04.02.2014
Często komentowane 30 Komentarze

Facebook obchodzi swoje 10. urodziny

Facebook obchodzi swoje 10. urodziny
Można go kochać lub nienawidzić, chwalić lub narzekać na jego „wszędobylskość”, ale nie da się ukryć – Facebook zrewolucjonizował internetowy (i nie tylko) świat. Dzisiaj najpopularniejszy portal społecznościowy na świecie obchodzi swoje dziesiąte urodziny. Wszystkiego najlepszego!

4 lutego 2004 – tego dnia Mark Zuckerberg uruchomił pierwszą wersję swojego serwisu, który zwał się po prostu The Facebook (później usunięto przedrostek „the”). Początkowo dostęp do portalu mieli tylko pracownicy i studenci Harvardu, ale kilka miesięcy później dopuszczono do niego inne uczelnie. Na szerokie wody internetu strona wypłynęła jednak 26 września 2006 roku.

Dzisiaj Facebook ma już 1,15 miliarda użytkowników, a liczba ta ciągle rośnie. Serwis przeniknął do naszego życia i stał się jego naturalną częścią. Jest wszędzie, a nie posiadanie konta w portalu znacząco utrudnia funkcjonowanie w internecie. „Fejs” jest też świetnym narzędziem marketingowym wykorzystywanym także przez firmy z naszej branży, a odblokowywanie zawartości za pomocą „lajków” to tylko jedna z metod.

Przy okazji – kto z was ma konto na Facebooku? A jeśli go nie posiadacie, czy utrudnia wam to funkcjonowanie w sieci?

30 odpowiedzi do “Facebook obchodzi swoje 10. urodziny”

  1. Opierałem mu się jak mogłem, konta na NK też nigdy nie miałem, ale na 3cim roku studiów w końcu pękłem i założyłem – jednak to tam moja grupa dzieliła się wszelkimi informacjami i materiałami na zaliczenia. Gdyby nie to, to do dzisiaj bym nie miał tam konta. Jedyną zaletą FB, oprócz komunikacji w grupami ludzi, jest możliwość zalajkowania stron, których tematyka mnie interesuje i dzięki temu nigdy nie przegapię newsów. Ale i to można było robić drzewiej za pomocą różnych RSS feedów.

  2. Ja nie posiadam konta na Facebooku i jakoś żyje bez problemu

  3. Nie posiadałem, nie posiadam i nie planuje posiadać tam konta… jedyni co mnie bolało to to, że ostatni konkurs (ten z monitorem) wymagał tam konta, gdyby nie to, to wziął bym udział.

  4. To juz 10 lat tego … shitu 😡

  5. Xseba, a czy tak bardzo zabolałoby stworzenia konta pod fałszywy adre e-mail i z imieniem typu „Ananasowy Szop”?

  6. @Naars – właśnie. Nie mam zamiaru robić z siebie jakiegoś eremity, skoro na Facebooku można pogadać z ludźmi z roku, dowiedzieć się o przełożeniu jakiegoś egzaminu czy zajęć itp. Zawsze bawiło mnie to konsekwentne „NIE” niektórych ludzi, nie poparte żadnymi argumentami. Prawdziwych danych podawać nie trzeba.

  7. Trochę uzależnia ten cały FB.

  8. Jak dla mnie Facebook to strata czasu, dlatego nie posiadam tam konta i nie mam zamiaru tego robić.

  9. Swoją drogą, ciekawe, czy Al Pacino dostał choć kawałek tego tortu. W końcu to jego podobizna na nim widnieje.

  10. A ja mam konto na facebooku, o! Mam tam całe jedno zdjęcie, imię, nazwisko i tyle. Świetna sprawa do kontaktów ze znajomymi, do informacji z różnych grup i do newsów o ulubionych grach/filmach/muzyce. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba umieć korzystać, jak ktoś wrzuca 100 zdjęć dziennie, raportuje każde swoje wyjście z domu, podaje najbardziej intymne szczegóły to nie najlepiej świadczy o człowieku, a nie o serwisie.

  11. @pazur13 Teoretycznie, jest to niezgodne z ich regulaminem, więc takie konto mogłoby zostać zablokowane. Głupie, dodatkowo rodzące pytanie, czy komuś naprawdę chciałoby się sprawdzać, ale prawdziwe.

  12. Co do samej Zadoksiążki – od kontaktu z ludźmi z roku/uczelni mam emaile, więcej „przyjaciół” nie posiadam. Szczęśliwie, żaden serwis (jeszcze) nie wymaga ode mnie zakładania takiego konta, a taki internetowy ekshibicjonizm prawdę mówiąc mnie martwi (mówienie o tym, co się robi + update co 5 minut, gdzie się było, z kim – prawie jak kartoteka policyjna – tym straszniejsza, że ludzie samodzielnie ją uzupełniają. Normalnie człowiek ma opór przed inwigilacją, a tutaj? Potem nawet „uczeni (niemieccy)…

  13. …psychologowie” udowadniają czarno na białym, że obywatele bez kont na AssB są potencjalnymi seryjnymi mordercami. A co po niektórzy (na szczęście – tylko niektórzy) pracodawcy płaczą, że nie mają pełnego wglądu na prywatne życie swoich podwładnych (nawet kiedy mają już internetowe CV w formie LinkedIn – z założenia wypełnione wyłącznie informacjami formalnymi). W takich sytuacjach, smutno mi się robi, czytając wypowiedzi w stylu „jak ludzie mogą nie mieć konta FB”. Cytując z Wiecha – „to za przykre”.

  14. Mam FB, bo to bardzo przydatne narzędzie do komunikowania się wewnątrz braci studenckiej. |Poza tym nie używam go praktycznie do niczego.

  15. Nie posiadanie konta na fejsie znacząco utrudnia funkcjonowanie w internecie. Heh, dobre. Nie mam konta na facebooku. Ta ogólnoświatowa społeczna „inwigilacja” do mnie nie przemawia. Mierzwi mnie na samą myśl, że każdy kto by tylko chciał mógłby wiedzieć jak się nazywam, jak wyglądam, co lubię i kto mnie wkurwia. Na szczęście (jeszcze?) nikt mnie nie zmusza, a kto chce niech ma. Pozytywna strona zjawiska FB to konta takie jak te z piesełem, papieszem, różne akcje czy konta znanych picz, piłkarzy itp.

  16. @TreKronor – przecież i tak wiedzą o tobie to, co chcą. Głupie zdjęcia albo durne wstawki są groźne tylko dla tego, kto je zamieszcza. Tzn. może on wydawać się osobą nierozsądną albo poszukującą atencji koleżanek i kolegów. A zdarzają się i ciekawe fotki. Nie musisz klikać w żadne lubię to (nie mam polubionych żadnych filmów, gier, czegokolwiek, nie wyświetla mi się na stronie aktualności milion niepotrzebnych informacji), pisać czegokolwiek na tablicy itp. Wielu ludzi używa tego jak kiedyś np. gadu-gadu.

  17. Nie mam i nijak nie utrudnia mi to funkcjonowania. A patrząc na niektóre osoby które znam to nawet ułatwia. Czemu ? Nie marnuje czasu na siedzenie na fejsbuku 🙂

  18. Mam konto, wrzucam czasem foteczki, czasem jakiś status, rozmawiam na chacie, obczajam laski, a przede wszystkim jak ktoś ma <28 lat i nie ma konta na facebooku, to straszliwy nerd, psychopata, albo uparty kozioł, w każdym razie człowiek niebezpieczny, albo mający coś do ukrycia - trzymać się z daleka.

  19. Haha! A ja nadal nie mam na tym konta, a wcale nie jestem tym o czym pisze kolega poniżej.

  20. W1NTER_MU7E 4 lutego 2014 o 21:38

    Mam dla czatu i info. Swoich fotek nie daje, bawie sie na stronkach i pisze ze znajomymi. Wat? @vimes nie wiem czy jestes trollem ale jestes zalosny. 'obczajam laski’ albo jak ktos jest powyxej 28 tousi miec konto.. Na chu… Niektorym ludziom konto np moim rodzicom itp? Mam wujka ponad 30lat jest informatykiem i bez fejsa zyje.

  21. W1NTER_MU7E 4 lutego 2014 o 21:41
    1. LUDZIE. Nie bądzcie zalosni. Nie macie kont i to widac. Nic nie wiecie o fb. Kto Wam kaze cos podawac poza nazwa ktora moze byc falszywa? Nie macie to nie gadajcie jaki facebook jest zly bo nic nie wiecie
  22. W1NTER_MU7E 4 lutego 2014 o 21:47

    @b3rt nareszcie jakaś mądra osoba…|Btw i co z tego ze mi zablokuja falszywe konto? I tak nikt nie ma jak sprawdzic

  23. Konto założyłem tylko z powodu bycia w stałym kontakcie z całym kierunkiem i moją grupą na studiach i szczerze mówiąc cieszę się, że tak zdecydowałem. Bez niego trudno byłoby mi „funkcjonować” będąc studentem. Czy używam go do czego innego? Aktualnie nie i nie czuję takiej potrzeby. Być może w przyszłości.

