Dyrektor wydawniczy Lariana widzi potencjał w remake’u Morrowinda. „Sprzedawałby się jak świeże bułeczki”
Jednym z większych ubiegłorocznych hitów było The Elder Scrolls 4: Oblivion w wersji zremasterowanej, które sprzedało się w wielomilionowym nakładzie. Pokazało to, że w starszych odsłonach serii nadal istnieje potencjał sprzedażowy, jeśli tylko dostosuje się je do współczesnych standardów. Dotyczy to też Morrowinda, choć niektórzy są zdania (jak np. Bruce Nesmith, były pracownik Bethesdy), że odświeżenie go byłoby trudniejsze niż Obliviona, a gracze niekoniecznie muszą chcieć bawić się w stylu sprzed niemal ćwierć wieku. Większą dawką optymizmu wykazał się zaś Michael Douse, dyrektor wydawniczy Larian Studios.

Larian jak mało kto może mówić o udanym wskrzeszaniu starszych gier czy serii – Baldur’s Gate 3 był ogromnym sukcesem, mimo że stanowił kolejną częścią serii, która ostatni raz doczekała się pełnoprawnej odsłony ponad 20 lat wcześniej. Stąd też Douse pokusił się o stwierdzenie, że remake The Elder Scrolls 3: Morrowind również miałby szansę zdobyć serca graczy, z tym zastrzeżeniem, że trzeba byłoby na nowo przyjrzeć się jego systemowi walki.
Dyrektor wydawniczy Lariana nie zdradza jednak, co ma na myśli, mówiąc „współczesny system walki”, choć patrząc z perspektywy czasu na Morrowinda, z pewnością przydałoby się pogrzebać przy mało responsywnych animacjach ataków i nieco udynamicznić walki. Tym poniekąd zajmuje się modder, który próbuje przenieść trzecią część The Elder Scrolls do… Elden Ringa.
Jak dotychczas nie mieliśmy żadnych oficjalnych komunikatów dotyczących tego, że Bethesda planuje wydanie remastera lub remake’u Morrowinda. O tym zresztą nie informowała również przy okazji wydawania odświeżonego Obliviona, lecz w tym przypadku ogromna liczba wycieków zepsuła niespodziankę w postaci wydania gry tuż po jej oficjalnej zapowiedzi. Brakuje też doniesień na temat chęci powrotu studia do starszych odsłon Fallouta (nie licząc planów wydawniczych ujawnionych przy okazji rozprawy Microsoftu z amerykańskim urzędem monopolowym), choć być może wysyła pewne sygnały, że coś się w tym temacie kroi.

Szkoda tylko że go Bethesda nie posłucha, bo to wymagałoby czegoś więcej niż slapnięcia UE5 na starą grę.