Golden Joystick Awards: The Last of Us Part II dominuje tegoroczne rozdanie nagród

Golden Joystick Awards: The Last of Us Part II dominuje tegoroczne rozdanie nagród
Jedna czwarta nagród przypadła Naughty Dog.

Koniec najbardziej intensywnego od dawna roku już coraz bliżej, rozpoczynamy więc sezon na różnego rodzaju podsumowania. Jednym z pierwszych jest Golden Joystick Awards, na którego większość kategorii nie załapała się co prawda część najważniejszych tytułów 2020 (tj. te wypuszczone po wrześniu), ale wciąż nie można o nim nie wspomnieć. Szczególnie że o samo miano Gry roku walczyły już wszystkie wydane do połowy listopada produkcje.

Zdecydowanym zwycięzcą tegorocznej edycji jest The Last of Us Part II – w głosowaniu graczy wygrało aż w 5 kategoriach, a statuetkę dla najlepszego studia zgarnęło Naughty Dog. Zadowoleni mogą być też developerzy stojący za Hadesem czy Fall Guys.

W starciu o najważniejsze trofeum odpadły m.in. Animal Crossing: New Horizons, Final Fantasy 7 Remake, Half-Life: Alyx, Demon’s Souls, nowy Spider-Man, Ghost of Tsushimam, Yakuza: Like a Dragon, Assassin’s Creed Valhalla, Crusader Kings III czy Doom Eternal.

Poniżej lista laureatów:

Gra roku

  • The Last of Us Part II
  • Najlepszy sposób opowiadania historii

  • The Last of Us Part II
  • Najlepszy projekt oprawy wizualnej

  • The Last of Us Part II
  • Najlepszy dźwięk

  • The Last of Us Part II
  • Najlepsza gra na PlayStation

  • The Last of Us Part II
  • Najlepsza gra na pecety

  • Death Stranding
  • Najlepsza gra na Xboksa

  • Ori and the Will of the Wisps
  • Najlepsza gra na konsole Nintendo

  • Animal Crossing: New Horizons
  • Studio roku

  • Naughty Dog
  • Najlepszy gra wieloosobowa

  • Fall Guys
  • Najlepszy dodatek

  • No Man’s Sky: Origins
  • Najlepsza gra mobilna

  • Lego Builder’s Journey
  • Najlepsza gra niezależna

  • Hades
  • Wciąż grane

  • Minecraft
  • Najlepsza gra e-sportowa

  • Call of Duty: Modern Warfare
  • Najlepszy nowy streamer/komentator

  • iamBrandon
  • Najlepsza gra rodzinna

  • Fall Guys
  • Najlepsza growa społeczność

  • Minecraft
  • Najlepszy występ

  • Sandra Saad (Kamala Khan – Marvel’s Avengers)
  • Przełom roku

  • Innersloth (Among Us)
  • Najlepszy sprzęt do grania

  • NVIDIA GeForce RTX 3080
  • Najbardziej wyczekiwana gra

  • God of War: Ragnarok
  • Wybór krytyków

  • Hades
  • 70 odpowiedzi do “Golden Joystick Awards: The Last of Us Part II dominuje tegoroczne rozdanie nagród”

    1. @Grzegorz89: „Wszelkim hejterom mówie nara”. I nic takiego do drugiej strony, czyli fanatyków wystawiających maksymalne oceny miesiące przed premierą. Widzimy tylko grupę, która pasuje do mojej opinii, na tę drugą jesteśmy ślepi, bo ich działanie „nie ma znaczenia”. Że co? Przez takie podejście twoja opinia traci tak dużo, że dosłownie jest nic nie znacząca. Albo uwzględniasz wszystkie strony w taki sam sposób, albo żadną z nich.

    2. @Azaraphiel Ja współczuję Tobie, bo nadal nie jesteś w stanie napisać nic sensownego. Co do tych wielbiących TLOU2 – napisanie gry na przekór poprzedniczce i wypaczenie wszystkiego, o czym była, to nie jest tworzenie arcydzieła. To Druckmann chciał, żeby w U2 zabito Elenę i zrobiono z gry historię o zemście. To on chciał, żeby w TLOU1 Tess była zła, więc ścigałaby Joela przez całe Stany, na końcu pochwyciła i torturowała. Sami twórcy przyznali, że tego nie zrobili, bo ten pomysł był BEZ SENSU.

    3. Dlaczego tych rozwiązań nie było w żadnej z tych gier? Bo one były idiotyczne. Czym się różniła ich produkcja od TLOU2? Ano tym, że zawsze w zespole produkcyjnym był ktoś, kto te głupie pomysły tępił. Gdzie byli Ci ludzie przy TLOU2? A, nie ma ich już w ND. TLOU2 to realizacja odrzuconego scenariusza z jedynki, który odrzucono nie bez powodu. Więc jaką grę dostajemy?

