04.09.2012
Często komentowane 31 Komentarze

Do przegadania: „Chcemy by grając w Gears of War: Judgment spociły ci się dłonie”. Wolicie łatwe czy trudne gry?

Do przegadania: „Chcemy by grając w Gears of War: Judgment spociły ci się dłonie”. Wolicie łatwe czy trudne gry?
Kolejny głos w debacie o poziomie trudności w grach. Przedstawiciele Epic Games w jednym z wywiadów przyznali, że chcą, by z powodu wysokiego poziomu trudności osobom grającym w Gears of War: Judgment „spociły się dłonie”. Jak to więc jest – wolicie łatwe czy trudne produkcje?

W wywiadzie dla Official Xbox Magazine Rod Fergusson (jeszcze jako producent w Epic Games) wyjawił, że Gears of War: Judgment będzie trudniejsze niż poprzednie odsłony cyklu. Jak mówi:

Jednym z naszych założeń w trakcie projektowania gry była koncepcja „spoconych dłoni” – kiedy grasz, twoje dłonie muszą się spocić, w innym wypadku będzie to oznaczało, że źle wykonaliśmy swoją robotę. Na razie w naszych testach wszyscy mamy spocone dłonie, więc jest dobrze. Chodzi też o to, by Locuści ponownie przerażali – po ośmiu latach spędzonymi z nimi, przypominają nieco Niemców z drugowojennych gier: po pewnym czasie stali się dobrze znanym przeciwnikiem.

Dlatego też Epic Games wraz z People Can Fly chce w Gears of War: Judgment na nowo zaprezentować Locustów jako przerażających wrogów, oddając klimat pierwszych tygodni po ataku kosmitów na planecie Sera. Jak dodaje Fergusson:

Zmieniliśmy więc moc Locustów i obniżyliśmy poziom życia gracza, dzięki czemu wrogowie są bardziej zabójczy – jeden Wretch może cię zdjąć, co jest znacznie bardziej przerażające. Chodzi o to, by gracz działał ostrożniej i w trakcie rozgrywki czuł się przytłoczony.

Fergusson podziela więc poniekąd opinię Alexa HutchinsonaUbisoftu, że gry powinny być trudniejsze, podczas gdy twórcy stanowiącego niezwykłe wyzwanie Dark Souls rozważają wprowadzenie łatwego poziomu trudności.

A wy wolicie grać w trudne, ale satysfakcjonujące produkcje, czy też lubicie łatwiejsze, choć tym samym bardziej relaksujące gry?

31 odpowiedzi do “Do przegadania: „Chcemy by grając w Gears of War: Judgment spociły ci się dłonie”. Wolicie łatwe czy trudne gry?”

  1. Kolejny głos w debacie o poziomie trudności w grach. Przedstawiciele Epic Games w jednym z wywiadów przyznali, że chcą, by z powodu wysokiego poziomu trudności osobom grającym w Gears of War: Judgment „spociły się dłonie”. Jak to więc jest – wolicie łatwe czy trudne produkcje?

  2. Oczywiście że trudne, ale w granicach rozsądku.

  3. Raczej trudne. Przejście Ninja Gaiden na Nes-a to był hardcore 🙂

  4. Naturalnie że trudne, ale też nie do przesady trudne 😉 kiedyś porównałem przejście CoD 1 na najłatwiejszym i na najtrudniejszym (bodajże weteran się nazywał ten poziom). Na najtrudniejszym musiałem dbać o każdy pocisk natomiast na łatwym… john rambo i jadziem. Młody byłem i przejście gry zajęło mi około 5 dni po 6-7 godzin dziennie

  5. Ja osobiście wolę gry na tyle łatwe aby dało się wsiąknąć w świat gry i fabułę. Dawno minęły czasy kiedy bawiło mnie ginięcie po raz 20 na tym samym bossie.

  6. Trochę mnie śmieszy to co Epic gada bo ostatnie gyrosy były jedną z łatwiejszych gier w jakie grałem jeśli chodzi o single player

  7. Jak dla mnie gry powinny mieć wyważony poziom trudności, gdyż mają bawić, a nie denerwować. Ja wolę grać na trudnym, o ile nie jest to poziom dla masochisty.

  8. Trudne i grywalne zamiast łatwych i nudnych/niewymagających.|Ostatecznie wprowadzić tryb ułatwiający rozgrywkę dla osób którzy nie mają czasu na granie więc nie chcą trudnych gier bla bla bla itd.

  9. Ja tam wole grę przy której się dobrze bawię. A wypowiedź ta śmierdzi mi na odległość dwugodzinną fabułą „naprawioną” idiotycznym poziomem trudności.

  10. Po prostu nie wierzę. Doczekałem czasów kiedy ktoś na powrót chce by gra była trudna i skomplikowana…. |Chyba że jedyną trudnością będzie 1 strzał – 1 trup. To takiej trudności to nie lubię.

  11. Wymagające lubię, ale nie trudne na zasadzie, właduj pół magazynka w przeciwnika żeby umarł, tylko wymagające dużo zręczności, czasem myślenia, opracowania taktyki itp.

  12. Ostatnimi czasy coraz częściej chcę się przy grze po prostu odprężyć, a nie ze złości gryźć klawiaturę. Jakoś nie trafiają mi już do gustu gry, gdzie muszę powtarzać jakiś etap dwadzieścia razy, bo potwór ma mnie na strzała. |Wiadomo, bez przesady, ale mimo wszystko nie chce mi się już siedzieć i bić jednego bossa dwa dni.

