Elon Musk opóźnia aktualizację swojego AI przez gry. Grok ma się znać na Baldur’s Gate 3 i umieć grać w League of Legends

Elon Musk opóźnia aktualizację swojego AI przez gry. Grok ma się znać na Baldur’s Gate 3 i umieć grać w League of Legends
W świecie miliarderów stabilnie.

Co łączy Groka i Baldur’s Gate’a 3? Najwyraźniej sporo. Business Insider dotarł do zabawnej anegdoty – szef Tesli i SpaceX miał opóźniać aktualizację swojego modelu językowego, bo ten… niepoprawnie odpowiadał na pytania dotyczące trzeciego Baldura. Ta sama anegdota wskazuje na to, że Grok powstaje poniekąd w atmosferze pewnego chaosu i dezorganizacji.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Temu, że Elon Musk kocha gry, nikt nie zaprzecza. Nie oznacza to oczywiście, że jest on tak dobrym graczem, jak twierdzi – choćby dlatego, że wcale nie umie grać w Path of Exile, choć się tym chwalił, mapy robili mu inni gracze, a jego konto „grało”, kiedy nie znajdował się przy komputerze. Nie zmienia to faktu, że Elon chce, aby gry się rozwijały, a jeszcze bardziej chciałby je robić przy pomocy AI, czemu przyklaskuje Bobby Kotick, dawny szef Activision Blizzard.

To nie jest jedyne zadanie, które miliarder wyznaczył swojemu AI. Grok ma się również nauczyć grać w League of Legends (ciekawe, czy też będzie obrażał matki innych graczy). Musk zdążył wyzwać e-sportowców na pojedynek z Grokiem.

Sprawę skomentował już Michael Douse z Larian Studios, chociaż w bardzo larianowym stylu. Spytał, czy może mieć chociaż jeden normalny tydzień.

To oczywiście nie są pierwsze przymiarki i podejścia AI do gier. Powstaje przecież projekt, w którym sztuczna inteligencja ma przechodzić różne tytuły za nas, jeżeli natrafimy na trudne momenty. Grok grający w Ligę nie byłby tu żadnym novum i może nawet radziłby sobie lepiej niż boty. Problem w tym, że najpierw w tę grę muszą grać pracownicy Muska i według tej samej anegdoty, w siedzibie Groka jest masa „pokojów wojennych”, gdzie biedni programiści próbują wyciągnąć model językowy do Challengera. Mówiąc językiem Ligi, może potem będzie boostował noobków do golda.

Rozumiem fascynację grami (sama ją podzielam, inaczej nie pisałabym tego newsa), ale nie jestem pewna, czy obrana droga jest właściwa. To już pozostaje do oceny reszty graczy.

Skomentuj