    4. Taką, z której wynika, że osoby jeśli ktoś obrazi osoby o innej seksualności, to te osoby, niezależnie od tego jak szczere są przeprosiny, nigdy nie wybaczają (robienie z LGBT mściwych i wrednych). Ludzi, którzy wiele lat przeżyli po apokalipsie, a umierają nie dlatego bo ma to sens, tylko dlatego bo tak chciał w tym momencie scenarzysta. Śmierć jednej z głównych postaci gracze przewidywali już po pierwszym zwiastunie! Nikt się jednak nie spodziewał, że to się odbędzie w taki sposób.

    5. Poza tym, jeśli chce się zabić kogoś na początku gry, bo tak twórcom na tym zależy, to niech mają odwagę cywilną nie wracać do tej postaci w setce flashbacków, skoro tak nieistotna im się wydaje (chyba że chodzi o kłamanie w marketingu). Co jeszcze dostajemy? Sympatyzowanie z osobą której na nikim nie zależy oprócz wskoczenia zajętemu do łóżka. Która nie wykazuje śladu rozumu (choroba większości postaci w tej grze) i nie próbuje powstrzymać ciężarnej przed pójściem na akcję (robienie z kobiet idiotek).

    6. I co na koniec? Zemsta jest zła! Tylko problem polega na tym, że jednak nie, bo druga z protagonistek mści się i ostatecznie odchodzi w siną dal z jedyną osobą, na której jej zależy (w końcu sobie kogoś znalazła!). Wychodzi sytuacja kuriozum – zemsta jest dobra, gdy jej chce osoba hetero, a zła wtedy, gdy jej chce osoba LGBT (i która przecież miała wszystko!). Zgodnie z tym, co widzimy na początku gry („bigot sandwiches”) pewnie dlatego, że wg twórców to osoby mściwe i niestabilne. O to chodziło? Chyba nie.

    7. I niczego tu nie zmienia kontekst, bo dialogi są napisane znacznie gorzej w porównaniu z poprzednią częścią (co ja mówię, to jest PRZEPAŚĆ), struktura gry jest fatalna (co zresztą wynika z tego jak nad tą grą pracowano, bo Schreier przed premierą raportował że w studiu i wśród testerów panowało przekonanie, że zmusza się do polubienia pewną postać której prawie nikt nie lubi – więc scenariusz zmieniano żeby to poprawić. Wyszło? Skoro opinie są podzielone, to chyba nie bardzo). ND wiedziało, w co się pakuje.

    8. Wiedzieli, że jest nie tak jak trzeba, a i tak parli dalej mimo lat produkcji. U4 udało się zrestartować i zrobić w rok gdy im rzekomo „nie szło”, a tu się nie dało? Nie. Parli w coś co z rozmysłem miało w poważaniu część 1., a potem po premierze broniono się „ruskimi botami”, „faszystami” itd., na dowód przywołując nie faktycznie konstruktywną krytykę, tylko wpisy trolli z Twittera. Gra ma pusty przekaz i nie jest w nim nawet konsekwentna, udając coś czym nie jest. Pomysł był dobry, realizacja fatalna.

    9. Gra dostała nagrodę za najlepszą narrację, mimo że skacze od wątku do wątku i 90% postaci zachowuje się jak ludzie poniżej 12. roku życia i nagrodę dla najlepszego studia, w którym był crunch, ludzie odchodzili z pracy i, jak donoszono, część miała nadzieję że gra będzie niewypałem bo może wtedy zmieni się polityka wewnątrz studia. Super! Technicznych nagród się nie czepiam, bo faktycznie zasłużone.

    10. Ale mówienie o tym, że to przełomowa i nowatorska gra brzmi jak żart. Pomijając udane czy nieudane sposoby przekazania „myśli”, jakakolwiek ona by nie była, gra ma fatalny pacing i fabułę trzymającą się z logiką na ślinę. To jest zwyczajnie przeciętny sposób opowiadania historii. A mówienie że gra jest nowatorska kopiując gameplay gry sprzed 7 lat, który już wtedy był słaby i przestarzały, to kpina w żywe oczy. I tyle. Jeśli głupoty fabuły i rozgrywka kogoś nie rażą, to i tak ta gra jest co najwyżej dobra.

    11. wszystkie 9 komentarzy które wyprodukowałeś to zbiór wszystkich bredni jakie przeczytałem od czasu premiery tej gry. skoro tak uważasz to twój problem. Juz zbyt wiele razy wchodzilem w dyskusje z podobnymi argumentami, i za kazdym razem choc bym nie wiem jak bardzo starał sie wyjasnic niektore z zarzutów to osoba do której było to kierowane zaczynała mnie wyzywać od debili, dla tego się powstrzymam. Inaczej rozumiemy gry komputerowe, inaczej rozumiemy branżę gier komputerowych i na tym to zostawmy.

    12. Podkreśliłem, wiele razy, nawet i na cda, że dla mnie to dobra gra. taka 8/10. To moja ocena po przejściu tej gry 3 razy od premiery. Dla innych to szmira zasługująca na 0 na 10 po obejrzeniu na yt albo twitch, nic na to nie poradzę. Skoro tak przeanalizowales cała grę że 9 postów jeden pod drugim walnąłeś, to ja nigdy nie chcę z Tobą oglądać żadnego filmu.

