Dyrektor wydawniczy Larian Studios oskarża Epica o problemy Alana Wake’a 2. Remedy: „Umowa była dla nas bardzo korzystna”

Dyrektor wydawniczy Larian Studios oskarża Epica o problemy Alana Wake’a 2. Remedy: „Umowa była dla nas bardzo korzystna”
Finowie przyznają, że bez Epica nie byłoby Alana Wake’a 2.

W ostatnich dniach ponownie powrócił temat, który lubię nazywać „pecetową wojną konsol”. W tych bitwach walczymy nie na to, kto ma jaki sprzęt lub ile klatek wypluje jego sprzęt do grania, tylko na… platformy, na których kupujemy gry.

Trudno o głupszy temat do kłótni, jednak faktycznie da się tu odróżnić kilka fundamentalnych kwestii, które odróżniają Steama, czyli poniekąd standard branżowy, od konkurencji. Tą rolę zawzięcie chce pełnić przede wszystkim Epic Games Store, ale po latach rywalizacji, setkach rozdanych za darmo gier i wielomilionowych inwestycjach w zaistnienie na rynku, wywołało to efekt odwrotny do zamierzanego. Rozdawany niedawno za darmo na EGS Blood West odnotował 200% wzrost sprzedaży na platformie Valve. Komentarz Tima Sweeneya, szefa Epica, próbował to nieco przypudrować:

Epic konkuruje ze Steamem o każdego klienta. W niektórych sytuacjach lepszy jest Epic, w innych Steam. Jedno się nie zmienia: developerzy i gracze wygrywają, mając więcej opcji i różne oferty do wyboru.

Tim Sweeney, szef Epica

Oczywiście, że wybór jest kluczowy, bo brak konkurencji prowadzi prędzej czy później do monopolu i nie inaczej jest w przypadku cyfrowych sklepów z grami. Steam w żadnym wypadku nie jest najlepszy, ale pozostaje standardem i to dość otwartym – Valve nie ogranicza w żaden sposób dystrybucji gier poza swoją platformą. Jeśli już Sweeney wspomina o wyborze, to mógłby dodać, że sam go nas pozbawia, czego doskonałym przykładem są gry dostępne wyłącznie na Epic Games Storze. Chyba najbardziej oczywistymi przykładami są tu remake Alana Wake’a oraz Alan Wake 2. „Dwójka” od premiery miała niemałe problemy ze sprzedażą, które w kolejnych miesiącach i latach odbijały się czkawką – w zasadzie nawet w najnowszych wynikach finansowych firmy widoczne są straty ciągnące się od wydania gry. Wypowiedź Sweeneya skomentował Michael Douse, dyrektor wydawniczy w Larian Studios:

Rozumiem, że Epic sfinansował powstanie Alana Wake’a 2, jednak ta altruistyczna retoryka nie brzmi najlepiej. Remedy popadło w kryzys finansowy przez to, że nie mogli wydać gry na Steamie, potencjalnie ponosząc na tym setki milionów strat w przychodach (…). Konkurencja jest dobra i ważna, ale trudno uwierzyć w taki przekaz, gdy istnieją gry osiągające gorsze wyniki w przypadku zastosowania tej taktyki.

Michael Douse, dyrektor wydawniczy w Larian Studios

Jak pokazał przykład Blood Westa, fakt robienia interesów z firmą Sweeneya nie wyklucza zarabiania na innych platformach, no ale właśnie w przypadku dzieła Remedy jest trochę inaczej. Alan Wake 2 pozostaje zamknięty za drzwiami Epic Games Store’u i do dziś mnóstwo ludzi czeka, aż pojawi się gdziekolwiek indziej. Szanse na to są praktycznie zerowe, ponieważ to Epic ufundował grę. Remedy od tego czasu nauczyło się samodzielności i zamierza wydać Control: Resonant samodzielnie, a także nieco dokładniej dobiera partnerów, ale jednocześnie staje w obronie Epica:

Bez Epic Publishing nie byłoby Alana Wake’a 2. Choć zawieranie tak złożonych umów często zajmuje nawet rok i nie zawsze są one korzystne dla developerów, ta była. Epic Games było i jest dla nas doskonałym partnerem. Ze Steamem czy bez niego.

