27.01.2014
Często komentowane 20 Komentarze

Glyph: Konkurencja dla Oculus Rifta? Wyświetla obraz na siatkówce oka. I został ufundowany w 4 godziny [WIDEO]

Glyph: Konkurencja dla Oculus Rifta? Wyświetla obraz na siatkówce oka. I został ufundowany w 4 godziny [WIDEO]
Poważny konkurent Oculus Rifta? Niewykluczone – firma Avegant zaprezentowała Glyph: urządzenie, które wyświetla obraz z konsoli lub telefonu bezpośrednio na siatkówce użytkownika. Producenci poprosili o pomoc internautów, a ci jej udzielili – projekt został ufundowany za pośrednictwem Kickstartera w ciągu kilku godzin.

Glyph to mobilny wyświetlacz, który wyglądem przypomina połączenie słuchawek z Oculus Riftem. Tyle że działa inaczej niż ten ostatni. Urządzenie wyświetla bowiem obraz nie tuż przed oczami użytkownika, a na tyle jego siatkówki – będzie on więc ostrzejszy i wyraźniejszy. Odzwierciedla to sposób, w który człowiek widzi naturalnie światło, a dzięki temu wrażenie immersji będzie jeszcze większe niż w przypadku tradycyjnych gogli VR.

Sprzęt (od którego będzie można odpiąć część słuchawkową) działać będzie ze smartfonami, konsolami i innymi urządzeniami, które pozwalają uruchamiać multimedia – to oznacza, że w ten niecodzienny sposób nie tylko grać, ale i oglądać filmy. Dodatkowo z myślą o graczach przygotowano mechanizm śledzący ruchy głowy, wbudowano też żyroskop i akcelerometr. Tak więc, o ile w przeciwieństwie do Oculus Rifta, Glyph nie jest wyświetlaczem stworzonym specjalnie z myślą o wirtualnej rozrywce, producenci nie ukrywają, że jest ona dla nich istotna.

Sprzęt firmy Avegant budzi skojarzenia z Oculus Riftem jeszcze z jednego powodu – podobnie jak wspomniane gogle, Glyph swoje życie zawdzięcza Kickstarterowi. Wczoraj wystartowała zbiórka pieniędzy na projekt – twórcy na jego realizację potrzebowali co najmniej 250 tysiąca dolarów i kwotę tę udało się zgromadzić w ciągu zaledwie 4 godzin. Obecnie producenci na koncie mają już (w chwili pisania newsa) 723 tysiące dolarów, a do końca akcji pozostało jeszcze 25 dni.

Avegant ma już gotowy prototyp Glypha, który prezentowany był na tegorocznych targach CES. Pieniądze od internautów zostaną wykorzystane do doszlifowania sprzętu i stworzenie kolejnej jego wersji, którą otrzymają osoby wpłacające co najmniej 499 dolarów. Powinna ona zostać wysłana do darczyńców w grudniu tego roku. Dorzucić się możecie TUTAJ.

A poniżej znajdziecie wideo-wiadomość od twórców:

20 odpowiedzi do “Glyph: Konkurencja dla Oculus Rifta? Wyświetla obraz na siatkówce oka. I został ufundowany w 4 godziny [WIDEO]”

  1. Poważny konkurent Oculus Rifta? Niewykluczone – firma Avegant zaprezentowała Glyph: urządzenie, które wyświetla obraz z konsoli lub telefonu bezpośrednio na siatkówce użytkownika. Producenci poprosili o pomoc internautów, a ci jej udzielili – projekt został ufundowany za pośrednictwem Kickstartera w ciągu kilku godzin.

  2. Z Oculus Riftem była akcja: „Mamy pomysł, pomóżcie nam zebrać kasę by go ulepszyć i wyprodukować.” I kiedy produkt niedostępny, stał się hitem, Wiele korporacji mając przewagę finansową nad OR starają się wprowadzić mniejsze urządzenia o takich samych właściwościach. Jednocześnie widzę strach w ich dążeniu do produktu. Próbują, i chcą być przed OR, a jednocześnie boja się rynku który oparł się na wielkim „WOOOW” Jedynie producenci OR wydaja się spokojni i opanowani, ulepszając wciąż niedostępny produkt.

  3. Obraz na siatkówce… To ja podziękuje, póki pierwsi entuzjaści tego na sobie nie wypróbują. I to też raczej przez kilka lat.

  4. Moim zdaniem to twórcy OR teraz zaczną się bać konkurencji. Na początku ich pomysł bym oryginalnym wznowieniem starej technologii. teraz już po dotacjach z zapłonu ciągle ładują w ten projekt ogromne pieniądze, a finalny produkt jeszcze nawet się nie ukazał. Konkludując Inne firmy mogą być pierwsze lecz nie to jest najważniejsze, mogą być przede wszystkim lepsze, wymyślić coś innego, ciekawszego, niż proste ekrany centymetr przed oczyma. Ps. Technologiczne Glyph ma się do Oculusa jak rzutnik do telewizora.

  5. A mnie ta cała VR w ogóle nie kręci. Ja rozumiem postęp itd., ale wydaje mi się, że idzie za tym wiele zagrożeń (utracenie kontaktu z rzeczywistością może posunąć się za daleko, szkody materialne machając rękami… długo by wymieniać).

  6. @anok98|Kontakt z rzeczywistością to mniejszy problem. Mnie raczej martwi wpływ takiej zabawki na wzrok. Dość powszechna jest opinia, że kto częściej patrzy w ekran, ten ma gorszy wzrok. Teraz wyobraźmy sobie patrzenie w taki ekran tuż koło oka, po parę godzin dziennie. A już na pewno nie jestem entuzjastą wyświetlania czegokolwiek na siatkówce.

