Gracze narzekali na kontrowersyjny element ARC Raiders już podczas playtestów. Twórcy zdradzają, jaki był początkowy feedback
Choć popularności nie sposób ARC Raiders odmówić, pewne elementy tej odnoszącej sukcesy strzelanki nadal budzą wątpliwości. Graczy rozczarowała chociażby ostatnia aktualizacja gry, która wprowadzała – zdaniem części z nich – nieuzasadnione zmiany w balansie. Do tej pory słychać też mniej lub bardziej śmiałe prośby o wprowadzenie serwerów obsługujących wyłącznie PvE, by pokojowo nastawieni gracze nie musieli ścierać się z tymi bardziej żądnymi krwi. Okazuje się, że dodanie do produkcji PvP było kontrowersyjne już w fazie playtestów.
Caio Braga, dyrektor do spraw produkcji w Embark, podczas konferencji GDC opowiedział nieco o burzliwej historii rywalizacji między graczami w ARC Raiders. Jak mówi, dodanie do tytułu tego elementu (początkowo bowiem wizja zespołu opierała się wyłącznie na PvE) przyniosło natychmiastową informację zwrotną w ankietach dla playtesterów… I to niekoniecznie pozytywną.
Nie podobało im się to PvP. Początkowo wiele rozmawialiśmy o tym, czy w ogóle powinniśmy dokonywać takiego resetu. Czy dodanie PvP to na pewno dobry pomysł?
Caio Braga
A jednak, przekonuje Braga, zespół doszedł do wniosku, że problemem wcale nie było samo PvP. Gdy twórcy poprawili balans i feedback w korzystaniu z broni, a także wprowadzili zmiany w matchmakingu, rezultaty okazały się drastycznie lepsze, jeśli chodzi o zadowolenie graczy.
Mimo wprowadzonych poprawek, w mediach społecznościowych (i nie tylko) łatwo nadal trafić na graczy ARC Raiders proszących o tryb wyłącznie PvE. Choć PvP znalazło swoich zwolenników, model PvPvE nadal odstrasza i męczy niektórych. Być może dlatego według szefa Embark Studios w produkcji funkcjonuje nietypowy matchmaking dobierający graczy lubiących agresywną rozgrywkę ze sobą nawzajem, a pokojowych z innymi pacyfistami, choć czynnikiem priorytetowym są nadal umiejętności użytkownika.

Powinna być moim zdaniem możliwość wyboru pomiędzy lobby PvE, a PvP. Nawet jak człowiek próbuje być dobrym dla innych i takich innych graczy spotyka to zwykle kończy się to ostatecznie natrafieniem na grupkę, która tylko czeka aż będzie mogła cię skroić Tempestem czy Bettiną.
No cóż, dopóki nie dodadzą (przywrócą?) PvE to ja gry nie kupię.
Z doświadczenia wiem (a mam już powyżej 200h) że jak nikogo nie zaatakujesz to przez ok 2tyg. ciebie też żaden gracz nie zaatakuje. Bo każdy ma z tyłu głowy to że ryzykuje dołączenie w kolejnym meczu do agresywnego lobby. Także jak ktoś chce grać spokojne i walczyć tylko z ARC to też można. 🙂
Z mojego doświadczenia wiem (ponad 130h na liczniku), że niestety nie sprawdza się to zawsze. Pomimo tego, że z ziomeczkami gramy w 100% pasywnie nie odpowiadając ogniem to jest jakiś cień szansy na trafienie agresorów. Naprawdę dziwnie działa ten system dobierania friendly lobby. Dlatego przełącznik PvE only powinien być tutaj jak najbardziej nawet jakimś tam kosztem zdobywanego expa.
Niestety, ale tutaj leży sedno problemu. Z mojego doświadczenia (535 godzin), podział jest taki: solo to spokój, duety to 50/50, a trójki? Kąpiel we krwi, mojej lub wrogów. Biorąc pod uwagę, jak trójki niszczą system Prób, nie zdziwię się, jak gra ma problemy dobrać odpowiednie lobby dla trójek, co skutkuje… wrzucaniem wszystkich do „pierwszego lepszego”.
Ja, mimo że jestem graczem w 75% PvE, nie sądzę by tryb PvE był dobrym pomysłem. Zwłaszcza, że mogą się trafić griefierzy tak czy tak (eksplozje i ogień nie biorą jeńców). Bardziej by się przydał poprawiony system dobierania graczy. Kolejka PvE to tylko plasterek.
