Gdybyście wątpili w Beyond Good & Evil 2, to zespół jego scenarzystów powiększył się o twórcę Assassin’s Creed Shadows
Jestem już na tyle stary, że doskonale pamiętam powszechne kpienie z Duke Nukem Forever, czyli zapowiedzianego po sukcesie Duke Nukem 3D shootera, który miał na wieczność usadowić Księcia na tronie strzelanek. Zasiadł na nim po wielu perypetiach dopiero w 2011 roku i pierwszy, wcale nie tak mocny podmuch wiatru natychmiast go z niego strącił.
Wspominam o Duke’u, bo pojawił się 14 lat po pierwszych zapowiedziach. Beyond Good & Evil 2 zapowiedziano w maju 2008 roku, zatem 18 lat temu. Twórca „jedynki” zdążył opuścić branżę, gra zaliczyła kilka resetów i aktualnie absolutnie wszystko wskazuje na to, że nieprędko ją dostaniemy. Ubisoft skasował remake Piasków Czasu i kilka innych gier bez mrugnięcia okiem, ale z jakiegoś powodu odmawia odłożenia Beyond Good & Evil 2 na półkę – rzecz przetrwała już kilka rund restrukturyzacji i według najnowszych wiadomości ma się całkiem nieźle. Do zespołu rozwijającego wyczekiwany (?) sequel dołączył właśnie Rik Godwin, czyli zastępca kierownika narracji w Ubisoft Bordeaux. Developer pracował m.in. przy Assassin’s Creed Shadows i serii Ghost Recon. W poście w mediach społecznościowych przyznał, że od kilku miesięcy aktywnie pomaga i służy poradami w produkcji Beyond Good & Evil 2.
Projekt przechodził przez różne fazy i najbardziej aktualną jego inkarnacją jest ta pokazana w 2018 roku. Akcja ma dziać się 200 lat przed „jedynką” i koncentrować na pierwszych próbach podboju kosmosu. Oczywiście dostaniemy otwarty świat, być może także własny statek wraz z załogą, ale to tyle. Rok później Ubi przypomniało sobie o istnieniu gry prezentując edytor postaci, a od tamtej pory nie dzieje się w zasadzie nic znaczącego. To znaczy dzieje: zmarł dyrektor artystyczny Beyond Good & Evil 2; twórca oryginału, czyli Michel Ancel zdiagnozował przeciągający się rozwój i na deser szef studia zniknął na 2 miesiące, po czym ostatecznie stracił robotę.

Ubisoft robi teraz interesy z Tencentem, natomiast powołane do życia przez ten duet Vantage Studios ma zająć się rozwojem najbardziej znaczących serii. Wymieniano tu tylko Assassin’s Creeda, Far Cry’a oraz Rainbow Sixa. Beyond Good & Evil 2 na liście nie było, co tylko potwierdza, że produkcja jest gdzieś przy szarym końcu priorytetów, a podtrzymywanie jej przy życiu wiąże się na razie głównie z przepalaniem pieniędzy. Po tylu latach, nawet bez bagażu oczekiwań ze strony odbiorców niezwykle trudno będzie doprowadzić do zwrócenia się wszystkich kosztów produkcji.