01.03.2016
Często komentowane 25 Komentarze

Fallout 4 z dużym patchem

Fallout 4 z dużym patchem
To nowe otwarcie!

Raptem miesiąc temu informowaliśmy o pierwszej poważnej łatce, ale między pracami nad przepustką sezonową, Bethesda znalazła czas, by wprowadzić do podstawki garść dodatkowych usprawnień. Po krótkiej becie, patch jest już dostępny na pecetach, a wersje konsolowe dostaną go w niedalekiej przyszłości (znając dotychczasowe praktyki – zapewne w okolicach weekendu).

Łatka 1,4 to przede wszystkim kolejne opcje udekorowania osady (dodatkowe obrazy, szyldy, modele drzwi… stąd to „nowe otwarcie” we wstępie), następna próba poprawy stabilności gry i garść poprawek do wadliwych questów (zażegnano problemy z zadaniem Ząb Kremvha i Operacja Czerwony Blask). Pełną listę zmian znajdziecie pod tym adresem.

25 odpowiedzi do “Fallout 4 z dużym patchem”

  1. To nowe otwarcie!

  2. Jupi! Wreszcie będzie dobra fabuła, ciekawe postacie, dobry system dialogowy (i dobre same dialogi) oraz wygodny i intuicyjny interfejs! …A nie, będą nowe mebelki. 🙁 Cóż, może przynajmniej fani Simsów się ucieszą.

  3. @Makatcooo Nawet te mebelki nie są jakieś imponujące. Więcej i tak ma dojść w kwietniowym dodatku.

  4. Meble do fallout’a 4, nie wiem co powiedziec ^^ osobiście rozwijałem osadę tylko z powodu achi za 100% zadowolenia, obrazy i inne zbędne pierdoły stackowałem na sobie, byle gdzie, obraz na obrazie etc.

  5. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:34

    Co do dialogów, to niestety na najnowszym patchu w wersji beta przestał mi działać mod na wyświetlanie pełnych kwestii zamiast hasełek :/ nie działa mi też mod na kółko do kluczy, które było w grach bethesdy standardowo od czasów Fallouta 3. Idź pan w wuj z takim patchem.

  6. Dodali coś, co moderzy dodają przez cały czas -_-

  7. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:38

    A co do samej gry, po przejściu „fabuły”, odkryciu chyba wszystkiego na mapie w endgamie i nabiciu w sumie ponad 200h… To jest to gra zrealizowane dobrze od strony gameplayowej, ale niezwykle głupia. Dobrze się w to gra, o wiele przyjemniej niż w Wiedźmina 3 (który trzymał mnie przy sobie fabułą, a po ukończeniu dodatku nie odpaliłem go ani razu), ale ta gra nie ma sensu. Jest trochę jak takie MMO dla jednego gracza. I o ile dla gry FPS z elementami RPG jest to taka sobie wada, tak dla czystego aRPG

  8. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:41

    (a tak niektórzy dalej próbują postrzegać tę grę – ze szkodą dla samych siebie) jest to karygodne. Naprawdę zaczynam doceniać fabułą trójki, która była prosta, oczywista, liniowa, ale trzymała się kupy i zostały w nią wplecione naprawdę fajne momenty (jak krypty, latarenka, czy baza enklawy). Tutaj mamy niby jakieś wybory, niby jakąś swobodę, ale wszystko to się tak strasznie rozmywa, tak bardzo jest pozbawione momentami logiki (typ będący strażnikiem pustkowi każe nam, żółtodziobowi wejść w power armor

  9. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:44

    rozwalić oddział bandytów i szpona śmierci – ok, make sense), że w pewnym momencie po prostu przestajemy dostrzegać, że jest jakaś fabuła w tej grze. brakuje też dobrych zadań pobocznych, które również były we wcześniejszych grach Bethesdy. Tutaj są właściwie same fedexy. Robi się je przyjemnie o tyle, że dobrze się w to gra, ale są po prostu bez sensu. Np. te osady. Po cholerę osada z drewnianą chatką i dwojgiem ludzi, jak wszystkich można byłoby zagonić do Sanktuarium, otoczyć je murem i zbudować tam

