Drukujemy w 3D
Żeby nie było – testy zaczęliśmy od gruntownego przestudiowania instrukcji. Dzięki czemu już po kilku dniach od dostarczenia sprzętu do redakcji przez kuriera (w stanie mocno wskazującym na ugniatanie…) udało się uzyskać takie oto efekty:

Na wydruk wszystkich figur szachowych przygotowanych w tym klimacie potrzebny byłby jednak jakiś tydzień. I to zakładając (bardzo naiwnie), że w międzyczasie nic by się nie popsuło… Zamiast tego sięgnęliśmy więc po Vadera. O ile jednak od frontu wygląda całkiem nieźle…

…to od tyłu aż nadto dobitnie widać, że z przygotowaniem figurki do druku program sobie tak sobie. (patrz: następna strona)

Znacznie lepiej wychodziły mniej skomplikowane obiekty, jak na przykład filiżanka:

Choć i tak trzeba było mieć oczy szeroko otwarte. I to najlepiej przez cały czas, bo system podawania filamentu mógł się zaciąć równie dobrze po godzinie, jak i po trzydziestu. A wtedy zamiast kompletu czterech czarnych filiżanej dostawało się takie oto cztery przekroje:

Przydatne by zobaczyć jak taki wydrukowany obiekt wygląda od środka, ale niezbyt praktyczne… Chociaż nawet gdyby się udał, do picia espresso taka filiżaneczka by się nie nadawała, bo PLA (jak nazywa się wykorzystywane przez nas tworzywo) nie jest przeznaczone do kontaktu z żywnością.
I jeszcze pozostałości po tych wszystkich eksperymentach. Drobna część to podpory, reszta – efekt błędów:

Cały tekst, ceny i wszystko, co chcielibyście wiedzieć o drukowaniu w 3D – w aktualnym numerze magazynu.

Kupię to kiedyś jak stanieje.
Po tym syfie na biurku widać że to pierwszy raz robicie 😀
Fajnie to wygląda, szczególnie ten Vader(z przodu) 🙂 Fajnie by było mieć/zrobić takiego, ale żeby tył był dopracowany.|PS czy tu jest błąd: „(…)z przygotowaniem figurki do druku program sobie tak sobie.”
Już za tysiaka można dostać taką drukarkę DIY.
Może nie na temat, ale czy zamierzacie zatrudnić jakiegoś innego (jak wy to nazywacie) newsmana? Albo najlepiej dwóch. Z całym szacunkiem dla Spikaina, ale zdecydowanie wolę, gdy pisze on artykuły do CD-Action, a news wrzuci od czasu do czasu. CD-Action jest chyba obecnie najgorszym źródłem informacji o grach. Trochę szkoda, że muszę siedzieć na stronach „konkurencji”, żeby być na bieżąco.
Jakby wszyscy z redakcji zrzucili się po 1000 zł na drukarkę to mysle, że coś porządnego by kupił za granicą. Może za 10 lat bedą dobre ogólnodostępne drukarki 3d, dziś na takie mogą sobie pozwolić nie liczni. Takie sa prawa technologii udostępnianych dla ogółu.
Przed dodaniem artykułu warto jednak sprawdzić cały tekst – o ile nieliczne(2-3) błędy są akceptowalne o tyle tak wiele błędów w tak krótkim tekście nie jest „smaczne”.
Tak sie skałada że posiadam drukarkę 3D i w razie potrzeby służe pomocą pytania moze cie mi wysyłac na maila pulpetmasters@wp.pl
Mój znajomy jakiś czas temu przeszedł na emeryturę i sprawił sobie takie cacko żeby mu się nie nudziło w domu. W sumie za drukarkę zapłacił jak za naprawdę dobry samochód 40-50 tysięcy zł ale sobie chwali więc może warto jak ktoś się tym interesuje.
Nie wiem czy wiecie, ale w niektórych rejonach Polski jest magazyn z którym można skompletować mini drukarkę 3D. Jej koszt wychodzi około 3000 zł, więc całkiem znośnie. niestety w mojej okolicy nie spotkałam tego magazynu ale wiem, że jest. Główną wadą jest to, że z magazynem buduje się tą drukarkę ponad 3 lata.
W jakim programie projektowaliście te elementy ? AutoCad ? CATIA ? Jakiś program producenta drukarki ? Czy może gotowe szablony dołączone do drukarki ?
Nie wiem skąd zaczerpnęliście taką opinię o Ultimakerze 2. Jakością wydruku ma się on nijak do polskiego Zortraxa M200, a przy tym jest sporo od niego droższy. Zacznijmy promować rodzime produkty, bo to pierwsza liga.
@boromotrailokanata Aż tak to bym się nie zagalopował że to pierwsza liga, bardziej tu chodzi o dobre skalibrowanie drukarki a jeżeli osoba która pierwszy raz ma z tym styczność dostała dwa różne egzemplarze to w sumie po ich biurku wygląda jakie były rezultaty kalibracji i druku. W ostatnich latach wydrukowałem ponad sto modeli na różnych drukarkach i mogę powiedzieć że nawet najtańsza chińska drukarka za 4k zł lepiej drukuje jeżeli jest dobrze skalibrowana.
Proponuję dodawać do każdego czasopisma po częściach drukarki 3D. Aby po roku czasu (czyt. skompletowaniu wszystkich 12 +1specjalny numerów CDA) Można by złożyć własną wersję takiej drukarki. 🙂 Ewentualnie dodawać w każdym numerze kupon. Aby 12 kuponów można zamienić na drukarkę 3D 🙂
Ultimaker i Zortrax to drukarki gotowe do pracy zaraz po wyjęciu z pudełka. Jest więc od razu skalibrowana.Nie ma co porównywać do tego składaków.
Da, ale mało kogo stać na taki sprzęt. A składaka każdy sobie kupi.
Tak się składa, że mam dwa modele robotów zaprojektowane przez Alexa Jaegera przygotowane do druku 3D… ale nie mam drukarki 3D 🙁