25.03.2017
Często komentowane 21 Komentarze

GameStop zmuszony do zamknięcia 150 oddziałów

GameStop zmuszony do zamknięcia 150 oddziałów
Największa w branży sieć sklepów znalazła się w kłopotach.

W przesłanym udziałowcom raporcie zarząd przyznał, że w ostatnim kwartale sprzedaż sprzętu spadła o 29,1 procent, a gry zanotowały w tym czasie podobnie dotkliwe tąpnięcie (-19,3%). W efekcie sprzedaż ogółem jest o 13,6% niższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, podczas gdy przewidywano bądź utrzymanie zdobytych pozycji, bądź nawet lekki wzrost.

Powód? Przedstawiciele firmy obwiniają słabszą sprzedaż gier AAA oraz „agresywne promocje” uskuteczniane przez innych sprzedawców. Nie można też nie wspomnieć o wzrostach w segmencie sprzedaży cyfrowej.

By wyjść z kłopotu, spółka zdecydowała się nieco przebranżowić. W tym celu zamknie 150 (z ponad 7 tys.) ze swoich najmniej rentownych oddziałów, w których miejsce pojawią się sklepy skupione na technologiach tudzież na kolekcjonerskich gadżetach (oba segmenty zanotowały bowiem lekki wzrost). Nie jest też wykluczone, że w 2017 nastąpi lekkie odbicie w obu kluczowych segmentach. W rozmowie z inwestorami prezes GameStopu Paul Raines stwierdził, że w 2017 dodatkowe obroty mogą wygenerować technologie VR, zapowiedziany przez Microsoft Projekt Scorpio oraz Nintendo Switch.

21 odpowiedzi do “GameStop zmuszony do zamknięcia 150 oddziałów”

  1. Jak zwykle przedstawiciele obwiniają czynniki zewnętrzne, zamiast przyjrzeć się własnym praktykom, które skutecznie zrażają klientów.

  2. Jakoś mało mnie wzrusza ta wiadomość – sieć w PL jest nieobecna.

  3. „obwiniają słabszą sprzedaż gier AAA” – raczej małą ilość nowych IP| „agresywne promocje” – GameStop do tanich nie należy porównać można taki polski sklep euro.|”uskuteczniane przez innych sprzedawców” – niech robią promocje na własną rękę, a nie po konsultacji z wydawcami.|”Nie można też nie wspomnieć o wzrostach w segmencie sprzedaży cyfrowej.” – Sprzedaż cyfrową sklep ma w ofercie. Tylko tak samo łatwo można kupić u MS i Sony jak i STEAM. Płatności są podobne dla Amerykanów nie robią różnicy gdzie kupią

  4. ta, „agresywne promocje”, bo oni własnych nie mają. Jadą po bandzie z wyceną używanych gier. Jak zwykle klient i konkurencja wszystkiemu winni.

  5. Jak widzę ceny gier w takich sklepach to wychodzę. W e-Empiku ostatnio widziałem GTA V na PS4 za 260zł .Hahahahahahahahahahahahahahahahahaha.

  6. Akurat całą sytuację związaną z możliwym zamknięciem tylu oddziałów i restrukturyzacją firmy dobrze streścił Jim Sterling w odcinku Jimquisition miesiąc temu. Tam chodziło głównie o „życiodajny krąg”: firma odnotowywała straty przez sprzedaż zwykłych gier zamiast pre-orderów połączonych z jakimiś dodatkami, typu subskrypcje i game time. Tutaj źródło, jakby ktoś chciał dowiedzieć się więcej: http:kotaku.com/new-gamestop-program-leads-employees-to-lie-to-customer-1791874332

  7. Szczerze mnie dziwi, że w dzisiejszych czasach ludzie w ogóle jeszcze kupują gry w sklepach. Ale to w końcu zdechnie, bo zdechnąć musi.

  8. W moim miescie nie zamykaja, ale i tak prawie nigdy tam nie kupuje, bo sa zawsze najdrozsi.

  9. Gta IV i Wii na witrynie… ehh kiedy to było 😛

  10. Kurde a zawsze chciałem tam pójść i zobaczyć czy faktycznie stare gry mają takie śmieszne pudełka kolorowanki. Chyba nie zdążę

  11. @ Sveniu boże broń! Potrzebujemy sprzedaży pudełkowej bo zjedzą nas cenami (w PL) popatrz pare przykładów chociażby Blood Bowl 2 jak kupiłem (na premierze) pudełko zapłaciłem około 70 zł ca cyfrową wersje najtaniej 150 wiec różnica spora (zresztą pudełko dalej około 50 taniej) Jeżeli gra jest „regionalna” czyli wydana na polskie standardy DBZ: Xenoverse 2 za 150 zł z racji braku pudełka i polskiego wydawcy… Steam jest drogi jak żyjesz w PLN

  12. @Sveniu: co do twego ostatniego zdania to na szczęście ciebie też się to tyczy (tak jak każdą istotę)

  13. @Pancerny zostanie nam granie na youtube. Zresztą i tak trzeba sobie odmówić kupna nie których tytułów w dniu premiery bo ich ceny są duuuże.

  14. @sabaru: niektórych ? żadnych nie warto kupować w dniu premiery, powody: stronomiczna cena, gra jest pociętą wersją beta, ponadto wszyscy kupojący grę zanim wyjdzie edycja goty psują rynek, bo swoimi portfelami pokazują firmom że ich podłe praktyki są słuszne

  15. @sabaru dobrze powiedziałeś.To co teraz się dzieje z grami to skandal.Astronomiczne ceny za zepsutą grę w wersji demo i kupa forsy za resztę gry i tony DLC.

  16. Nie ma co się dziwić, jakość gier spadła na łeb na szyję a ceny wzrosły o 200%

  17. Jedyni duży wydawcy którzy rozumieją że tutaj potrzebne są inne ceny to EA. Co by nie mówić titanfall i kilka innych gier jest sporo tańsza u nas. Za cenę blokady regionalnej i języka ale wg mnie warto

  18. @Revan17|Ceny są takie same (około 60 euro), jedynie gry PC w Polsce dostały wreszcie zwykłą europejską cenę bo wcześniej miały około -50% czy nawet więcej (pewnie przez piractwo i słabą sprzedaż w Polsce, czyli w sumie to samo ale jak widać ten „problem” już znika)… Poza Polską też istnieje świat i tam ceny wcale nie wzrosły więc nie zgodzę się z tym co piszesz.

  19. Ceny w Polsce wzrosły bo sprawdź sobie kurs dolara. Kiedyś 3 i trochę teraz często 4. Tak gry ze 180-200 zł kosztują 240-300. A sugerowanie że ktoś by się przejął piractwem w Polsce lub sprzedażą jest mocno naiwne. Dobrze brzmi ale mają dookoła wiele bardzo opłacanych rynków i przejmowanie się Polską nie ma dla nich sensu

  20. ” A sugerowanie że ktoś by się przejął piractwem w Polsce lub sprzedażą jest mocno naiwne. Dobrze brzmi ale mają dookoła wiele bardzo opłacanych rynków i przejmowanie się Polską nie ma dla nich sensu” – szczególnie że Polska figurowała w TOP 10 piractwa w kali globalnej przez pewien czas to trudno zauważyć i zrobić lepiej dla Polaków.

  21. trochę tego szkoda.

Skomentuj Cyjanek Anuluj pisanie odpowiedzi