    13. 9 postów jest spowodowane tym, że ludzie tacy jak Ty określają je „bredniami” nie odpowiadając na żaden zarzut inaczej niż „wszędzie są głupotki”. I ja wchodzę w dyskusje z takimi osobami, tylko nigdy nie mogę usłyszeć dlaczego ta gra jest „dobra”, słyszę tylko że czegoś nie zrozumiałem. No to pomóżcie mi zrozumieć, do cholery! Od premiery gry jeszcze mi nikt nie próbował wytłumaczyć, na czym polega geniusz tej gry. Ja piszę swoje stanowisko „w 9 postach” i w odpowiedzi słyszę „oj tam nie ma po co”.

    14. W takiej sytuacji wychodzę z przekonaniem, że po prostu ludzie którzy bronią tej gdy albo jej bronić nie potrafią, albo sami nie mogą w niej znaleźć niczego godnego obrony. Gra ma fabułę głęboką jak piosenki Billie Eilish, nie ma sensownego przekazu i wszystkie postaci równa z poziomem g*wna. Wyjaśnij mi, że jest inaczej. A jeśli nie umiesz tego robić, to daruj sobie pisanie w ogóle, bo stwierdzenie „dla mnie gra jest dobra, zarzuty pod jej adresem to brednie ale nie powiem dlaczego” ma zerową wartość.

    15. I przestań z tym argumentem „wszędzie są głupotki”/”nie chciałbym z tobą oglądać filmów”. TLOU2 rzekomo aspiruje wyżej od typowego COD/TWD czy innego przeciętniaka. Jeśli tak jest, to fabuła nie powinna się składać li tylko z nielogicznych głupot, a w głównej mierze scenariusz składa się tylko z takich kretynizmów.

    16. nie wiem czy to przeczytasz, ale co mi tam. gra jest świetna bo podejmuje kilka tematów w sposób dość realistyczny. sam świat jest urzekający i aż szkoda że widzimy tak naprawdę tylko 3 lokacje w całej grze, Seattle, trochę Kalifornii i fragment Wisconsin. drugi plus gra rozwija wątki z pierwszej gry, i tu może się to podobać lub nie. mi na przykład podoba się to że to nie jest opowieść drogi, a opowieść o z3mscie, i uwaga, przebaczeniu samemu sobie. i trzecia wspaniała rzecz, cd.

    17. podjęcie wątków Abby, serafitów, i wilków. granie znienawidzony postacią, jasne mogło by być lepiej zrealizowane, bardziej rozwinięte, albo pominięte w ogóle. Ale dzięki temu że jest, ta gra zyskuje. jak już wspomniałam każdy z tych elementów mógł by być lepiej zrobiony, ale jest lepiej niż w takim Codzie czy innym battlefieldzie. gra 8 na 10. wątki lgbt owszem są. czy coś zmieniają czy nie, raczej nie i to może być minus. mi osobiście ani ziemi ani grzeje. o sarkesian nie czytam bo mam babę głęboko w poważ

    18. a stanie na gra bo Internet wynajmuje tysiąc powodów, która mało znaczą, to jest dziecinne. od wydaz3n z pierwszej części mija kilka lat, Ellie, Joel i Tommy żyją w miarę spokojnym miejscu. gdy spotykają nieznajomych mogą popełnić błędy w końcu są tylko ludzimi. mało w ciąży miała być lekarzem połowy, owszem mogli ja przywieźć z większą ilością żołnierzy na pole bitwy, ale wybrali szybszy sposób. 3llie nie zabiła Abby bo w końcu Zrozumiał a że to nic nie zmieni, i staje się kimś takim jak ona. i że Lev może

    19. ja ścigać. Odpowiedziałem na twoje pytania czy dalej będziesz wylewać wiadra pomyji? sluchaj ja już to wszystko pisałem w obronie tej gry, rozumiem że nie wszystko wszystkim musi się podobać, ale gra nie jest najgorszym szitem na jaki ja robią hejterzy. Dla Ciebie równie dobrze może być gra 3 na 10. największym minusem tej gry jest „przypadek” gdy Joel znajduje Abby w burzy śnieżnej, i to jest słabe. czy mi to psuje wrażenia z całej gry? Nie.

    20. Nie mam zamiaru wylewać wiadra pomyj bo chociaż się argumentujesz. Dla mnie to jest nadal gra max. 5 na 10, bo fakt wiele elementów spornych może być odbieranych mocno subiektywnie, ale to nadal nie czyni z tej gry „najlepszej narracji”, bo one takich punktów „krytycznych” nie powinny mieć w co drugiej scenie. A najlepszy sposób prowadzenia fabuły z elementem „nowy protagonista zabija poprzedniego” miała seria Mafia. Jak coś robić to z klasą i podbudową, a nie młotem w twarz i dziwić się, że gracze są źli.

    Skomentuj CamCygi Anuluj pisanie odpowiedzi