EA Play: Podsumowanie informacji z wczorajszej konferencji [WIDEO]
Electronic Arts wczorajszą konferencją po prostu nas rozczarowało, nie pokazując właściwie niczego, co zasługiwałoby na siedzenie przed komputerem do 2 w nocy. Nie ma co jednak marudzić, ponieważ nawet wśród tych kilku zaprezentowanych drobnostek możemy znaleźć coś dla siebie. Tzn. Star Wars: Squadrons, nie oszukujmy się.
Apex Legends
W battle royale Respawna 23 czerwca ruszy wydarzenie Lost Treasures Collection, w ramach którego powrócą Uzbrojeni i Niebezpieczni (tylko strzelby i snajperki). Dostaniemy również nowy tryb, przedmioty oraz kolejne Przejęcie Miasta – Crypto’s Map Room. Najważniejszą informacją dotyczącą Apeksa była jednak wyczekiwanego zapowiedź cross-playu, a także portu na Nintendo Switcha i Steama. Wszystkich tych rzeczy doczekamy się jesienią.
The Sims 4, Titanfall 2, A Way Out, Dead Space 3 i EA Access
Kolejne 2,5 miliona graczy w Simsach i debiut czwartej części na Steamie. Oprócz tego na platformie Valve pojawiły się Titanfall 2, A Way Out oraz Dead Space 3. Istotna jest inna wieść – EA Access zawita tam już późnym latem.
Rocket Arena
Final Strike Games tworzy, ekhem, hero arena shootera, w którym „gracze opanowują sztukę strzelania rakietami poprzez unikalne, konfigurowalne style gry i szybką walkę, która nadaje nowego kształtu klasycznemu rakietowemu chaosowi”. Premiera 14 lipca na PS4, Xboksie One i pecetach (Origin oraz Steam) – także przewidziano cross-play.
It Takes Two
Przed konferencją sporo mówiło się o nowej produkcji Hazelight, twórców m.in. A Way Out, ale ostatecznie właściwie jej nie zobaczyliśmy. O It Takes Two wiemy jedynie tyle, iż wyjdzie w 2021, będzie platformówką action-adventure i poruszy nasze serca. Emocje mają zresztą odgrywać sporą rolę także w samej rozgrywce. Zamiast trailera czy nawet skromnego teasera dostaliśmy za to wideo o Josefie Faresie, prezesie studia (i parę scen z samej gry).
Lost in Random
Nowy tytuł Zoink zapowiada się na horror dla wszystkich wrogów RNG. Zawalczymy w nim bowiem z terrorem ustatkowania i pewności, wprowadzając w odwiedzanej krainie potrzebny do życia chaos. Wygląda ciut burtonowsko, ale do premiery jeszcze sporo czasu – na PS4, Xboksie One, Switchu i pecetach (Origin oraz Steam) Lost in Random pojawi się dopiero w 2021.
Madden NFL 21 i FIFA 21
Niespodzianki nie było, ale samych gier nie zobaczyliśmy. Zwiastun (z jakiegoś powodu wspólny dla obu tytułów) całkiem elegancki.
Kilka dni wcześniej mogliśmy jednak zobaczyć oddzielny trailer Maddena 21 (premiera 28 sierpnia, pierwszy raz na Steamie):
Poznaliśmy również datę premiery Fify 21 – 9 października, a w swoim czasie także na PS5 i Xboksie Series X. Co ważne jeżeli kupimy wersję na obecne konsole, otrzymamy darmową aktualizację na nową generację.
Skate
Cuz Parry i Deran Chung zapowiedzieli, że powstanie kolejna odsłona Skate’a. I tyle, ale tłumy oszalały z radości.
Następna generacja
Tutaj chyba doznaliśmy największego rozczarowania – zamiast zapowiedzi Dragon Age 4 czy Battlefielda VI dostaliśmy jedynie potwierdzenie, iż Criterion, DICE oraz BioWare pracują w pocie czoła nad grami na PS4 i Xboksa Series X. Technologiczne dema wyglądają super, ale sami rozumiecie, że liczyliśmy na o wiele więcej.
Star Wars: Squadrons
Zdecydowanie najważniejsza z pokazywanych wczoraj gier, szkoda, że usłyszeliśmy o niej już kilka dni temu. Kilka minut poszatkowanego gameplayu oraz garść nowych informacji. W kampanii stworzymy więc zarówno pilota Imperium i Nowej Republiki, którymi pokierujemy łącznie 8 statkami. Je same będziemy mogli zresztą dopasowywać do naszych preferencji estetycznych i oczywiście stosownie tuningować pod względem wydajności.
