29.04.2013
Często komentowane 85 Komentarze

Game Dev Tycoon ? Okrutna, ale i przewrotna zemsta na piratach

Game Dev Tycoon ? Okrutna, ale i przewrotna zemsta na piratach
Greenheart Games to niewielkie, niezależne studio, które właśnie opublikowało swoją pecetową grę Game Dev Tycoon – sima, w którym prowadzimy własną firmę zajmującą się tworzeniem gier. Zastosowane w niej zabezpieczenia antypirackie są naprawdę niezwykle przewrotne...

Jak Greenheart Games chce sobie poradzić z problemem piractwa? Błyskotliwie. Równo z premierą gry jej twórcy opublikowali na torrentach scrackowaną przez siebie wersję, która niemal w 100% była identyczna z tą legalną. Różnił je tylko jeden element – prawdopodobieństwem tego, że stworzona w wirtualnym świecie gra zostanie spiracona.

Na forum od razu zaroiło się od postów graczy (developerzy twierdzą, że ponad 90% aktywnych egzemplarzy to wersje pirackie), którzy pobrali pirata, a potem nie byli w stanie rozwinąć swojego studia, bo kolejne jego produkcje, mimo że wysoko oceniane, nie sprzedawały się dobrze ze względu na nielegalny obrót. Niektórzy zaczęli nawet dopytywać, czy nie ma gdzieś w grze opcji pozwalającej na rozwinięcie technologii DRM…

85 odpowiedzi do “Game Dev Tycoon ? Okrutna, ale i przewrotna zemsta na piratach”

  1. fajne rozwiązanie. Twórcy wiedźmina też tak kombinują:)

  2. @DUSTDEVIL – bokiem może takie coś wychodzić znanym markom, a oni co mają do stracenia? Z resztą nawet milion pozytywnych opinii przy 90% piractwa nie jest warty ani grosza.

  3. Czy ktoś rozumie sens wypowiedzi użytkowniczki magda48? Czy ona uważa że kupiona w sklepie, na steamie czy gdziekolwiek wersja to też pirat? Ktoś z nas czegoś tu nie kuma, albo ja tej wypowiedzi albo ona sensu wyrażenia „piracka gra”. 😛

  4. Niesamowity pomysł! Brawa dla twórców za to, że stworzyli grę, która porusza ten niezręczny temat i która daje zarazem odczuć wpływ tego zjawiska na własnej skórze.|Obrońcy piratów – słucham was. Skomentujcie to.

  5. @maiku: Ta wersja to nie jest pirat. Jest podstawiona przez developera (i oczywiście odpowiednio „zepsuta”). |Chodzi jej (a przynajmniej ja to tak rozumiem), że co to za problem wrzucić prawdziwego pirata w net. I dodała, że w oryginalnej wersji nie ma możliwości „bycia spiraconym”. Czy to prawda? Nie wiem…

  6. To bardzo smutna wiadomość, ale dopiero wtedy gdy zwróci się uwagę na liczby: 9 na 10 potencjalnych klientów nie chciało wydać nawet 8$ na grę. Jak reaguje firma? Chwali się, że zastawiła pułapkę na „piratów”, która uniemożliwia granie. Zamiast reklamy lub obniżki ceny, firma chwali się, że ich gra jest niegrywalna dla 9 na 10 zainteresowanych! Dla mnie to całkowity marketingowy fail, który nieudolnie ma ukryć fakt, że zrobili bubla. PS. Twórcy sami udostępnili grę, więc chyba już nie ma mowy o piractwie.

  7. To nie pomoże. Kolega-pirat mi kiedyś mówił, że są przygotowywane specjalne cracki usuwające takie złośliwości. To rozwiązanie może pomóc, ale przez chwilę.

  8. @frycek42 – Gra ma normalne demo.

  9. Tak swoją drogą, to jeśli to rzeczywiście kopia Game Dev Story, to większości wystarczy ta wersja z torrentów, bo to nie jest gra, przy której się spędza setki godzin tylko klikacz do kibelka/tramwaju/na przerwę…

  10. ja natomiast powiem,że wciąga:P aż sie zastanawiam nad kupnem 😛

  11. @Wuwu1978|Piractwo aż tak negatywnie nie wpływa na sprzedaż, powiedziałbym nawet, że ją poniekąd reklamuje. Ofc jest to negatywne zjawisko, ale twórcy przedstawili je tutaj w naprawdę nierealistyczny sposób.

