa. Tak to wątpię.

  36. @KiRA „tak jest jak chce się zmieścić w 500 znakach i skraca myśli” tak, jasne XD nie myślisz co piszesz a potem jeszcze boisz się przyznać do braku logiki… |”Akurat grałem w to wówczas kiedy slasherów unikałem jak ognia, a gusta się zmieniają…” hahahah to po co w takim razie to kupowałeś skoro unikałeś gatunku jak ognia? XD

  37. @Elenthar: czy ja wiem? Każdy serwis/portal/czasopismo, z którym się spotkałem twierdzi że DS jest trudne, ale poziom trudności jest uczciwy. Ot gierka dla garstki. Mamy czasy kiedy gry robi się dla szerszego gronia, aniżeli dla wąskiej grupki jak kiedyś – kiedy to internet był dla wybranych a posiadanie komputera LUB PSX było czymś niezwykłym. Teraz to gracz ma kompa i kilka konsol… i nic w tym dziwnego. Poza tym mniej czasu na hobby. Studia/praca/rodzina… przez co gry są łatwiejsze i krótsze…

  38. @Elenthar: po co? Bo japońskie. W tym samym czasie na PC wyszły RE4 i Onimusha. A wówczas miałem manię na zakup japońskich produkcji jak te wychodziły na PC. Kupiłem, zainstalowałem, pograłem, odinstalowałem. W myśl zasady – pogram, ocenię. A nie jak większość – obejrzę trailer, wiem juz wszystko. Poza tym moje pieniądze, co cię to interesuje dlaczego kupiłem. Może miałem kaprys. Ale jak pisałem, mania na zakup rzedko spotykanej japońszczyzny. No i DMC3 było moją pierwszą częścią z cyklu z którą się zetknął

  39. @Elenthar ale przyjmij do wiadomości że jest nowe pokolenie graczy wychowane na obecnych grach i oni gier pokroju Dark Souls nie przełkną, a gry to biznesz i rynek dostosowywuje się do klienta. Dark Souls jest wyjątkiem który potwierdza regułę (przynajmniej na PC). Dark Souls jest trudne dopóki się nie nauczysz w niego grać, każdy rodzaj przeciwnika to inna taktyka i z czasem gra już nie jest taka trudna ale satysfakcja zostaje. Tak właśnie powinno definiować się poziom trudności gry….

  40. @KiRA Nie no jasne, wydawaj pieniądze na co chcesz, ale dla mnie to po prostu mało logiczne kupować grę z gatunku którego się unika (w danym momencie…). „czy ja wiem? Każdy serwis/portal/czasopismo, z którym się spotkałem twierdzi że DS jest trudne” a co mnie to obchodzi co piszą? Ty też wcześniej pisałeś że masz gdzieś opinie prasy… Swoją drogą DS nie jest „gierką dla garstki”, polecam wyszukać wyniki sprzedaży.

  41. Logika nie idzie w parze z kolekcjonerstwem. Podałem chyba stosowny argument. Wystarczy wg mnie. Podobnie myślą piraci. Po co kupować skoro mogę mieć za darmo. Wystarczy że płacą za neta (albo i nie). Nie przypadło mi w danym momencie do gustu, na szafke, może później się odświeży tytuł (jak pisałem dawałem szansę kilkakrotnie więc nie widzę tu zarzucanej przez ciebie braku logiki), sry* nie lece od razu na allegro i nie sprzedaję bo „coś mnie zawiodło”.

  42. dobra… widzę, że niektórzy się nieźle tu rozpisali, a to raczej nie jest jakieś forum, czy coś, żeby gadać o wszystkim i wgl, ale sam bd niewiele gorszy;]|tak w temacie… gdy po raz 1zobaczyłem i usłyszałem co chcą zrobić z DMC nie uwierzyłem… ok pierwszym moim DMC była czwórka i pokochałem Nero, a Dante był dla mnie czymś cienkim i wgl niepotrzebnym… leczy gdy zagrałem w trójkę i po jakimś czasie znów w czwórkę, to ogarnąłem, że ten gość jest po prostu boski o.O! obecnie żal mi kasy na hd, ale kupie