Doświadczenia z kampanii zaprocentują w trybach wieloosobowych: dogfight (aka team deathmatch), wieloetapowych fleet battles . Dla porządku dodam, że akcję obserwować będziemy wyłącznie z kokpitu.
Star Wars: Squadrons zaoferuje wsparcie dla cross-playu i pojawi się na pecetach (Origin, Epic Games Store i Steam), PS4 i Xboksie One. Co warto zaznaczyć, także w VR. Premiera 2 października.

Zapowiedź kolejnego Skate’a, gameplay ze Star Wars Squadrons czy kilka sekund z Dragon Age 4 to jednak za mało.
Łoł, rzeczywiście na Metcie grubo polecieli z tymi ocenami :D|Co im się tak nie podoba?
lastmanstanding,|Jest to raczej klasyczny przykład „bombardowania recenzjami” (bombing review). Te pozytywne jak i negatywne. Pojawiły się w przeciągu dosłownie kilkudziesięciu minut od momentu, kiedy udostępniono recenzjonowanie graczom. Przecież to oczywiste, że te osoby nie były w stanie przejść gry, a nawet ukończyć jej w znacznym procencie. Duża część z tych osób, pewnie nawet gry na oczy nie widziała. Poza materiałami dostępnymi online. Dla mnie osobiście Metacritic jest bezwartościowy.
Przeglądałem zawartość tych recenzji. Tak 90% z tych recenzji, które przeczytałem (te dobre i złe) to nacechowany emocjonalnie bezwartościowy śmietnik, zero merytoryki i chłodnej analizy. Nie mniej jednak, zapewne posłuży tym wszystkim, którzy z góry wiedzieli, że gra będzie słaba, jako efekt potwierdzenia i będą trąbić o tym wszędzie. Moja kopia trafiła w moje ręcę jakieś 15 minut temu. Pogram i sam ocenię.
@xaller na metacritic akurat mam wrażenie że chyba pierwszy raz przy takim bombardowaniu negtawyne recenzje przynajmniej o czymś piszą. Może i jest to naładowane emocjami, ale nie oszukujmy się że gracz postrzega gry inaczej niż recenzent (przykład – Postal 2, gra stała ma pewnego rodzaju 'kult’ a że strony recenzentów nie spotkała się z ciepłym przyjęciem). Natomiast cała masa pozywytnych to 'nie grałem jeszcze, ale [bla, bla bla] albo zapchany limit słowny. Tak jak w przypadku metra Exodus negatywne…1/2
2/2 recenzje były głównie za to co zrobił epic tak tutaj wydaje mi się że jest to trochę bardziej poruszenie że strony fanów serii. I nawet jeśli teoretycznie to co im się nie podoba jest absurdalne to jednak mają prawo do takiego głosu i tak patrzeć na grę. Skoro kilka podobnych kwestii się nie podoba to myślę że też przydałoby się spojrzeć na to co chcą gracze
lastmanstanding,|TLoU2 od kilku miesięcy budziła mnóstwo kontrowersji i polaryzowała społeczność graczy do tego stopnia, że nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć, że ta rozkrzyczana część społeczności, będzie czekać zakopana w okopach po obu stronach barykady na premierę, zeby wejśc na MC i przywalić zerem albo dziesiątką. |Dla mnie osobiście, jedynka to była bardzo solidna gra. Waham się pomiędzy 8.5 a 9. Żaden mesjasz wśród gier. Gra dobra (lub nawet bardzo, zależy od gustu). Ot, tyle. Albo az tyle
I oczywiście te oceny są bardzo skrajnie wysyawiane, bo nie wiem za bardzo jak można dawać grze 2 pisząc że ogólnie jest super graficznie, super jeśli chodzi i animacje i optymalizacje ale kiepsko jeśli chodzi o fabule. Wiem że w tej grze to istotna rzecz, ale wygląda na to że ludzie trochę za dużo oczekiwali?
Hooo Wiedziałem że tak będzie. RECENZĘCI SWOJE GRACZE SWOJE. I dla tego uwarzam że nie warto kierować się oficjalnymi Recenzjami WIELKIH Na hajpowanych tytułów tylko poczekać i zobaczyć jak gracze ocenią no ale znów się odezwą obrońcy że te oceny są nie warte bo Bo To tylko specjalny zwykły Hejt bo tam. Ja już obejrzałem sobie na yt pierwsze 2 odcinki z tej gry i już od samego początku jest temat Orientacji Eli na pierwszym Miejscu i to jak jest przez to szydzona no i ta 3 postać…..
w1ntermu7e,|Jeśli ktoś uważa za miarodajne i merytoryczne ocenianie w stylu: Nie podoba mi się jeden aspekt gry, daje grze 0/10, to jego sprawa. Dla mnie takie ocenianie to rozhisteryzowanie jak u nastolatka – albo coś jest super duper, albo gnój i g*wno. Nieważne czy to fani serii, którym nie spodobała się jakaś decyzja w procesie produkcyjnym. Dla mnie ocena sumaryczna z serwisu MC nie ma ŻADNEJ wartości. Cenię sobie za to system oceniania Steama, co wiele razy podkreślałem.