  12. @Accoun , gdy miałem telefon z Androidem to w Game Dev Story grałem BEZ PRZERWY, póki nie doszedłem do ostatniego etapu. 😉 Bodaj….5-6h? Ta gra jednak wygląda o niebo bardziej rozbudowana i dopracowana.

  13. „Pozytywne” piractwo? Serio? |Jeżeli poczytać trochę o tym, co działo się w świecie gier w ciągu ostatnich kilku lat, można bardzo łatwo zrozumieć, że takowe może istnieć tylko dla kilku najwiekszych wydawcow. W ciagu ostatnich lat rynek gier Indie pojawil sie wlasciwie znikad, pozwalajac pasjonatom zarobić na swoich grach… przynajmniej w teorii.|Mimo tego, że stworzono wiele świetnych gier, nie sprzedały się one prawie w ogóle, mimo cen rzędu 3 dolarów. Dlaczego? Bo piraci je „testowali” aż je ukonczyli.

  14. @Roderick|Piractwo jest złe. Właśnie kupiłem grę za 130zł. Zainstaluję, przejdę ją i mogę iść spać – rano do roboty mam ale myślę że przed 2 skończę. Chociaż na Polsacie zaraz zacznie się powtórka filmu klasy B – myślę że będę się lepiej bawił go oglądając niż grając w słabą, drogą grę. Wydawcy udają że robią dobre gry (za które trzeba dużo dać) a ludzie udają że kupują. Wydaj 140zł na gniota (niby super gra) to 100 razy zastanowisz się czy coś kupić

  15. @Islingr|LOL! You serious?

  16. Islingr ma rację. Popatrzcie na Wiedźmina, olali wszelkie DRMy żeby nie wkurzać uczciwych klientów, a sprzedaż jakoś się nie załamała. Gra jest po prostu dobra i Ci co chcą wesprzeć studio i tak kupią oryginał.

  17. @dwinar Dokładnie. Choć Wiedźmina 2 kupiłem w ciemno, i nie żałuję. Z 1 było inaczej, pierw pirat, potem oryginał. Jak i z wieloma innymi grami. Jeśli gra dobra, to i tak ją ludzie kupią, nie ważne czy ma DRMy, sremy czy inne systemy zabezpieczające.

  18. @dwinar|Tyle tylko, ze sporo osob ma gleboko miedzy posladami cos takiego jak wspieranie studia i sciagaja gry nie po to, by gre wyprobowac, ale po to by dostac cos za darmo. Tak samo z muzyka i filmami. A przeciez muzyki da sie posluchac i trailery filmu zobaczyc chocby na YT, wiec jeszcze przed sciagnieciem pirata wiadomo jaki dany album/film jest.

  19. Tesu – ludzie którzy nie płacą płacić nie będą. Nie ma co na to patrzeć. Ważniejsi są ci, którzy jednak wydają pieniądze na gry i ich można przyciągnąć wieloma rzeczami: ciekawym tematem, dobrą grą, świetną grafiką, albo, tak jak tutaj: pomysłami. Ja dałem się złapać na ten haczyk – zagrałem w demo, kupiłem pełną wersje GDT i nie żałuję. 🙂

  20. No i oczywiście – Islingr ma rację Tesu. Możesz się z niego śmiać, ale prawda jest taka, że są zarówno ludzie którzy kupują oryginały po pobraniu piratów jak i ludzie którzy kupują oryginały tylko dlatego, że usłyszeli, że znajomemu gra się bardzo podobała, a ten… pobrał pirata. Także pozytywny wpływ piractwa na sprzedaż gier jest bardzo ciężko zmierzyć. I może jeszcze w czymś Cię uświadomię: największy wzrost rynku gier komputerowych padł na czasy największego piractwa.

  21. @SkywalkerPL|I sa ludzie, ktorzy niczego nie kupia jesli tylko moga to ukrasc przy znikomym zagrozeniu poniesienia jakichkolwiek konsekwencji. Jednak gdyby pobrac pirata nie mogli albo piracenie bylo skutecznie karane, to raz na jakis czas oryginalna gre by sobie kupili. Bo trzeba byc naiwnym, by sadzic iz gdyby piraci nagle straciliby mozliwosc pobierania gier za darmo, to wszyscy zrezygnowaliby z grania i zajeliby sie czyms innym. Okazja czyni zlodzieja, a gimbaza kieszonkowego na gry nie wydaje.