Prawda jest taka, że zawsze też możesz trafić na grieferów nawet podczas PvP chociaż no masz rację z tym, że system dobierania graczy sam w sobie mógłby po prostu lepiej dobierać odpowiednie osoby. Chociaż moim zdaniem kolejka PvE również by miała sens gdyby zmodyfikować trochę rozgrywkę na zasadzie wzmożonej aktywności przeciwników Arc czy właśnie zdobywanie mniej expa na końcu.
Co do Triali to nie mają one dla mnie kompletnie sensu grając trójkami i powiem Ci szczerze, że nawet przez to za bardzo się na nich nie skupiam. Uważam że powinny być nawet one zaliczane pomimo śmierci naszego pamperka, bo czasem niektóre wymagają zbyt dużo i ostatecznie zostajemy z niczym, bo jakiś random z dupy ma kaprys zastrzelenia nas.
Również lubię się czasem postrzelać i powyzywać z innymi, ale jednak jak zagrasz kilka tych wypraw kompletnie pasywnie w stosunku do innych to powinno wtedy też tak właśnie kolejkę kształtować według stylu naszej gry.
Meteorolożka. 🤦
Zawsze się znajdą głupie szczury, które wykorzystują matchmaking do trafiania na pve lobby i tłuką po pokojowych graczach, żeby się nachapać
W ciągu 150h zostałem zaatakowany z 2 razy w początkowych etapach gry i zaliczyłem zgon..
Później przez długi czas spokojna, luźna eksploracja z innymi graczami, aż zacząłem wierzyć, że dobieranie graczy pod względem stylu gry naprawdę działa….do pewnego momentu.
Mianowicie podczas biegania po mapie, natrafiłem na „ciało” martwego gracza.
Podczas przeszukiwania go, inny gracz zaczął do mnie strzelać. Wygrałem starcie, znokautowałem go i od tego momentu na 10 wypadów na mapy 7 kończy się strzelaniną pvp.
Naturalnie ja nie zaczynam walki.
Więc dobieranie graczy wygląda słabiutko, bo prędzej czy później większość pacyfistycznych graczy wpadnie w spirale, gdzie będą musieli użyć broni choćby dla obrony, a później będzie trafiał na serwery pełne typów co kampią nawet tam gdzie gracze zaczynają swą wyprawę.
(2 razy dostałem strzał w 20 sekund po wejściu na mapę)
Moim skromnym zdaniem jak nic z tym nie zrobią to gracze, którzy chcą pve lub sensownego pvp, zaczną się odbijać od Arc, a Arc nie zarobi na zakompleksionych dzbanach, co strzelają nawet nie dla lootu tylko dowartościowana swego upośledzonego ego.
Czytam te komentarze i nie wierzę. To jest extraction shooter.. cała zabawa właśnie na tym polega, że w jednej chwili można stracić wszystko co się uzbierało poza przedmiotami w bezpiecznych kieszeniach. Żadnych osobnych trybów. Ta gra byłaby nudna zarówno będąc czysto PvE i PvP. To zawsze musi być połączenie tych dwóch trybów. Jedli się komuś nie podoba, to nie jest gatunek dla niego i niech sobie gra w coś innego.
Nie trzeba być dużej wiary, by pojąć, że sporej części graczy spodobał się świat i starcia z maszynami, więc o tym piszą, sugerując jednocześnie, by wydawca również pomyślał o osobnym serwerze pve.
I prędzej czy później zapewnie taki tryb powstanie, bo ilość taki graczy nie jest mała.
I tak jak również napisał Niedamir- szczury najlepiej wychodzą na tym, że tłuką zaraz na starcie lub przy opuszczaniu świata.
Często dłużej schodzi tworzenie jakiejś broni i osłony w warsztacie niż przygoda na powierzchni. 😉
Gracze, którym podoba się eksploracja, sensowne pvp lub walki z robotami, którzy równocześnie pracują, mają rodziny, obowiązki i mało czasu na granie, czują się lekko zirytowani gdy rosnąca liczba szczurów siedzi w dziurach i tylko czeka, aż pojawi się ktoś do odstzrelenia.