@XellarHaha, tak, dodaj jeszcze o kodeksie i etyce dziennikarzy zajmujących się grami. Rwij szaty jak Rejtan, kiedy tylko ktoś ośmieli się zasugerować, że recenzenci są zazwyczaj niezbyt miarodajni.
bloodbane,|Za to już gracze są ZAWSZE miarodajni. Jesteś odbiciem lustrzanym tego, co tak bardzo krytykujesz.
@XellarGdybyś na chwilę wstał z klęczek wielbiąc Niezawisłych I Pełnych Etyki Dziennikarzy i przeniósł wzrok z podłogi na recenzje, to dostrzegłbyś wspólne elementy, które się powtarzają.|Pierwsza część stała pod znakiem historii – naprawdę zgrabnie opowiedzianej. Nikt – czy gracze, czy widzowie, czy fani książek – nie lubi, kiedy dla zasady, bez powodu, wyrzuca się do kosza całość zbudowanej postaci. Tu masz to plus przekłamanie w zwiastunie, gdzie Joel wypowiada kwestię, którą w grze mówi ktoś inny.
Drodzy, to jest news o EA Play, proszę trzymać się tematu.
bloodbane,|Gdybyś choć raz ze zrozumieniem przeczytał choć jeden mój komentarz, to może dostrzegłbyś, że w obydwu przypadkach, moje komenatrze nie broniły TLoU2 jako gry, tylko krytykowały system oceniania na MC.
Xellar|Jedyne co robisz, to za każdym razem stawianie na piedestale dziennikarzy, którzy, według Ciebie, mają kodeks i etykę pracy. „The Last of Us” używamy tu jako przykładu – zresztą bardzo zasadnego, pokazującego problem z rozdźwiękiem między graczami, a dziennikarzami.Ninho|Mój drogi, w momencie, kiedy umiera i magazyn, i strona, ostatnią rzeczą, jaką powinieneś robić, to próby zamykania dyskusji.
Ostatnia prośba. Każdy kolejny komentarz nie na temat newsa będzie kasowany i odpowiednio nagradzany. @bloodbane Pod względem wyświetleń strona ma się najlepiej od dawna. Co się tyczy próby zamykania dyskusji – jest na stronie news o negatywnych recenzjach graczy, można się tam swobodnie wypowiadać.
Ninho|Sprawdź liczbę komentarzy pod poszczególnymi newsami. To nie jest dobry wynik.|Tu – nie wnikając, kto ma rację, Xellar, czy ja – rozwinęła się jakaś tam dyskusja, dotycząca gier. Nie ma flame’u, trollowania. |Zatem będziesz chciał kasować komentarze o grach, tylko dlatego, że nie dotyczą newsa, pod którym nikt nic nie komentował. To kompletnie bez sensu.
bloodbane,|Upraszczasz moje wpisy, generalizujesz i wyrywasz z kontekstu. Dokładnie napisałem jakiś czas temu, w naszej poprzedniej rozmowie, dlaczego preferuję opinie zawodowych recenzentów ponad bezładną masę graczy w serwisie Metacritic. A rozdźwięk między graczami, a dziennikarzami, może równie dobrze mieć przyczynę po jednej jak i po drugiej stronie. W przypadku TLoU2 nie jestem w stanie wskazać takiej przyczyny dopóki nie zagram, ale na razie widzę zbiorową histerię graczy.
Konferencje EA od lat należą do słabych, ostatnio ta firma opiera swoje sukcesy na grach sportowych, tj. seria Madden, NHL, czy też Fifa plus seria The Sims. Bioware ostatnio nie w formie z powodu Anthema i Andromedy, Batlefield V pozostawił po sobie gorzki posmak, Heat był nieźle oceniany, ale porzucenie wsparcia po 7 miesiącach ostro wkurzyło graczy. Ja od lat wiem, czego od EA oczekiwać na takich konferencjach, ostatnio oglądałem ich przy zapowiedzi Battlefield 1.
Czy sa na konferencji jakies wiesci o remsterze mass efecta
@saruman3 Niestety nie :/ Moim zdaniem to najsłabsze EA Play do tej pory.
Literówka ps4 zamiast ps5 w następna generacja