03.02.2017
12 Komentarze

G2A kontra Reddit: AMA firmy kończy się porażką

G2A kontra Reddit: AMA firmy kończy się porażką
Jeden z użytkowników oskarża firmę o bana za wskazanie dziur w bezpieczeństwie, reszta użytkowników wpada w furię, firma odpowiada na zarzuty.

G2A opublikowało na popularnym portalu Reddit.com własne Ask Me Anything, czyli swego rodzaju internetowy panel, w którym użytkownicy mogą zadać interesującej osobie dowolne pytania poprzez sekcję komentarzy. Był to odważny ruch – w końcu G2A nie cieszy się na Reddicie popularnością i regularnie jest tam obrzucane wyzwiskami. Nic więc dziwnego, że gdy firma próbowała wytłumaczyć zasady swojej działalności, została tradycyjnie zalana oskarżeniami o szkodzenie branży i złodziejstwo, a wszystkie komentarze pracowników polskiej platformy były bezlitośnie minusowane. G2A wydawało się na to w miarę przygotowane i cierpliwie odpowiadało na wszystkie zarzuty – aż do momentu, w którym użytkownik Toradoki oskarżył Polaków o dziury w bezpieczeństwie.

W skrócie: Toradoki poparł swoje słowa, wystawiając na sprzedaż jako zaufany użytkownik serwisu fałszywy klucz, który szybko doczekał się statusu „potwierdzonego”. W odpowiedzi został poinformowany, że odtąd „jego konto będzie poddawane bardziej surowej weryfikacji”. Pracownicy G2A nie wyjaśnili, co to oznacza, ale użytkownik szybko napisał, że zablokowano mu możliwość wypłacania pieniędzy oraz zakupu gier, a następnie zawieszono go zupełnie w ramach „wewnętrznej sprawy firmy” (cytat z pomocy technicznej). Wyglądało to tak, jakby został zbanowany za wskazanie dziury w bezpieczeństwie. Oczywiście rozpętało się piekło, które pochłonęło nie tylko cały Reddit, ale rozprzestrzeniło się też na wielkie serwisy branżowe pokroju Kotaku.

W odpowiedzi G2A wystosowało oświadczenie, w którym przedstawiło własną wersję historii. Według firmy Toradoki był zweryfikowanym użytkownikiem mającym na koncie setki przeprowadzonych transakcji, z których ponad 99% okazało się udane. G2A poznało w trakcie procesu weryfikacji jego dane, przyznało mu ze względu na historię transakcji wysoką ocenę zaufania i tylko dlatego pozwoliło mu automatycznie na sprzedaż fałszywego klucza. Gdyby jednak ktoś go kupił i zareklamował transakcję, doczekałby się zwrotu pieniędzy, a sprzedawca zostałby ukarany po wykryciu wykroczenia. Co zresztą się stało – G2A broni swojej decyzji o banie dla Toradokiego, twierdząc, że musi ponieść konsekwencje za złamanie regulaminu serwisu (jednocześnie zaznaczając, że w ciągu 14 dni odzyska legalnie zarobione pieniądze).

Obecnie po sieci krążą obie powyższe wersje wydarzeń. A zważywszy na to, że celem całego AMA było nawiązanie komunikacji między społecznością Reddita a G2A, można śmiało nazwać je fiaskiem.

12 odpowiedzi do “G2A kontra Reddit: AMA firmy kończy się porażką”

  1. Sprzedaję skiny na G2A i jedyne co irytuje to, że pieniądze otrzymuję dopiero po tym jak kupujący odbierze. Wystawione skiny ma przecież ich bot.Wracając do tematu tego klucza. Przetestował zabezpieczenia i działają prawidłowo, ponieważ zgłoszenie nieprawidłowego klucza przez kupującego działa. Ten użytkownik czepia się, że można wpisać byle co i to sprzedać, jakby G2A miało wiedzieć czy ten klucz działa.

  2. Jak pisał poeta: dwa tysiące plus siedemnaście, Reddit, shiggy diggy doo.

  3. Przecież to była najgłupsza rzecz jaką mogli zrobić, już od początku istnienia mają przyklejoną łatkę podejrzanej strony i nigdy się tego nie pozbędą. Kiedyś, na początku swojego istnienia wprowadzili z dnia na dzień bez żadnego ostrzeżenia stałą prowizję od sprzedaży przez co sprzedawcy którzy mieli wcześniej wystawiony towar sprzedawali go za ujemną cenę… Później jakieś plotki o znikających grach i afery i kradzionymi kluczami, a teraz jeszcze coś takiego.

  4. W dodatku każą sobie płacić 13zł za ewentualną pomoc w razie oszustwa…

  5. „Gdyby jednak ktoś go kupił i zareklamował transakcję, doczekałby się zwrotu pieniędzy”|przepraszam ze w ten sposob, ale niestety:|GOWNO prawda.|dluzszy juz czas temu kupowalem 2 kody na G2A za okolo 200zl total.|zeby nie bylo ze prezent i nie dziala, dodatkowo zakupilem ich G2A shield.|przyszedl czas odebrania kodow, dziewczyna wpisuje, OBA nie dzialaja.|co z tego, mam shielda, zaraz dostane kase z powrotem!|pisze do supporta, skonczylo sie na tym ze nic zrobic nie zamierzaja i nic ich to nie obchodzi.|gg.

  6. Nic szczególnego, Reddit to… hmm, no gnój po prostu 😛 A G2A działa prawidłowo, przynajmniej sam nigdy nie spotkałem się z czymś co było by „nie tak”.

  7. Ale przecież to co napisało G2A to jest 100%. Sam kiedyś się pomyliłem w wystawieniu klucza i potem miałem większą kontrolę i musiałem wysyłać skany zamówień kluczy.

  8. Zaciekawil mnie ten urywek waszego tekstu „(jednocześnie zaznaczając, że w ciągu 14 dni odzyska legalnie zarobione pieniądze).”G2A wam tak powiedzielo? Bo Toradoki mowil ze sie z nim nie kontaktowali w ogole, tylko klamali na reddicie ze z nim „rozmawiaja” co zreszta i tez im wytknal…

  9. A wszystko (na niekorzysc G2A) jest bardzo ladnie udokumentowane. Tutaj: https:www.reddit.com/r/pcmasterrace/comments/5rm2f7/g2a_has_flaw_in_their_system_pointed_out_to_them/dd8g0k3/I jest tego o wiele wiecej niz powiedzieliscie w swoim newsie.

  10. @bvt|No to coś jest nie tak. Ja nigdy nie kupiłem shielda, a za każdym razem jak dostawałem nieprawidłowy klucz otrzymywałem pieniądze z powrotem.

  11. Na G2a sprzedałem już parę kodów , kupiłem parę gier, zwracałem grę…wszystko jest dobre… dwa razy nie zostałem zweryfikowany, bo gra nie była global 🙂

  12. Shield jest „dodatkową gwarancją” natomiast nie zastępuje właściwych środków prawnych. W Polsce posiadamy ochronę jako kupujący i możemy w przypadku niedziałającego/kradzionego produktu dochodzić swoich racji. Niestety proces jest ten co najmniej uciążliwy i może trwać latami, jako że ostatecznością jest wytoczenie sprawy sądowej czy to samemu G2A czy konkretnemu sprzedawcy. Do tego oczywiście dochodzi odpowiedzialność karna sprzedawcy i jeżeli czujemy się oszukani możemy zgłosić sprawę na policji.

Skomentuj bvt Anuluj pisanie odpowiedzi