Forza Horizon 6 wyciekła na Steamie 10 dni przed premierą. 155 GB niezaszyfrowanych plików swobodnie lata po sieci
Playground Games nieumyślnie udostępniło pełną wersję Forzy Horizon 6 na Steamie jako niezaszyfrowane repozytorium. Wyciek obejmuje około 155 GB treści, co pokrywa się z szacowanym rozmiarem finalnej gry i pozwolił części użytkowników na uruchomienie tytułu na prawie dwa tygodnie przed oficjalną premierą zaplanowaną na 19 maja. Użytkownicy SteamDB i społeczności zajmujących się leakami (w tym wypadku Reddit CrackWatch) jako pierwsi zauważyli anomalię, po czym kompletny build błyskawicznie rozszedł się po wybranych „kręgach” internetowych. Na forach i w mediach społecznościowych pojawiły się już zrzuty ekranu i krótkie filmy z rozgrywki. Playground Games i Microsoft na razie milczą.
Sytuacja brzmi wręcz boleśnie znajomo – niemal identyczny incydent miał ostatnio miejsce przy okazji pecetowego portu Death Stranding 2, gdzie również niezaszyfrowany upload na Steamie skończył się wyciekiem. Preloady na platformie Valve wymagają precyzyjnego przygotowania konfiguracji szyfrowania, a błąd ludzki w tym procesie ma natychmiastowe i trudne do cofnięcia konsekwencje – raz opublikowane pliki bez szyfrowania rozchodzą się po sieci w tempie, z którym żaden wydawca nie jest w stanie walczyć.
Przypomnijmy: Forza Horizon 6 przenosi nas do Japonii, oferując malownicze trasy wśród różowiejących płatków sakury, górskie przełęcze i kultowe lokacje rodem z kultury JDM. Wiele osób wyczekuje tej premiery z ogromną nadzieją, bo zapowiedź wypłaty emocjonalnej jest naprawdę duża.

Reakcje społeczności są mieszane, jak zawsze. Część graczy z entuzjazmem analizuje wycieknięte listy samochodów i fragmenty mapy; inni wolą unikać spoilerów i poczekać na legalną premierę. Dla branży jest to przede wszystkim kolejna lekcja o tym, że rosnące rozmiary gier i skomplikowane procesy preloadu zwiększają ryzyko kosztownych błędów. Microsoft i Playground Games pewnie wzmocnią procedury bezpieczeństwa przed premierą, ale w tym wypadku Annuszka rozlała już olej silnikowy.
Skoro Annuszka rozlała już olej silnikowy to pozostaje nam jedynie trzymać się z daleka od schodów w pobliżu torów tramwajowych 😉
MS, chciał ~520 zł za 4 dni wcześniejszego dostępu. A piraci grają sobie 14 dni wcześniej i to za darmo (prawdziwe „za darmo”, nie „zapłaciłem abonament i mam wszystko w nim za darmo”). Jak widać, jedynie uczciwi ludzie są robieni na sucho kijem od szczotki.
No cóż, jakby to powiedzieć – z samej natury ich fachu złodzieje mają wszystko za darmo od tysiącleci. Nie wiem czy to trafiony argument 😉
U microslopu stabilnie, nie potrafią w konsole, nie potrafią w aktualizacje pc, a teraz dochodzi, że nie potrafią w wypuszczanie gier na steamie XD
Poprawka, SteamDB nie ma nic do tego, jeden z recenzentów zleakował pliki. To, że ktoś zdumpował token na SteamDB nie znaczy absolutnie nic, wiemy ile gra waży i to tyle. Nie było 'źle skonfigurowanego’ preloadu i nie, nie wymagają one precyzyjnego przygotowania, pliki na Steamie są domyślnie szyfrowane, a dla developerów, którzy mają dostęp do preloadów to są 2 kliknięcia.