  13. Ja tam też przechodzę gry żeby się odprężyć, ale to nie zmienia faktu, że w większości przypadków wybieram poziom Hard – trudny – czy jakkolwiek by się ów nazywał, który jest takim normalnym sprzed 5-7 lat. Najbardziej mnie jednak wkurzają nie gry z przesuniętym poziomem trudności, ale z nierównym. Kiedy grając na jednym poziomie przez dobrych kilka godzin dochodzę do momentu, od którego odbijam się jak od ściany i nie koniecznie jest walka z finalnym bossem.

  14. Z drugiej strony zauważyłem, że niektóre gry, które ostatnio grałem (Spec Ops: The Line, WH40K:Space Marine, Dark Void ) recenzenci przechodzili na zaniżonym „normalnym” poziomie trudności bo jak się wczytuje we wrażenia niektórych spośród dziennikarzy to wychodzi na to, że grali w całkiem inną grę. Po prostu niektóre gry – jeśli jest w nich za łatwo, szybko się nudzą – i to jest ich największa wada.

  15. Gra powinna być zrobiona tak, by zabicie jednego przeciwnika dawało satysfakcję, a co dopiero gdy zabijamy ich setki 😉

  16. Gry powinny być dla ludzi więc lepiej kiedy dają wybór pomiędzy łatwym a trudnym który powinien być naprawde trudny

  17. Dark Souls niezwykłym wyzwaniem? Kiedy gra się w trybie online gra staje się bardzo łatwa. Największą trudnością w DS jest przyzwyczajenie się do sterowania i dobre opanowanie go.

  18. Ja lubię łatwe, wesołe tytuły o luźnej tematyce. Czysty relaks. Chociaż trylogia ME, oraz Batman: AR bardzo polubiłem mimo dość poważnej rozgrywce. OK, stwierdzam, że nie mam ulubionego typu gier. 🙂

  19. Gry takie jak dawniej. Brak regeneracji zdrowia (apteczka do regeneracji, lub całkowity brak), wymagane myślenie, refleks, brak podpowiedzi (prowadzenie po sznurku do kolejnego celu/postaci, pokazywanie gdzie co/kto jest na mapie). Precz z ułatwieniami! Dzisiejsze gry to głównie twory dla niedorozwiniętych.

  20. no mam nadzieje ze z nowych Gearsow znikna te ohydne niepasujace sloneczne levele! Powinno byc jak w jedynce, mroczno, duszno, a z zakamarkow ma wypełzać zło, które przeskoczy przez oslonę za ktora sie kryjesz i wypruje ci flaki. To buduje odbiór gry i powoduje ze staje sie ona niezapomniana.

  21. Trudne! Ale nie takie w których daje się graczowi tylko 20hp, mały pistolet i multum wrogów do pokonania. Żeby zrobić trudna grę wystarczy poznać mechanizmy starych gier

  22. 1 gra Agarest Generation Of War na PS3 jeżeli lubicie taktyczyny RPG i dużą dawkę adrenaliny przy prawie każdej walce nawet zwykłej (ale to ze względu na bardzo dużą losowość, a nie trzymaniu się utartych schematów).

  23. Lubię trudne gry ale nie frustrujące QTE. Kiedyś gra miła zakadki, chwilę rozkminki + wyższe IA NPC, teraz to kpina.

  24. Jak dla mnie gry powinny być na tyle łatwe i na tyle krótkie, bym po przyjściu z pracy nie musiał się z nimi męczyć. Mniej frustracji, a więcej relaksu i odmóżdżającej zabawy – oto moja definicja udanej produkcji.

  25. Ja tam po tych wszystkich latach spędzonych przy Doom’ach, Quake’ach, Tomb Raider’ach i Bóg jeden wie czego jeszcze, mam dosyć nachalnego poziomu trudności. Teraz kupuję grę aby się odprężyć po ciężkim dniu pracy i mieć z niej dużo przyjemności.|Co nie oznacza że lubię same łatwe gry (przy których się zwykle zasypia), ale też niespecjalnie rzuca mnie na gry quicksave-quickload/per30sek +1000 najznamienitszych wulgaryzmów świata – tradycyjne rzucanie mięchem.|Ot taki faktyczny średni poziom trudności jest ok

  26. Ani łatwe, ani trudne. Poziom trudności powinien być wyważony. Jak gra jest za łatwa, szybko się, nudzi, jak za trudna, prędzej czy później utknę w jakimś punkcie, na przejście którego nie będę widział szans. Gra może być trudna, ale na tyle, by porażki motywowały, nie zniechęcały. Kiedy podchodzę do walki kilkadziesiąt razy i za każdym razem powtarzam „jest lepiej, robię postępy, następnym razem się uda” – jest dobrze. Kiedy podchodzę do niej 5 razy i nie widzę progresu – coś jest nie tak.

  27. Ja tam przy grach lubię się dobrze bawić, nie przepadam za mega przekokszonym poziomem trudności.

  28. Łatwe można szybko przelecieć i jest po sprawie natomiast w przypadku trudnych trzeba się trochę pokombinować co również daje satysfakcje

  29. No nie osłabiajcie mnie, proszę. W drugich Gearsach dało się przejść na Hardcore ze śpiewem na ustach, oni wtedy jeszcze dodali poziom łatwiejszy niż Casual, a teraz bredzi, jak to chce, żeby gra była trudna?|Czyżby już im się koncepcja kończyła i musieli zrobić grę „nintendo hard” żeby starczyła na dłużej niż dwie godziny?

  30. Lubię, gdy gra daje wybór. Zazwyczaj gram na poziomie normalnym, prawie nigdy na hardzie. Nawet jak gra jest bardzo łatwa, to poziomu trudności nie zmieniam, lubię czuć się niezwyciężony.

  31. Sztuką jest grać na hard i nie zginąć ani razu! Co ja myślę m.in. o poziomach trudności to macie w moim profilu.

Skomentuj CheshireCat Anuluj pisanie odpowiedzi