  22. Nie zrozum mnie zle – jakis odsetek ludzi rzeczywiscie najpierw pobierze pirata, pogra troche i pozniej gre kupi, ale jest sporo ludzi, ktorzy gier nie kupuja, bo wychodza z zalozenia, ze to nie ma sensu, skoro bardzo latwo moga je miec za darmo. Do tego dochodzi gimbaza, ktora „musi” ograc wszystkie gry jak leci, musi byc na biezaco z nowosciami, bo inaczej nie beda mogli poszpanowac znajomym, ze juz w ten czy inny tytul grali.

  23. @zbychu12345 – Zdarzyło mi się. Na półce przede mną leży premierowe wydanie Gothica 3, który po prostu nie działał i GTA IV, które do pierwszych patchy działało mi w okolicach 3 fps. Czy to znaczy, że przestałem kupować orginalne gry? Nie. Nie widze zadnego powodu. Nauczyło mnie to tyle, że nie warto kupować gry w dniu premiery, tylko poczekać na jej pierwsze recenzje.|W całej swojej „karierze” gracza od 1998 roku spiraciłem łącznie 10-12 gier. Reszte kupiłem w takiej, czy innej formie.

  24. Czesc ludzi twierdzi, ze pobiera pirata, bo gra nie ma dema i nie chca wydawac pieniedzy w ciemno. Tyle tylko, ze nie zyjemy we wczesnych latach 90-tych. Sa czasopisma, portale i blogi poswiecone grom, bez problemu mozna znalezc recenzje pisane przez zawodowych recenzentow jak i przez zwyklych graczy, sa oficjalne i nieoficjalne fora poswiecone danemu tytulowi, na YT mozna obejrzec trailery, dev diary jak i zwykle, niekomercyjne let’s play – to powinno wystarczyc, by podjac decyzje o zakupie danego tytulu.

  25. W dzisiejszych czasach jest o to łatwiej niż kiedykolwiek.|Dzięki rozwojowi Youtube, bardzo łatwo można znaleźć kanał który zajmuje się recenzjami gier, czy też filmami z tzw. „pierwszymi wrażeniami”. Recenzje przestaja byc jedynie domeną czasopism i dużych serwisów. Zamiast tego tworzą je pojedyczne osoby, lub małe zespoły. Bardzo łatwo znaleźć kogoś o gustach podobnych do naszych i kierowac sie jego opinią przy decydowaniu którą grę warto kupić, a którą nie.

  26. Codziło mi o cos takiego. Koleś kupuje grę ze strony twórców i wrzuca na torrenty. O to mi biega. Dlatego pisałam, co to za problem kupic grę i wrzucić na torrent?

  27. No i tak trzymać, jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

  28. A ja poczekam, aż dadzą w CDA

  29. @Tesu|Ja musze napisać tak: Ja kupuje sobie gry od czasu do czasu (o ile mam kaskę) i przyciągają mnie na długie godziny. Wiec jeżeli piszesz to nie pisz o wszystkich od razu ;]. Ale zawsze muszę przetestować (chociaż demo xD).

  30. echinopsis 3 maja 2013 o 13:59

    No i dobrze.

  31. Ale wiecie co, tak z drugiej strony patrząc to nie dziwię się ludziom ściągającym gry – przecież to, co na dzisiejszym rynku się dzieje to jest parodia. Przykład? Dungeon Defenders. Sama gra stanowi 40%, DLCki w tym wypadku stanowią większość. Albo taki BF3 – miliard dodatków które mogłyby się znajdować w samej podstawce, ale po co – można przecież zarobić 3 razy tyle wydając jakieś Close Quarters czy inne pierdoły.

  32. Ja bym z chęcią tą grę kupił.Tylko mi powiedzcie,skąd ja wezmę kartę kredytową aby to zakupić?

  33. Piraci odczuli co robią

  34. piotrekmolendo 5 maja 2013 o 21:54

    Ja na szczęście „piratem” nie jestem,nie byłem i nigdy nie będę 🙂

  35. @7grzechu7 Nie zwalaj winy na to że nie masz karty kredytowej. Możesz założyć konto w serwisie PayPal i tam przelać pieniądze za pomocą poczty.

Skomentuj MacJu Anuluj pisanie odpowiedzi