6
12.06.2024, 06:45Lektura na 3 minuty

Dragon Age: The Veilguard – Towarzysze będą romansować między sobą

Ponadto decyzje z poprzednich odsłon nie zostaną zignorowane, choć z Dragon Age Keep raczej się pożegnamy.

Po wczorajszym gameplayu z Dragon Age: The Veilguard nastroje wśród fanów są podzielone: jedni wieszczą definitywny koniec serii, może także samego Bioware, a inni z pobłażaniem kiwają głowami, bo i tak spodziewali się, że będzie gorzej. Pokaz rozgrywki nie był jedynym, co przygotowali developerzy, ponieważ kilka nowych informacji pozwoli rzucić nieco światła na niektóre aspekty tytułu.

Pierwszy to romanse, czyli jedna z najmniej istotnych, ale paradoksalnie ważnych elementów marki, stawiającej właściwie od zawsze na relacje między członkami ekipy. W rozmowie z Eurogamerem creative director z Bioware, John Epler, uchylił rąbka tajemnicy w kwestii nawiązywania bliższych stosunków z towarzyszami:


W grach z serii Dragon Age romanse są kluczowe. Chcieliśmy nadać każdej postaci odmienny charakter oraz styl rozwijania relacji z nią. Niektórzy bohaterowie mogą być bardziej wybuchowi, a inni niepozorni oraz niewinni. Najciekawsze jest jednak to, że jeśli nie romansujesz z jakimiś postaciami, mogą one zdecydować się na znalezienie własnych partnerów tak w obrębie twojego zespołu, jak i po prostu w świecie gry.


John Epler, creative director w Bioware

Niby nic nowego, bo Mass Effect 3 pozwalał natknąć się na (nie aż tak) intymną scenkę pomiędzy dwójką naszych towarzyszy, ale tutaj może to być bardziej rozbudowane. Przy okazji, szczególnie pod koniec gry, relacje mają zyskać na pikanterii, ponieważ The Veilguard celuje w kategorię M w skali ESRB. Epler kontynuuje:


Chcieliśmy też sprawić, by nie same romanse były istotne. Chcieliśmy mieć pewność, że relacje nieromantyczne staną się równie głębokie i pozwolą na przyjaźnie zarówno z głównym bohaterem, jak również w obrębie drużyny.


John Epler, creative director w Bioware

Po blisko dekadzie od wydania ostatniej odsłony serii można mieć pewne wątpliwości co do tego, czy właśnie tego potrzebuje kolejny Dragon Age, jednak to sprawdzimy już po premierze. Natomiast nie sprawdzimy raczej na pewno tego, czy nasze wybory w Dragon Age Keep miały znaczenie.


Dragon Age Keep odchodzi od lamusa

W teorii Dragon Age Keep pozwalało na przechowywanie stanów świata i podjętych przez nas wyborów w poszczególnych odsłonach Dragon Age’a, a następnie eksportowanie wszystkiego do kolejnej części. W swoim czasie straciłem na to mnóstwo czasu oraz nerwów, natomiast teraz Bioware chyba poszło po rozum do głowy i zamierza z tego zrezygnować:


Nie umknęło nam to, że minęło 10 lat i gracze mogą nie pamiętać, co robili w poprzednich grach. Mogą potrzebować odświeżenia, ale jednocześnie nie chcemy, by nowi gracze przegapili te wybory. Dlatego w kreatorze postaci można przeglądać to, co wydarzyło się wcześniej, przypomnieć sobie kontekst różnych wydarzeń i za pomocą kart tarota sprawdzić decyzję, którą chcesz podjąć.


Corinne Busche, game director w Bioware

Tym samym w rozmowie z IGN-em Corinne Busche, game director nowego Dragon Age’a, zdradziła, że nie będzie konieczności łączenia gry ze swoim kontem, co jednocześnie pozwoli grać w pełni offline. Do tego Dragon Age: The Veilguard będzie w pełni tytułem dla pojedynczego gracza pozbawionym mikrotransakcji.

Pełen obaw, ale z minimalną nadzieją na przyszłość przypominam, że nowy Dragon Age ukaże się jesienią bieżącego roku.


Czytaj dalej

Redaktor
Samuel Goldman

I have no mouse and I must click.

Profil
Wpisów1228

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze