03.07.2015
Często komentowane 32 Komentarze

Gracze znaleźli sposób, by pokpić „promocję” Red Bulla i Destiny

Gracze znaleźli sposób, by pokpić „promocję” Red Bulla i Destiny
Telenoweli z "Red Bullem i Destiny dzielącymi zew przygody" (czyt. kup puszkę energetyka i zgarnij DLC) ciąg dalszy. Użytkownicy NeoGAF-a odkryli metodę, dzięki której da się pograć w dodatkową misję bez raczenia się kofeiną.

O sprawie pisaliśmy już kilkakrotnie, wpierw wyśmiewając egzotyczne partnerstwo, chwilę później kiwając z uznaniem głowami w reakcji na dowcipny ruch ze Techlandu. Sami gracze – mówiąc delikatnie – też nie zareagowali na ofertę z sympatią.

Jak się okazuje, aby zagrać w rozszerzenie The Taken King wystarczy samodzielnie wpisać nietrudną w podrobieniu kombinację liter i cyfr. Mało tego – prawdopodobnie wygenerowany w ten sposób kod znajduje sie na którejś z puszek, stąd odkrycie forumowiczów prawdopodobnie odbije się Bungie i Red Bullowi potężną czkawką. Czemu? Bo niektórzy z graczy, którzy zakupili energetyka, mogą odkryć, że ich kody zostały wykorzystane.

Z niecierpliwością czekamy na ruch ze strony samych zainteresowanych, bo choć historia jest zabawna, to implementacja tak słabych zabezpieczeń stawia obu partnerów w niespecjalnie zabawnym położeniu.

32 odpowiedzi do “Gracze znaleźli sposób, by pokpić „promocję” Red Bulla i Destiny”

  1. „Gracze znaleźli sposób, by pokpić „promocję” Red Bulla i Destiny” – powinno być: „Gracze znaleźli sposób, żeby okraść innych graczy”. Bardziej pasuje. A CDA, jako wielcy paladyni i wojujący z piractwem, powinni takie numery potępiać w czambuł, nie zależnie od tego czy w ten sposób obrywa fajna czy głupia akcja (ta akurat jest głupia). Tymczasem nie widzę w newsie nawet odcienia krytyki tych, którzy z generowania kodów skorzystają.

  2. @Demilisz|Wydaje mi sie ze chodzi tutaj tez o bojkot zakupu energetyków które do najzdrowszych nie należą

  3. Złodziejstwo nic więcej… Nawet jeżeli ta ” promocja ” nie jest udana.

  4. Jeśli wpisując losowo dobrane litery i cyfry dostajesz coś za darmo to nie widzę tu złodziejstwa. Złodziejstwo to by było, gdyby ktoś podleciał do kogoś z Red Bullem i zabrał mu puszkę z kodem. Tutaj ktoś pomyślał i znalazł sposób – całkowicie legalny – na obejście tego. To jest spryt, a nie kradzież.

  5. I przez ten „spryt” ktoś kto kupił napój dla kodu go traci.

  6. @zoldator, zawsze ktoś traci. Takie zycie. Nie zmienia to faktu, że tutaj wykazano się sprytem, a nie sztuką złodziejstwa.

  7. Więc jeśli teraz znajdę sposób na wpisanie randomowego klucza Steam i dostane grę, a ty potem kupisz gdziekolwiek ten sam klucz i będzie nieważny, to jest OK, bo jestem sprytny i nie obchodzi cię, że wydałeś pieniądze na nic? OK.

  8. Zawsze mogę zażądać zwrotu za klucz. One nie są jak płyty – można szybko dorobić. I proszę, przestań szukać dziury w całym.

  9. Dobrze że tego nie robię tylko podsuwam ci analogię tej sytuacji jaka może cię spotkać, prawda?

  10. @kisiel231 Dla mnie to mniej gracze wykazali się sprytem co bardziej twórcy idiotyzmem. 😛

  11. @Feniasty – jaki bojkot? 🙂 Przecież gdyby nie akcja z tą misja to CDA, jak zresztą wszelkie inne serwisy branżowe, by nawet się nie zająkneły w kwestii Red Bulla. Przy czym jeżeli fani Destiny stwierdzą, że w ramach odwetu nie kupuja Red Bulla – super, ich święte prawo. Ale jak zaczną w ramach protestu na potęgę tworzyć te klucze i aktywować to będą zwykłymi złodziejami i niczym ponad to.

  12. Jasne, też mogę cię powyzywać jak chcesz.

  13. @kisiel231 – piraci też mówią, ze to tylko spryt i oni ściagaja z sieci, zeby sprawdzić jak gra działa i czy nie jest niedorobiona. Ich sie nazywa złodziejami co chwila, a przecież oni, w przeciwieństwie do każdego kto ten klucz wygeneruje, nikogo niczego fizycznie nie pozbawiają. Po za tym z newsa wynika, ze te litery i cyfry nie są tak losowo dobrane tylko oparto to na algorytmie, który ktoś złamał. Tyle, że prasa growa, przynajmniej polska, ma wystarczająco rozumu, żeby metody nie podawać.

  14. EastClintwood 3 lipca 2015 o 15:58

    Na CDA zawsze wielka krucjata przeciw „oh strasznie złym” piratom którzy fizycznie nikomu nic nie zabierają a świadome przywłaszczenie sobie czyjegoś kodu za który zapłacił (pomijam już jak żałosna jest ta akcja, ale ludzie to kupowali) jest „pokpieniem” promocji…. seems legit.