  10. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:47

    postapokaliptyczną metropolie stanowiącą konkurencję dla Diamond City? A tak co jakiś czas trzeba gnać przez pół mapy, aby pomóc tym niedobitkom atakowanym przez całe armie ghouli, supermutantów czy bandytów. Pytanie też po co oni są atakowani, skoro i tak nic nie mają! Już pomijam tutaj zupełnie to, że nikt palcem nie kiwnie aby coś zrobić, wszystko musimy ogarniać sami, a więcej możliwości interakcji z mieszkańcami daje nam chyba Fallout Shelter, gdzie faktycznie jakaś rozbudowa ma sens. Tutaj robimy to

  11. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:50

    chyba tylko dla achievementa jak ktoś niżej wspomniał (którego nawiasem mówiąc nie udało mi się zdobyć, bo przez UWAGA odpaloną szafę grającą bugowała się liczba łóżek w osadzie, pokazując co jakiś czas 0 i zadowolenie leciało mi na łeb na szyję pomimo pokaźnych nadwyżek zasobów cz uzbrojenia). I takich przykładów głupoty jest tutaj wiele, wiele więcej. Albo taki respawn lokacji. Ok, w jakiś sposób wydłuża to rozgrywkę, ale często jest po prostu nielogiczny. Mamy np. bazę wojskową opanowaną przez ghoule.

  12. HarryCallahan 1 marca 2016 o 10:55

    Problem w tym, że razem z nimi, respawnuje nam się całe uzbrojenie tej bazy, z turretami na czele. Kto je naprawił? Ghoule? Sama mapa gry jest moim zdaniem spoko, lokacji jest sporo, niektóre całkiem klimatyczne. Mogłyby być nieco bardziej oddalone od siebie, ale nie ma tragedii. Brakuje mi natomiast jakichś niezależnych osad, miasteczek. jak teraz o tym pomyślę, to przychodzą mi na myśl raptem 4. Reszta jest albo wrogo nastawiona, albo przejęta przez nas jako osady. Zabawne ile się musiałem natrudzić, żeby

  13. HarryCallahan 1 marca 2016 o 11:00

    zdobyć przychylność jednego z kompanów który lubił kradzież – praktycznie nie mogłem znaleźć lokacji gdzie można coś ukraść, bo wszystko było oznaczone na zielone. Wracając jeszcze do fabuły to najbardziej bolał mnie wybór frakcji [WZGLĘDNE SPOJLERY]: nadęte bractwo stali, kretyni minutemani którzy wysługują się mną podczas gdy sami nie robią kompletnie nic (ale to zupełnie nic, mianowali mnie nawet swoim generałem po dwóch misjach!), instytut który jest tą „zła” frakcją, ale jednocześnie nie kusi niczym

  14. HarryCallahan 1 marca 2016 o 11:03

    niezwykłym aby do nich dołączyć, niby jakieś granie na emocjach, zaginiony syn i inne brednie, ale nie miałem najmniejszych oporów aby puścić ich z dymem. No i trasa, którą ostatecznie wybrałem, bo jest chyba najbardziej klimatyczna, całkiem spoko było zadanie z odnalezieniem ich kryjówki (tylko trochę za proste, serio instytut nie potrafił ich zlokalizować?), ale ostatecznie okazują się strasznie miałcy, a te ich „synki” puściłbym z dymem razem z instytutem, takie budzą we mnie emocje. [KONIEC SPOJLERÓW].

  15. HarryCallahan 1 marca 2016 o 11:06

    Czyli klasyczne „nie ma z czego wybrać”. Bardzo podobał mi się pod tym względem Wiedźmin 2 o czym już niejednokrotnie pisałem, gdzie wybór frakcji nie był jednoznaczny i nie sprawiał, że musieliśmy się z nią całkowicie identyfikować. Był po prostu koniecznością. Tutaj tego nie ma. Wszystko jest nadęte, a jak już coś robimy to na 100% z pieśnią na ustach. na końcu nasuwa się pytanie: czemu w takim razie nabiłem te 200h? Po prostu przyjemnie się w to gra. Gra jest głupia, odmóżdża, ale jest też przyjemna.

  16. HarryCallahan 1 marca 2016 o 11:09

    Wciąż mam mieszane uczucia, ale mimo wszystko oceniłbym ją na 7-7 z plusem/10. I żałuję, że czwórka nie powstała przy kooperacji Beth z Obsidianem. Ci pierwsi daliby bazę, mechanikę gry, pal licho niech nawet stworzyliby mapę świata, a Obsidian wypełniłby to wszystko zawartością. Niestety tak się nigdy nie stanie.