Remedy o umowie z Epic Publishing

Bezwarunkowa obrona? Być może tak, ale niezależnie od jego wyników, to ostatecznie Alan Wake 2 pozwolił studiu funkcjonować dalej i zapowiedzieć Control Resonant, okrutnie wtopić z FBC: Firebreak oraz rozpocząć prace nad remake’ami oryginalnej dylogii Maksa Payne’a. Każda platforma ma liczne wady, a wszystkie ostatecznie sprowadzają się do sprzedawania nam licencji. Dopóki umowy nie prowadzą do odbierania developerom praw do serii (w przypadku Remedy to np. Quantum Break i Max Payne) lub konsolidacji z potężniejszym wydawcą, chyba nie powinno mieć to dla nas znaczenia, prawda?

21 odpowiedzi do “Dyrektor wydawniczy Larian Studios oskarża Epica o problemy Alana Wake’a 2. Remedy: „Umowa była dla nas bardzo korzystna””

  1. Krótko mówiąc, kulawa retoryka pecetowych sklepów do mnie nie przemawia. Jeśli gra jest sprzedawana nie tam gdzie ja chcę kupić, to ta gra dla mnie nie istnieje. Tak postępuję z ekskluzywnymi tytułami na konsole i tak postępuję z Epikiem. A Alana Wake 2 obejrzałem sobie na jutubie, dziękuję bardzo.

    • Odnośnie kulawej retoryki: czyli sam produkt, nieważne jakiej jakości by nie był, jest przez ciebie skreślany bo nie jest dostępny w miejscu w którym ty sobie wymyśliłeś. I dalej: nie kupisz Ferrari bo salon samochodowy jest nie w twoim mieście tylko mieście obok, obejrzysz sobie na Youtube jak ktoś jeździ.
      W starciu kulawych retoryk twojej i sklepów pecetowych na razie remis ze wskazaniem na ciebie.

      • Jak Epic chce zarobić, to musi sprzedawać tam gdzie ja chcę kupić. Epic jakoś nie notuje krociowych zysków w tym ich sklepie, tak więc w mniejszości to ja raczej nie jestem. Jeśli masz w tej sprawie jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, z chęcią odpowiem.

      • „Jak Epic chce zarobić, to musi sprzedawać tam gdzie ja chcę kupić” -No własnie to jest tak kulawa retoryka. Sprzedawca wystawia produkt tam gdzie go wystawia a od ciebie zależy czy go kupisz czy nie, tak to działa. Chcąc kupić Coca -cole patrzysz gdzie jest sprzedawana i decydujesz czy kupić ją w tym miejscu a nie wchodzisz do pierwszego lepszego sklepu który ci się wymyśli i drzesz papurę że mają ci ją tu sprzedać. A co do epika zerknąłem szybko na wyniki finansowe i firma ma się świetnie więc nie wiem o co ci chodzi.

      • No a takie podejście nie skutkuje później monopolizacją rynku?

      • Twoje podejście robi… k**we z logiki. Nie mówimy tu o fizycznych dobrach w lokalnej dystrybucji. Mówimy o dobrach cyfrowych dystrybuowanych za pomocą paru literek w docelowym programie. Co to za w ogóle porównanie do ferrari czy coli? Jak chcę colę, a nie chcę iść do znanego z bycia… gównianym sklepu to zamawiam sobie zgrzewkę przez internet. Z dostawą do domu. I mogę to zamówić w jednym z 10 różnych sklepów.
        Steam nie robi exców. Tzn nie ogranicza twojego wyboru. Epic to robi. Żeby zmusić się do grania na ich tragicznej platformie, która nawet nie ma obsługi klienta(dotyczy ona tylko samego epica i fortnita, a nie problemów z grami). To nie jest walka z monopolem. Sprzedawanie tych samych produktów, ale w lepszej jakości lub z lepszą obsługą. To jest konkurencja. Natomiast „zmniejszanie(lub marna) jakości usługi przy jednoczesnym blokowaniu alternatywnych dystrybucji” to jest fragment definicji monopolu.

  2. Larian nie ma ostatnio dobrej passy w PR. Najpierw oskarżenia o AI a teraz taki głupi, ignorancki komentarz jednego z nich.. ech.

