Efekciarska walka i przepięknie płynne animacje następcy Wukonga. Zobaczcie 15 minut rozgrywki z Black Myth: Zhong Kui
Choć Black Myth: Wukong nie rozbił banku nagród podczas gali The Games Awards w 2024 roku, to nie można zapominać, że gra okazała się szalonym sukcesem sprzedażowym. Niedawno dotarły do nas informacje, że produkcja sprzedała się lepiej niż Elden Ring i w ciągu niespełna dwóch lat sięgnęło po nią aż 30 milionów osób. Cóż, na tym etapie chyba już nikt nie ma wątpliwości, że Chiny na dobre wchodzą na rynek gier AAA.
Nie dziwi zatem, że Game Science ogłosiło w zeszłym roku powstawanie kolejnej części cyklu Black Myth, tym razem o podtytule Zhong Kui, który jest imieniem bóstwa odpowiedzialnego za wypędzanie złych duchów. Na początku roku twórcy uraczyli nas krótkim materiałem z okazji Chińskiego Nowego Roku, jednak gracze czekali przede wszystkim na materiał prezentujący rozgrywkę. Donoszę zatem, że wasza cierpliwość nie będzie już wystawiona na próbę – przed wami 15 minut soczystej akcji w Black Myth: Zhong Kui.
Znaczną większość prezentacji rozgrywki stanowią sceny walki, które – nie ma co ukrywać – wyglądają świetnie. Wszystkie postacie poruszają się bardzo płynnie, ruchy bohatera są odpowiednio efekciarskie, a szermierka w jego wykonaniu przypomina swoisty taniec z ostrzem. Widać, że Game Science udoskonaliło model walki znany z Wukonga, a warto mieć z tyłu głowy, że to przecież dopiero wczesny build gry. Ostateczna wersja będzie zatem pewnie wyglądała jeszcze lepiej.
Uwagę przykuwają też specjalne ataki wykonywane przez bohatera Black Myth: Zhong Kui, jak choćby rzucenie zaklęcia podpalającego jedną grupę wrogów, „wyssanie” z nich z płomieni i przelanie ich w miecz, by w kolejnej potyczce rozprawić się z przeciwnikami przy użyciu ognistego ostrza. Z kolei podczas kończącego materiał starcia z bossem, w walce pomaga nam tajemniczy, duchowy wojownik, w którego ciało możemy wejść, by uzyskać dostęp do niszczycielskich ataków.

Game Science zaprezentowało również kilka klipów z innych etapów gry, które pozwalają nam poznać bogactwo chińskiego folkloru. Gorąco zachęcam do zapoznania się z całym materiałem, bo zdecydowanie jest na co popatrzeć. Już Wukong zachwycał pod kątem technicznym, a Zhong Kui zdecydowanie nie ustępuje mu pola. Niestety wciąż nie znamy nawet orientacyjnej daty premiery Black Myth: Zhong Kui, jednak nie zdziwiłbym się, gdyby twórcy pokazali nam coś jeszcze na zbliżającym się Gamescomie.