  7. @Paladyn_Rage o wzrok w przypadku Oculus Rift nie ma co się martwić. Mogę się mylić, ale gdzieś czytałem coś takiego: na wzrok nie wpływa samo patrzenie w ekran, tylko fakt, że nie skupiamy na nim wzroku (coś jakbyśmy zezowali). Z OR nie ma tego problemu, bo jest skonstruowany tak, że punkt skupienia nie ucieka do nieskończoności. Czyli jest zdrowszy niż zwykłe ekrany. Czytałem o tym dość dawno i nie mogę przytoczyć źródła. Byłbym wdzięczny, jakby ktoś potwierdził lub zdementował.

  8. Wątpię żeby to było niebezpieczne, koniec końców jakieś normy bezpieczeństwa dla produktów są i raczej nam nie będzie toto świecić laserem od napędów po oczach. Bardziej mnie martwi nieruchomość obu „wizjerków”. O ile nie będą przyłożone niemal bezpośrednio do powiek, Glyph będzie wyświetlał piękny obraz ale tylko dla jednego położenia oczu. I odpada jakiekolwiek, nawet odruchowe, rozglądanie się… Anyway brzmi bardziej przyszłościowo od Oculusa :/

  9. @fuchi7410|To ciekawa informacja, jeśli została by potwierdzona, to tym lepiej. Zdrowsza alternatywa, to zawsze coś pozytywnego. Z drugiej strony ponoć są kłopoty innej natury, podobnie jak z filmami 3D – tj. mdłości, zawroty głowy, etc. Acz to jest opinia z serii: ktoś przeczytał, napisał, ktoś przeczytał, napisał, kolejna osoba przeczytała i mi przekazała, więc nie traktuje tego na razie zbyt poważnie.

  10. @Paladyn_Rage tak, to zależy od przypadku. Niektórzy po 5 minutach opadają, niektórzy są całkowicie odporni, więc póki nie założysz na głowę, to tak naprawdę nie wiesz. |Przynajmniej tak jest z Development Kit 1.|Podobno (tu też niestety brak potwierdzenia) nowy OR jest tej wady pozbawiony – opinie ludzi, którzy testowali starą i nową wersję. Zawroty głowy wynikały chyba z tego, że ekran z dev kit był za słaby. Nie przenoszenie ruchów głowy 1:1 też pewnie robiło swoje.

  11. Już sam OR obciąża nieźle wzrok. Mnie przy paru minutach „gry” bolały oczy i głowa, chociaż że wzrok mam dobry, a mój znajomy miał mdłości nawet przy paru próbach. Wszystkie te gadżety mogą się okazać lipą jeśli będą zbytnio obciążać wzrok.

  12. Teraz wyobraźcie sobie, że kilka z tych lusterek wpada wam do oka 😉

  13. Przy okazji jakiejś dyskusji też słyszałem argument o monitorach, że podobno wzrok nie niszczy się od promieniowania, ale od ciągłego wpatrywania się w jeden punkt. Ile w tym prawdy nie wiem. Co do 3D to jest to typowa bolączka tej technologii takie problemy wywołują kina, ekran 3DSa i reszta. Chociaż na na początku miałem bóle głowy po graniu zbyt długo na 3DSie, ale teraz nie sprawiają mi problemu nawet kilku godzinne sesje…

  14. Mnie smuci motyw słuchawek otóż tutaj mogą pójść na kompletną tanizną i dać szajs. Jakbym miał grać na Oculusie pewnie bym się kładł na łóżku i położył w stronę moich głośników a tak to mogą zrobić beatsy – drogie i beznadziejne.

  15. Bajer, choć też bym się bał o oczy. Te przecież nie tak łatwo naprawić. Z pewnością jest to poważny konkurent OR. Gdyby jeszcze to zmniejszyli

  16. O oczy to bym się tak nie bał. Problemy z wpatrywaniem się załatwi dobra optyka jak w Oculusie.|Problemy z mdłościami to pewnie bardzo podobny problem do choroby lokomocyjnej, więc pewnie część chętnych obejdzie się ze smakiem, albo przecierpią i się przyzwyczają. Mnie interesuje rzeczywista jakość obrazu. Chwalą się, że obraz będzie lepszy niż ten wyświetlany za pomocą standardowych pixeli. Jednak pojawia się informacja o rozdzielczości matrycy luster (720p na oko).

  17. Dobra. Czekam na NerveGeara. VR z pierwszego zdarzenia wykorzystując FullDive. Ciekawe. A chyba w to idzie rozwój technologiczny widząc oculusy i glyphy.

  18. @TNTeener|Wszystko to śmiech i zabawa do czasu aż ktoś nie skończy z usmażonym mózgiem, albo zmolestowany przez admina.

  19. @Paladyn_Rage|Miałem okazję pobawić się Oculusem przez kilka godzin siedząc wygodnie na kanapie i pijąc piwo, czyl idealne warunki do grania. Na początku jest niedobrze i wrażenie to nie opuszczało mnie przez cały czas zabawy, ale da się przyzwyczaić jak do jazdy w autobusie/pociągu. Czyli część o nudnosciach jest prawdziwa, ale to też zależy od osoby.|Glyph wydaje się ciekawszy, już teraz jest mniejszy przez co pewnie wygodniejszy co jest naprawdę dużą zaletą w stosunku do Oculusa

  20. @Paladyn_Rage – cóż wina gry nie samego wynalazku . Trzeba zrozumieć książke / anime (ba nawet jescze manga była) zanim krytykujesz .

Skomentuj Sagitt Anuluj pisanie odpowiedzi