Duchowy spadkobierca Ghost Mastera już jest. Ghost Keeper debiutuje we wczesnym dostępie
Odległe 23 lata temu zadebiutował Ghost Master, czyli wyjątkowa strategia, w pewnym sensie kontynuująca tradycje takich produkcji, jak Dungeon Keeper. W Ghost Masterze to my byliśmy tym złym, czyli kierownikiem paranormalnej jednostki ds. straszenia śmiertelników mających na sumieniu przede wszystkim mieszkanie w niefortunnie nazwanym Grobowie.
Kto nie grał, niech żałuje (lub kupi grę za niecałe 10 zł na Steamie lub GOG.com, bo warto), a kto grał, mógł wpaść na mojego newsa sprzed 2 lat, kiedy zapowiedziano Ghost Keepera, czyli duchowego (he, he) spadkobiercę tamtego klasyka. Ghost Keeper nie próbuje udawać, że jest inaczej – naszym głównym zadaniem jest prowadzenie armii duchów, mającej robić to, co martwi potrafią najlepiej, czyli straszyć żywych. W tym celu wydajemy rozkazy, wykorzystujemy unikatowe umiejętności naszych podopiecznych i wymyślamy, jak najlepiej pozbyć się podejrzanie ciepłych lokatorów. Wszystko w realiach XIX-wiecznej, wiktoriańskiej Anglii. Brzmi nieźle? Dobra wiadomość jest taka, że Ghost Keeper już się ukazał. Nieco gorsza, że to dopiero wczesny dostęp, zatem nie sprawdzimy jeszcze całej kampanii, ale już teraz dostajemy 7 postaci, 6 lokacji oraz tryb sandboksowy. Całość zapowiada krótki trailer:
Pierwsze opinie graczy wydają się pozytywne, choć chyba jeszcze za wcześnie, by wyciągać na tej podstawie wnioski dotyczące gry. Pełna wersja kosztuje niecałe 50 zł, ale jeśli nie jesteście przekonani do dawania developerom kredytu zaufania, możecie sprawdzić wersję demo.


O kurde, nie słyszałem o tym tytule. Natychmiast trafia na listę życzeń i pod obserwację. Dzięki za informację!
Same here, jako sierota po Ghost Masterze przyjmuję ten tytuł z otwartymi ramionami 🙂
Utożsamiam się w pełni zwłaszcza, że czekałem na zapowiedzianą, a nigdy nie powstałą kontynuację #smutek
A jak komuś mało Ghost Mastera, to w early acess jest dostępny jego remake. Ghost Master: Resurrection.