    • Co jest głupiego w komentarzu opartym na niezaprzeczalnych faktach? Już się nawet ukochane studio Supergiant Games wypowiedziało na ten temat. Współpraca z epiciem była pomyłką. Dostali finansowanie na początku, a potem zyski zostały znacznie okrojone. Dlatego Hades 2 nie miał „early accessu” na epicu tylko na steamie.

      • Ale on żadnych faktów nie podał. Ba, został postawiony do pionu przez pracownika Remedy, który potwierdza, że współpraca z Epikiem była bardzo korzystna. Życie nie jest czarno białe.

  3. Dopóki AW2 nie wyjdzie na Steam to ta gra dla mnie nie istnieje na PC. Ograłem na PS5 i bawiłem się świetnie. Chciałem kupić na PC aby mieć w bibliotece jakbym kiedyś zrezygnował z konsol albo przesiadł się na Geforce Now, ale nie ma Alana Wake 2 na PC. Szkoda, ale trzeba żyć dalej

    • Alan Wake 1 działa wyśmienicie na Steam Decku, w razie jakbyś kiedyś chciał spróbować grania na urządzeniach przenośnych. Zasadniczo większosć gier z ery X360 oraz Xbox One działa bardzo dobrze.

      • ^ This
        Wydawanie na Epicu 100% ucielo im zyski, jak kazdemu epic exclusive. 70 milionow dolarow budgetu nie odrobic z tak wysoko oceniana i chwalona gra to gorszy wynik niz Ubislop osiaga.

        Mimo tego ze genre bardzo niche bo duzy nacisk na fabule, bardzo przeciety ale dluzacy sie pod koniec gameplay, i horrory majace jeszcze mniejszy fanbase, ta sprzedaz nie miala prawa byc tak fatalna. 70 milionow powinno bylo latwo odrobic, hype byl ale na sprzedaze sie nie przelozyl, mimo tego ze maja duzo fanow. Bardzo szkoda Remedy.

        Nikt nie chce Epica uzywac jak nie musi, sam w sobie sklep jest fatalny, nie dosc ze anti-consumer. Na Steamie przynajmniej maja powody zeby utrzymac na zadowolonych. A Epic to tylko sklep. Ziomek z Larian po prostu mowi na glos to co gracze wiedza od dluzszego czasu. Oczywiscie ze beda bronic, tak biznes dziala. Nie klamstwo ale nie cala prawda.

    • Jak nie ma, jest na Epiku, to że ty sobie coś wypierasz ze świadomości nie zmienia rzeczywistości w żadnym wypadku. Generalnie cała ta dziecinada obrażania się na jeden bądź drugi sklep jest tak głupia jak tylko może być. Na koniec dnia zarówno Epik jak i Steam może ci usunąć grę z konta bez pytania cię o zdanie nie ważne ile na nią wydałeś. Więc czemu rezygnować z ogrania jej, przy odrobinie szczęścia, za darmo? Z powodu jakiejś irracjonalnej fanboyowości jednej bądź drugiej firmy?

  4. Artur Mazurek 23 stycznia 2026 o 12:08

    „Niezależnie od jego wyników, to ostatecznie Alan Wake 2 pozwolił studiu funkcjonować dalej”. Problem w tym, że funkcjonowanie w oparciu o projekty nieprzynoszące zysków może trwać tylko do momentu, aż ktoś (w tym przypadku Epic) nie przykręci kurka z finansowaniem. Alan Wake 2 pomimo agresywnego marketingu, aż nazbyt pochlebnych recenzji oraz licznych branżowych nagród nadal (a minęły już ponad dwa lata od premiery) nie zaczął na siebie zarabiać. To katastrofa i naprawdę nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Nie możemy mieć pewności, że wydanie gry na Steam przyniosłoby lepszy efekt, natomiast chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że omijanie największej platformy sprzedażowej na rynku to jak skakanie wzwyż z workiem ziemniaków przyczepionym do pleców. Krótko mówiąc, ciężko liczyć na sukces w takim przypadku. Epic mógł zapewnić Remedy złotą klatkę, ale nigdy nie pozwoli studiu rozwinąć skrzydeł.