  17. @HarryCallahan|Aleś się rozpisał… 🙂 W sumie nawet zgadzam się z tym wszystkim, pomijając może wzmiankę o rzekomym bezsensie proszenia gracza o wskoczenie w power armor i rozprawienie się ze szponem śmierci (prowadzona przez nas postać była ex-żołnierzem wyszkolonym w korzystaniu z tego sprzętu, czego nie można powiedzieć o Strażnikach Pustkowi). Fallout 4 to, kiedy już opadną emocje, solidne 7/10, dobra gra. I rzeczywiście gra się w nią lepiej, niż w W3, którego siłą są fabułą i oprawa, ale nie gameplay.

  18. @Shaddon Przebicie się do Prestona wymaga zarżnięcia połowy raiderów obecnych w miasteczku, sam Garvey nie dał im rady. O szponie wiedziała tylko staruszka z jednej ze swoich „wizji”. Powiedziałbym, że decyzja Garveya była uzasadniona. Jest wiele innych głupotek wartych wzmianki.|@HarryCallahan Ataki Mutantów też są uzasadnione, bo oni są kanibalami. Fajnie się rozpisałeś.

  19. HarryCallahan 1 marca 2016 o 13:39

    @Shaddon: owszem, pod warunkiem, że gramy facetem. Babka zdaje się była niedoszłym prawnikiem czy kimś tam 🙂 Poza tym Preston nie wie o naszej militarnej przeszłości. Ten power armor otrzymujemy zdecydowanie za szybko, a szkoda bo sama koncepcja mi się podoba o wiele bardziej niż w FO3/NV. Naprawdę czuć moc tej zbroi, można ją modyfikować, uzupełniać o lepsze komponenty, teoretycznie jesteśmy ograniczeni rdzeniami (choć ja pod koniec gry miałem ich @ponad 100…) żeby jej nie nadużywać.

  20. Ten jak się rozpisał szalony 😮

  21. Moim skromnym zdaniem Fallout 4 jest jednym z większych rozczarowań nie tylko zeszłego roku, ale i ogólnie. Pierwsze 15 godzin było niesamowite, klimat dosłownie mnie pochłonął jednak wraz z upływem czasu ochłonąłem i zaczęło do mnie docierać, że coś jest nie tak. Fabuły mogłoby w tej grze nie być i w sumie nie byłoby widać różnicy w grze, zadania poboczne które Bethesda potrafi robić świetne gdzieś zniknęły i nie potrafię sobie przypomnieć żadnego które zapadło by mi w pamięć. Ostatecznie spędziłem przy…

  22. …grze jakieś 50h. Może i mało żeby odkryć wszystko, ale dla mnie osobiście to historia jest siłą napędową gry bez fabuły całe to mordowanie jest puste. Owszem grało mi się przyjemnie ale potem potwornie się nudziłem bo łażenie od osady do osady i robienie tego samego w kółko nie sprawia mi absolutnie żadnej przyjemności. Gameplay jest świetny owszem, strzela się przyjemnie, klimat czuć i można wsiąknąć, ale jak wspomniałem wcześniej co z tego skoro nie ma po co wsiąkać w te gre. Ostatecznie 6+/10

  23. Jak wyjdą narzędzia moderskie i potem jeszcze odczekam ze 2 miesiące aż modeży coś porobią to wtedy dopiero się może zainteresuję tą gierką…

  24. Ja mam w grze ponad 100h, zostało mi do obejścia południowo-zachodnia część Wspólnoty. Fabuły nawet nie tykałem. Strzelanie i eksploracja to jedyne co ta gra ma do zaoferowania. Fabułę mam w dupie, poboczne misje są biedne. Ogólnie ta gra taka biedna jest. Pancerz na starcie to beznadziejny pomysł, a PW mam chyba zebranych ze 12 xD.|@HarryCallahan Obsidian jest chcice na zrobienie nowego Fallouta 🙂

  25. HarryCallahan 3 marca 2016 o 13:02

    @ravvcio: chętny to może być, ale patrząc na to jak Bethesda chce wymazać z pamięci graczy New Vegas (tak jakby zazdrościli tej grze niektórych rozwiązań, ale zamiast je wykorzystać postanowili udać że nigdy jej nie było), to marne są na to szanse. A szkoda.

Skomentuj vus95 Anuluj pisanie odpowiedzi