Gothic 2 Anniversary Edition to szansa na grę bardziej zbliżoną do części pierwszej

Gothic 2 Anniversary Edition to szansa na grę bardziej zbliżoną do części pierwszej
Mowa tu oczywiście o klimacie, a nie poziomie drewna.

O Anniversary Edition krótko wspominaliśmy wam już jakiś czas temu, gdy w ramach konkursu gothicowego THQ na Gamescomie w 2025 roku zajął on trzecie miejsce. Gracze Gothica są świadomi tego, jak dużą zmianę w klimacie zaliczyła druga odsłona (nie wspominając o niesławnej „trójce”). Szarobura Kolonia w wielu miejscach wyglądała jak pustkowie, gdzie brakowało roślin i życia. Tak samo głównym antagonistą był lovecraftowski potwór, a w kontynuacji zastąpiono go smokami, z którymi walczyli rycerze w lśniących zbrojach.

Modder o pseudonimie Crygreg postanowił się tym zająć i sprawić, żeby „dwójka” stylistycznie nie odbiegała tak bardzo od pierwszej części, a co ciekawe nawet uwzględnił w tym powstające Community Story Project do Gothica 3. Nie poszedł jednak na łatwiznę i nie podmienił po prostu tekstur (które są dość niskiej jakości, nawiasem mówiąc), tworząc średnio przyjemną dla oka papkę. Oglądając materiały wideo i screenshoty widać sporo włożonego wysiłku, by elementy wyglądały ze sobą spójnie i faktycznie przypominały o pierwszym Gothicu. Nawet muzyka jest zmieniona i bardziej przypomina to, co znaliśmy z poprzedniej części.

Tworząc warstwę wizualną, autor mocno inspirował się oczywiście „jedynką”, ale do tego też nigdy niewydanym Gothic Sequel, alfą Gothica 2 oraz wczesnymi wersjami trzeciej części. Poza pracami nad klimatem autor gwarantuje też poprawę licznych błędów, rozszerzenie AI enpeców czy bardziej atrakcyjne walki z bossami. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun, a sama modyfikacja ma premierę zaplanowaną na ten rok, na 25-lecie pierwszej części. Zapytaliśmy autora o polską wersję, ale na razie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

3 odpowiedzi do “Gothic 2 Anniversary Edition to szansa na grę bardziej zbliżoną do części pierwszej”

  1. A idźcie z tą kolorystyką. To nie zostało zmienione bez powodu. Tak jak ponura kolorystyka jedynki podkreślała, że jesteś więźniem i jesteś w Górniczej Dolinie, bo musisz, nie dlatego że chcesz, tak żywsze barwy dwójki od razu podkreślały, że tak, udało się, w końcu jesteś wolny (i przy okazji robiła jeszcze większą różnicę ze zrujnowaną Doliną). Szczególnie dobrze to robi robotę, gdy gra się obie części pod rząd, bez przerw między nimi.

    Wiadomo, co kto lubi, ale ja pozostanę na stanowisku, że ta zmiana kolorystyki to była przemyślana i sensowna decyzja.

Skomentuj BenDover Anuluj pisanie odpowiedzi