  5. „Jedno się nie zmienia: developerzy i gracze wygrywają, mając więcej opcji i różne oferty do wyboru.” – w takim razie gdzie jest Unreal Tournament, Tim? GDZIE JEST UT?!

  6. Znalazłem błąd w artykule, który mnie trochę wnerwia. „Steam w żadnym wypadku nie jest najlepszy” ok, szanuje opinię. W takim razie jaki sklep jest najlepszy?
    Nie nie nie, Panu kotu zdaje się chodziło o to, że „steam nie jest idealny”. Ale jest najlepszy na rynku.

    Co do treści. Wszyscy o tym wiedzą. Gracze o tym gadają od początku istnienia tej platformy. Przynajmniej ci, którzy mają trochę oleju w głowie i potrafią analizować dane. Najlepsze, że Tim dobrze o tym wie. Epic nie wygenerował żadnych zysków. Od swojej premiery jako sklep. Cała ta szopka, ta próba zdetronizowania Gabena, jest finansowana przez fornita i licencje UE5. I w mojej opinii obie te złote krowy mogą szybko przestać dawać mleko. UE5 to tragedia. To silnik do generowania ładnych vist, i szczegółowych/realistycznych prerenderowanych filmików. A nie silnik do gier. Każda gra na nim ma problemy technicznie. Nie dlatego, że silnik jest trudny w obsłudze(jest najłatwiejszy z serii). Tylko przez własne ograniczenia i brak optymalizacji. Świetnym przykładem jest GSC, które dosłownie nie może zrobić Alife w stalkerze 2, bo by UE palił ludziom CPU. Dlatego musieli się oprzeć na tragicznym proximity events.
    Devi, któregoś dnia się obudzą.
    Podobnie z fortnitem. Nie wierzę by ta gra miała długą i stabilną przyszłość jak CS.
    A jak obie te rzeczy się utną, to epic zostanie odłączony.

    • Ja tam się cieszę z prób zdetronizowania Gabena, nawet jeśli na razie to tylko kąsanie po kostkach. Zawsze jest nadzieja, że kiedy Epicowi głód do dupy zajrzy, to potraktują poważniej swoją platformę i nieco bardziej upodobnią jej funkcjonalność do tej Steamowej. Niby lepiej byłoby mieć te ficzery kiedy Epic startował, jednak konkurencja, nawet taka kulawa, jest potrzebna.

  7. Metalmorphosis 24 stycznia 2026 o 19:04

    SandroDeVega napisał(a):

    Steam nie robi exców. Tzn nie ogranicza twojego wyboru. Epic to robi. Żeby zmusić się d…

    Otóż Steam robił Exy. Wyrugał kompletnie sprzedaż gier pudełkowych na PC bez DRM. Teraz chyba jedynie Wiedźmina i Cyberpunka można tak kupić. OD pewnego czasu nie było wyboru. Szedłeś do sklepu nie nie było dwóch wersji pudełek z grą z których jedna na Stam, druga bez. Więc Steam nie jest taki wspaniały jak ci się wydaje. I dobrze, że ma konkurencje, bo dzięki temu pozostaje taki „otwarty” jak ci się podoba. Gdyby nie było żadnej konkurencji na PC Gaben od razy by przykręcił śrubę z kupowaniem kluczyków z innych źródeł itp, itd.

  8. Ja chciałbym tylko przypomnieć, że gra jest na konsolach. Dlatego łączenie niskiej sprzedaży z wydaniem na PC wyłącznie na Epicu to kompletna bzdura.

  9. Paweł napisał(a):

    Nikt nie chce Epica uzywac jak nie musi, sam w sobie sklep jest fatalny, nie dosc ze anti-consumer. Na Steamie przynajmniej maja powody zeby utrzymac na zadowolonych. A Epic to tylko sklep. Ziomek z Larian po prostu mowi na glos to co gracze wiedza od dluzszego czasu. Oczywiscie ze beda bronic, tak biznes dziala. Nie klamstwo ale nie cala prawda.

    Odzyskiwanie konta po kradzieży
    Epic- 1 dzień
    Steam- 4 miesiące

Skomentuj esska Anuluj pisanie odpowiedzi