  43. niedługo, lecz to nieważne… hmmm więc no do jasnej ciasnej od samego początku byłem na NIE, NIE, NIE!@%$&* lecz po zagraniu w demo tego czegoś zostałem miło zaskoczony, ponieważ wg mnie to jest naprawdę dość fajna gra… może nie tak jak 3,4, ale jest fajna… jest tylko 1mały problem, a właściwie jest to największy i jedyny problem tej gry: !TYTUŁ! to nie powinno się zwać DMC… to powinna być zupełnie nowa seria, czy coś… nie na to czekało 90% fanów. Zrobili z tego [beeep] dla dzieci wchodzących w świat

  44. i dostających konsole (/pc) na swoje 13urodziny. Ok dialog z bossem w demie… może hmmm żałosny i nie w stylu Dante’go, ale mi sie osobiście bardzo podobał mimo wszystko i wywołał u mnie lekki śmiech, lecz to no kurde nie jest Dante! x.x lubię emo, a to jest emo boy uzależniony od szlugów i kozaczenia (to jakoś nie pasuje do emo o.O), więc nie wiem jaką postać chcieli stworzyć twórcy… o fajnie mój stary był demonem a matka aniołem-bd kozaczył i się chwalił jaki mega nie jestem. łata fak?!

  45. nie wiem co jeszcze dodać, bo gdyby nie tytuł i gdyby robili kontynuacje czwórki to wszystko naprawdę spoko;/ a ten dlc jak w temacie… O.o

  46. To, że mam gdzieś nie oznacza, że nie mogę czytać/oglądać/ bądź się opierać na tych opiniach. Ważne, że nie sugeruję się nimi przy zakupie tytułu (bo ja z reguły wiem co kupie albo nie, co mi się spodoba a co nie… co pewniakiem kupie w pre-orderze, a co będzie miało szanse w reedycji za grosze – jak opisywany tutaj DmC, jeden i drugi.). A to, że oglądam, czytam i mi to w pamięci utknie, no cóż. DS jest dla garstki. Co z tego, że kupiło sporo, jak przeszło niewiele. A Casuali jest więcej = więcej $.

  47. @Danon666 „a gry to biznesz i rynek dostosowywuje się do klienta” dokładnie, święte słowa. Ale jak to świadczy w takim razie o klientach? Poziom większości zawsze był niższy niż mniejszości ale kiedyś to ta mniejszość miała dostęp do dobrych komputerów, konsol itd a teraz każdy może mieć taki sprzęt, a wiadomo… masa ściąga w dół. To tak jak z wyższym wykształceniem – kiedyś to był przywilej studiować na uczelni i poziom nauczania był b. wysoki a teraz każdy nieuk ma wyższe wykształcenie…

  48. @DEO tak, pisałem o tym wcześniej, to nie jest tragiczna gra ale niech się trzyma z daleka od DMC i nie byłoby hałasu.

  49. @Elenthar Kiedyś do gier też się bardziej przykładano bo była to nowość i bardzo często twórcy traktowali to jako sztuke, starych tytułów wymieniać raczej nie musze. Teraz klepie się masówki pokroju Call of Duty, byle szybko byle się sprzedało i niestety ale nikt nic na to nie poradzi a będzie jeszcze gorzej, bo skoro ludzie cały czas takie gry kupują to dla czego ktokolwiek miałby się odcinać od kasy i coś zmieniać.

  50. @Danon666 oj tak… niestety muszę się zgodzić ze wszystkim co piszesz ;/ Pamiętasz taką grę Dragons Lair (w wersji na automaty)? Dzisiejsze gry dokładnie idą w takim samym kierunku interaktywnych filmów… Śmieszą mnie ludzie, którzy robią sobie listę gier do „zaliczenia” na której widnieje 100 tytułów i wszystkie przechodzą wciskając jeden przycisk (albo QTE). Kiedy zapytam taką osobę czy odczuwa satysfakcję po przejściu planszy czy bossa to nie wie o co mi chodzi…

Skomentuj Kawalorn Anuluj pisanie odpowiedzi