E3 2011: Rocksmith: Przyjemne z pożytecznym [WIDEO]
Rocksmith ma wnieść powiew świeżości do gier muzycznych - dzięki kontrolowaniu gry prawdziwą gitarą elektryczną mamy świetnie się bawić i zarazem poprawiać technikę "wymiatania na wiośle". W nowym zwiastunie osoby obeznane z muzyką gitarową podkreślają zalety Rocksmith.
Rocksmith okiem ekspertów:
Czytaj dalej
-
Resident Evil Requiem będzie brutalny. Soczysty gameplay pokazuje Leona Kennedy’ego w akcji
-
1Twórca Fallouta: London ostro o Bethesdzie: „Czas, by odeszli w stronę zachodzącego słońca i sprzedali komuś tę markę”
-
1Doom uruchomiony na inteligentnym garnku. „Wiem, jakie to głupie, ale to się musiało stać”
-
Duchowy spadkobierca Blood Omen: Legacy of Kain powraca po 8 latach. Deadhaus Sonata na pierwszym zwiastunie z gameplayem

Super, gra marzenie i oczywiście nie wyjdzie na PC, każdy głupi wie że gry kreatywne są dla konsol, nam za to na wyłączność wcisną za to + 10 kolejnych nerdowskich mmorpg.|No cóż , pozostaje grać po staremu, ewentualnie turne z gitarką po znajomych z konsolami.
Na początku byłem sceptyczny, ale coraz bardziej podoba mi się ten pomysł (zwłaszcza że nauka koszmarnie mi idzie 😛 ).|@Nezi23 – Kto wie, może podzieli los Guitar Hero 3 😉
Ja jak tylko usłyszałem o tym pomyśle wiedziałem, że to jest to na co (m.in.) czekam 🙂
W marcu mówiło się też o wersji na PC. Pewnie zaliczy obsuwę względem konsolowej wersji… ;P Poza tym, pecetowa edycja musi być naprawdę dobrze przetestowana, żeby nie było, że w instrukcji nie było napisane na czym możesz to odpalić. Nie raz podłączałem gitarę do komputera, rzadko kończyło się to dobrze dla (taniej) karty dźwiękowej. 🙂
@Noxbi +1, ciekawe jak uporają się z delayem. Gdzieś widziałem, że do gitary podłącza się jeszcze „coś”, a od „cosia” do konsoli. Może ten „coś” załatwia całą sprawę. Jak to będzie faktycznie fajne, to kupię, ale… Widzę, że na ekranie jest powerchord, dłuuuuuugo nic, następny powerchord, a w tym czasie koleś dalej coś sobie pyka… Okaże się dopiero, jak pojawią się pierwsze recenzje/gameplaye…
Bez pudełeczka, które obetnie niepotrzebne informacje się nie obejdzie, bo USB 2.0 (a zakładam że tak to będzie zrobione) zadławi się tymi informacjami.
Nieźle zrobili tą przewijającą się tabulaturę, obawiałem się właśnie jak tą kwerstię rozwiążą. Dalej też nie wiem, jak będzie wykrywany dźwięk i jak będzie przesterowywany sygnał tak, aby nie było lagów. No i szkoda jednak, że nie mam Xboxa, ale… przecież „Sunshine of Your Love” można grać i bez Rocksmitha 😉
CHCĘ TO NA PC!!!!!!!!!!!!
Niech mnie – potrafią wybrać „reprezntantów świata muzyki”… jane’s sradiction