27.05.2015
Często komentowane 25 Komentarze

Do Europy przylecą dwie części Sword Art Online

Do Europy przylecą dwie części Sword Art Online
Znam parę osób, które lubią Sword Art Online, więc to pewnie dobre wieści: Sword Art Online: Lost Song i Sword Art Online Re: Hollow Fragment trafią do Europy. Jeszcze w tym roku!

Jak napisano na koncie Bandai Namco, jesienią tego roku w Europie będziemy mogli pograć w Sword Art Online: Lost Song na PS4 i Vicie. Jak następnie dodano, latem na stacjonarce Sony pojawi się też Sword Art Online Re: Hollow Fragment. Tę ostatnią grę możecie zobaczyć poniżej, w wersji z PS Vita:

25 odpowiedzi do “Do Europy przylecą dwie części Sword Art Online”

  1. WooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooW

  2. Wszystko fajnie, ale ja już mam swoją azjatycką wersję z angielskimi napisami XP….

  3. Za nic nie mogę zrozumieć fenomenu SAO… Ludzie którzy się tym jarają chyba mało anime widzieli

  4. A co z ps3 ?

  5. „Znam parę osób, które lubią Sword Art Online” ja nie znam żadnej :v

  6. Jakie to jest brzydkieee… ;D

  7. @Gumiaczek ludzie którzy jarają się SAO najczęściej jarają się też innymi słabymi, mainstreamowymi anime typu Tokyo Ghoul czy Kuroshitsuji.

  8. Co za ironia. Tak samo jak Naruto, SAO jest kompletnie denne. A jednak te serie dostają całkiem dobre gry. CZY KTOŚ MOŻE MI TO HIPSTERSTWO WYTŁUMACZYĆ!?

  9. SAO jako anime jest takie sobie, ale LN’ka jest lepsza. Jest nawet wydawana w Polsce przez kotori.pl 😛 Są lepsze LN’ki, ale aż tak źle nie ma – jest dużo więcej szczegółów i w ogóle sensowniejsze się wydaje przy czytaniu książki.

  10. Jeśli ta gra jest taka sama jak anime to zacznie się obiecująca a potem zacznie się spirala który skończy się u mnie depresją i prawdopodobnie myślami samobójczymi bo coś takiego istnieje w naszym świecie i ma rzeszę fanów.

  11. Jaki circlejerk się zrobił, lol.|Pewnie tacy elityści a Elfen Lied 10/10 by dali.|Gra wygląda całkiem całkiem.

  12. LN-ka SAO lepsza od anime, które starało się naprawić 100% bullshit by Reki Kawahara? Chyba tylko w polskiej wersji, po tym jak tłumaczka doprowadziła ten crap do stanu względnej czytalności.

  13. @MattiR polskie tłumaczenie jest takie samo, na dodatek niektóre strasznie dziwne zwroty 😀 I tak jest bullshit, w końcu to SAO, ale jest lepiej niż w anime (przynajmniej do 1/3 książki, całej jeszcze nie zmordowałem bo mi się po prostu nie chce). Chociaż fakt, LN’ka wydaje się trochę bardziej chuuni

  14. Więc anime o grze, która pomimo bycia MMORPG wygląda jak gra dla pojedynczego gracza, dostaje grę dla pojedynczego gracza. To się nazywa ironia.

  15. @Gumiaczek a ja nie wiem skąd się taki hejt na to anime wziął? Ma porządne sceny walki, a historia jest dosłownie przeciętna ale z bardzo mocnym startem. Jako całość kuleje, ale pojedyncze odcinki przyjemnie się ogląda. Nie ma co się pastwić nad tym tytułem tylko przyznać mu 6/10 i ruszyć ze swoim życiem dalej. Natomiast mnie zastanawia jak komukolwiek może się One Piece podobać. Największy crap jaki w życiu oglądałem. Zarówno manga jak i anime.

  16. Każde anime jest dla plebsu. Fani i antyfani SAO są siebie warci.

  17. @zerko1zerko2323|uważaj bo jeszcze ludzie popełnią zbiorowe samobójstwo po twoich rażących słowach ;^)

  18. ShadowsMaster 28 maja 2015 o 19:19

    @zero1zero3 mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę z faktu iż przeciętne anime ma bezsprzecznie wyższy poziom fabularny i graficzny od masy kreskówek europejskich(no a Disney tak ukochany przez wszystkich stał się ostatnimi czasy niebotycznym syfem), sposób opowiadania historii i kreacje postaci w hejconych przez ciebie”chińskich bajkach” jest często, acz nie zawsze niestety, porównywalny a czasem nawet lepszy niż dobre produkcje kinowe. |Nie jestem fanatykiem, ale twoja opinia jest nieco bezpodstawna.

  19. SAO to było bardzo dobre anime, ale głównie pierwsze 14 odcinków. ALO już trochę słabsze, ale nadal wyraźnie lepsze niż przeciętne.|Poza tym warto wiedzieć, że anime to odpowiedniki zachodnich filmów i seriali aktorskich, a nie animacji.|Anime tak naprawdę nie mają żadnej konkurencji na świecie bo nawet przeciętna produkcja jest lepsza niż zachodnie animacje.

  20. SAO zasługuje na 9/10, a ALO na 7/10.

  21. @ShadowsMaster 'Bezsprzecznie’ 'przeciętne’ huehuehue… Kolega mało zachodnich animacji (najwyraźniej poza Disneyem) ostatnio oglądał. Przeciętne anime i przeciętna zachodnia kreskówka są tak samo durne. Osobiście polecam Over the Garden Wall np. Zresztą nawet w Adventure Time widziałem bardziej wiarygodny rozwój postaci niż twoje 'przeciętne’ anime.

  22. W ogóle kreskówki zachodnie to jeden wielki syf. Tylko Japończycy robią dobre animacje.

  23. @mishiu Japończycy porostu robią najwięcej nie zawsze najlepiej. Zobacz sobie co zrobiły studia francuskie i inne -_-

  24. Czekajcie, Powieść (nie wiem jak inaczej określić po polsku Light Novel), która mówi o grze, zrobiona na jego podstawie kreskówka, na podstawie której jeszcze zrobiono grę? To już zaczyna się robić błędne koło. Niech potem jeszcze nakręcą film na podstawie gry, na podstawie którego napiszą książkę i zrobią z niej grę

  25. @xcver: Nie ważne na podstawie jakiego źródła jest anime. Wszystko można zrobić dobrze lub źle. A jeśli chodzi o SAO to jak pisałem pierwsze 14 odcinków było zdecydowanie bardzo dobrych (jak ktoś lubi klimaty jrpg).

Skomentuj SiopeR Anuluj pisanie odpowiedzi