  24. KRZYZAK1410 5 lutego 2014 o 05:22

    W czasach początków Nk oraz facebook założyłem konto i tu, i tu. Po czym zarzuciłem bardzo szybko używanie tych portali do czegokolwiek. Byłem pewien, iż po wielu latach nieużywania konta zostały pokasowane. Otóż nie. I dobrze. Dzięki NK moja bardzo bliska kumpela sprzed lat dwunastu, aktualnie mieszkająca w Szwecji, znalazła mnie, mieszkającego na drugim końcu świata. Czyli zadziałało 🙂 Raz, a dobrze:)

  25. @LordOfLight Imię i nazwisko można dać prawdziwe, jak ktoś cię będzie chciał znaleźć to zrobi to nawet jak nie będziesz miał face’a. Do tego jedno zdjęcie profilowe i starczy. Wcale nie trzeba raportować wyjść z domu, meldować się co 10 minut, wrzucać prywatnych fotek, czy nawet uzupełniać informacji o sobie. Mi face co chwile przypomina że nie mam uzupełnionego wykształcenia, pracy czy nr. telefonu, to naciskam krzyżyk i korzystam dalej bez problemu. Jak informacji nie dasz to ich nie będą mieli, więc?

  26. Ta liczba 1,15 mld kont jest trochę zafałszowana tak naprawdę. Ciężko powiedzieć ile jest ich w rzeczywistości, ale wystarczy wpisać nazwisko kogoś znanego i okazuje się, że ta osoba ma 100 kont. Biorąc pod uwagę fakt, że konta nie bardzo można usunąć to nie dziwne jest, że liczba kont rośnie.|Osobiście już nie mam konta – z tego co zerkam czasami znajomym przez ramię to „fakelook” wygląda jak strona z reklamami z funkcją czatu.|Największym przegięciem jest automatyczne lubienie stron po kliknięciu w link

  27. @LordOfLight „Nie macie i nic nie wiecie”? Wiedzieć można i bez tego. Stawiam opór przed tą chorą ideą przesadnego „wylewania się” w internecie. Gdy pierwszy raz dostałem dostęp do stałego łącza, otrzymałem (tak w szkole jak i w domu) szereg instrukcji, z czego najważniejsza było „nie podawać nikomu adresu/nazwiska/danych osobowych, za wyjątkiem zaufanych sklepów i przyjaciół”. Teraz ktoś ma problem, bo nie zamierzam uzupełniać czyjejś kartoteki. No i wyjątkowo zabawne stwierdzenia „przecież jak ktoś…

  28. … będzie chciał się dowiedzieć to i tak się dowie”. Bomba, to może też i zostawiacie otwarte drzwi w domu, bo przecież jakby ktoś chciał was okraść, to i tak to zrobi? Po co jeszcze to ułatwiać? Może i ktoś faktycznie nie ma szacunku do samego siebie, a prywatność to dla niego puste słowo – dla mnie nie. A co raz dostało się do Internetu, to już go nie opuszcza.

  29. Chodziło mi o to, że gdyby szukał cię ktoś np. za popełnienie przestępstwa (wymyślam absurdy), to nie będzie twoich danych sprawdzał na Facebooku, bo różne służby na pewno mają do nich lepszy dostęp, o którym szary obywatel nie wie. Imię, nazwisko, miejsce zamieszkania i nazwa uczelni – tyle danych, tak to narusza moją prywatność, ojoj. Pierwszy lepszy sklep internetowy żąda więcej. I tak niemal każdy mój znajomy to wie bez Facebooka, a jak jakiejś osobie trzeciej poda takie dane, to nic na tym stracę.

  30. @Sabi|W pełni się z tobą zgadzam. Poza tym, odrzuca mnie fakt, że użytkownicy są traktowani przez firmę jak przedmiot. Druga sprawa – to, że ktoś nie ma konta na Facebooku, nie znaczy, że się na ten cały serwis obraził. Po prostu nie widzi choćby jednej rzeczy, którą miałoby usprawnić korzystanie z tej strony… Durne fanpejdże, beznadziejne minigierki, niewyżyta młodzież jako główny target… W dwóch słowach: szkoda czasu.

Skomentuj Howardzik Anuluj pisanie odpowiedzi