Ale jak pisałem, gdy statystyki zaczną spadać przez odbijajacych się graczy to wydawca wprowadzi jakieś zmiany.
Na pewno nie wyjdzie z założenia ” jak się nie podoba to niech nie grają”, bo w dzisiejszych czasach liczą się pieniążki, a pieniążków zbyt dużych
nie zarobią na szczurach.
Problemem nie jest sam tryb pvp czy pve, ale to że gra nagradza agresję i bycie szczurem. Nie nagradza a nawet robi z nas frajerów unikając walki. Tu powinniśmy szukać rozwiązań. Do tego unikając walki, a będąc zabitym przez szczura tracimy i łup i czas, który poświęciliśmy na rajd. Szczur jest tu do przodu. Jest nagradzany za bycie pasożytem. Tak, ARC Raiders na pewno nie jest grą przy której możesz się zrelaksować. Działa bardziej jak hazard.
Ja mam ponad 300 h, w grze gram wyłącznie PvE i raczej solo spotykam pokojowych graczy. Kilka razy natrafiłam na szczura. Najwięcej na SM. Ze dwa razy udało mi się zwiać. Raz udało mi się oddać strzał do atakującego mnie gracza. Więc uważam że gracz PvE ma raczej marne szanse przy graczu PvP atakującym z zaskoczenia/ukrycia. Szczególnie jak się biega z bronią pod ARCi a nie graczy… Uważam że strzelanie do innych graczy nie ma sensu. Kompletnie mi to nie pasuje do story. Skoro wszyscy mieszkają w jednej ludzkiej osadzie to idąc po zasoby powinni ze sobą współpracować a nie się nawzajem wykańczać?! Na mapach jest za dużo zasobów by móc je wynieść. Niektóre drogie itemy się nie stuckują więc nie jesteśmy w stanie zgromadzić za dużo przy limitowanych pojemnościach magazynu. A sklepy mają cool down więc nie jesteś w stanie kupować w nieskończoność. Chyba że interesuje Cię tylko zbieranie kasy… Co więcej naszą planetę najechały wrogie maszyny, ludzie żyją w podziemiach, a gracze walczą przeciwko innym graczom w bezsensownej bratobójczej walce.. o co, o broń .. parę granatów, bandaże, jakiś Item legendarny…czy tylko mi to nie pasuje? Bez sensu.. I dlaczego gra daje nagrody i dodatkowe bonusy takim szumowinom co żerują na innych? Dlaczego nie promują pomagania innym, ratowania komuś życia, dzielenia się jak się czegoś nie potrzebuje, team workingu itp. Ja bym takiego pacjenta co zabija innych graczy raczej wyrzucała ze społeczności z wilczym biletem.. ale spoko. Ostatnie dwa tygodnie już prawie nie gram.. znudziło mi się chodzenie po mapie w strachu że mnie ktoś dojedzie od tyłu. Gra ma być rozrywką a nie powodem do stresu.. a dla mnie gracze PvP są powodem do stresu.. a nie tego potrzebuje kiedy chce się zrelaksować. I jeszcze dodam że chętnie bym pograła w grę ze znajomymi a nie mogę. Bo dziwnym trafem ostatnio na grze 2 osobowej ciągle giniemy po ataku w plecy… Mimo że wszyscy gramy pokojowo… Tu matchmaking nie działa… Podsumowujące. Jestem za przełącznikiem gry na PvE only. Włączę go u siebie raz na zawsze i wreszcie zajmę się 100% ARCami, projektami, wyzwaniami, eksploracją i zasobami.. i pomaganiem innym bez pytania najpierw czy ktoś jest friendly.. Myślę że gra miałaby dłuższą grywalność jakby stawiała raczej na kooperację graczy.
👍
Zgadzam się w 100%
Nigdy nie strzelam w plecy czy z ukrycia. A większość pve graczy nie ma szans. To jest jak w życiu strzelając nabierasz doświadczenia. Ja gram pvp od początku, nie strzelam na siłę. Biegam sobie swobodnie kto chce się strzelać to zapraszam. Nic nie poradzę że duża część graczy pve strzela że strachu,,😂😂😂
Ludzie przecież to jest też gra PVP. Nieraz jak widzę ekipę z gitarami, fortepianami to od razu strzelam z zszywacz. A potem płacz. Why. Why not przecież to jest PVP. Idźcie na helldivers 2