  15. @EastClintwood – kpimy z kiepskich zabezpieczen, kpimy z kiepskiego PR i nieudolnych akcji reklamowych etc. Ale to nie oznacza, ze tym samym popieramy piractwo. Kpiac z marnego programu TV nie zachecam by sciagac filmy z torrentow… Juz nie badz bardziej papieski od papieza 🙂 Poza tym tylko informujemy, ze to sie dzieje, nie podajac jak zlamac algorytm kodu itd. Mowiac, ze sa torrenty zachecamy do piractwa?

  16. W ogóle to wasze potępianie piractwa jest głupawe. Nie mam kasy na grę to i tak jej nie kupię, a czy ją sobie w tej sytuacji ściągnę z torrentów czy nie to twórców nie skrzywdzi. Nie zabiorę im przecież kopii za którą ktoś mógłby zapłacić, nie? I nie, bojownicy, nie przyznaję się tu do piractwa. Gram na konsoli. Z filmem podobna sytuacja, do kina nie pójdę bo nie dam 20zł za jednokrotne obejrzenie filmu. Poczekam aż będzie w TV cdn.

  17. poczekam aż będzie w TV i wtedy obejrzę, ściągnę z torrentów albo nie obejrzę wcale.

  18. Tylko, ze niewielu wyznaje twoja filozofie, duzo popularniejsze jest „po co mam placic jak moge wziac za darmo” oraz „ja nikogo nie okradam, nikt na tym nic nie traci” itd.

  19. Wyznają czy nie, ważne że się stosuje. Piracą głównie studenci i uczniowie (tak mi się przynajmniej wydaje, jak są jakieś badania na ten temat to chętnie poczytam), czyli ludzie z, że tak powiem, ograniczonymi budżetami. Co innego jak kasę mają i ściągają, wtedy rozumiem paladynów. W sumie to tylko czas zmarnowałem pisząc to, bo ani was nie przekonam ani wy nie przekonacie mnie (uparta ze mnie bestia) ;d

  20. @songogu|Z tym marnowaniem czasu… Witaj w Internecie 😉

  21. @Smuggler. Ale przecież z posta „songogu” jasno wynika, iż zalicza się on do grupy „ja nikogo nie okradam, nikt na tym nic nie traci”. Ciesze się, że w znacznej większości torrentów są poukrywane trojany, chociaż z drugiej strony przeciętny pirat i tak nie ma nic do stracenia. Piractwo jest różnie nazywane i, niezależnie od tego co kto uważa z całą pewnością, jest plagą 21 wieku. Songogu – Gdyby piractwo totalnie nie istniało to wcale nie oznaczałoby, że nie kupiłbyś tej gry. Musiałbyś na nią zarobić cdn

  22. i ostatecznie mimo wszystko byś ją kupił. To jest dokładnie to samo co jeszcze 20-30 lat temu działo się z zabawkami czy słodyczami. Dzieciaki roznosiły ulotki, wyprowadzały psy itp. aby móc sobie kupić coś, co mają już inne dzieci. Śmieszy mnie trochę piractwo w dzisiejszych czasach. Jeszcze 10 lat temu faktycznie z grami i filmami było krucho, ale dzisiaj ? Spotify za grosze daje nam dostęp do milionów utworów w super jakości (lub za darmo z reklamami). Pakiety telewizyjne (np. nc+) w koszcie cdn

  23. abonamentu dają nam dostęp do wielkiej biblioteki VOD (ja do swojej umowy za darmo dostałem nc+go i hbo go – gra o tron, the walking dead, zakazane imperium, wayward pines i inne popularne seriale w jakości full hd z napisami lub lektorem na wyciągnięcie ręki bez bawienia się w torrenty). Steam co ~3 miesiące robi wielkie wyprzedaże – nie stać cię i nie chcesz ruszyć tyłka, aby było cię stać ? poczekaj i kup taniej. Ponadto wszelkie „charytatywne” bundle to dziesiątki gier za symbolicznego dolara.

  24. Podsumowując – nie ma w tych czasach wytłumaczenia czy usprawiedliwienia na piractwo. Jest tylko ludzka głupota i cwaniactwo.

  25. EastClintwood 4 lipca 2015 o 09:26

    @dracollo|”Ciesze się, że w znacznej większości torrentów są poukrywane trojany” ~~ Jak już chcesz walczyć z piractwem to chociaż nie walcz z nim szerząc kłamstwa.

  26. W pobieraniu gier z torrentów/chomików/itp jest sens. Dlaczego?? Dlatego że wolę sobie sprawdzić ów grę na swoim kompie/fonie czy będzie działać zadowalająco czy nie. Jeżeli po grze ok. 1-2,5 godz. gra się spodoba nie będzie sprawiać problemów kopiuje sejwy, grę usuwam, tego samego dnia lub następnego kupuje oryginał. Kiedyś było coś takiego jak DEMO. Niestety większość dzisiejszych gier go nie posiada… więc możemy robić jak napisałem, bądź też wierzyć producentom gier. Na tym drugim się przejechałem i to

  27. mocno przy premierze Watch Dogs. Gra mnie rozczarowała i to mocno. Dobrze że kupiłem na Xboxa i opchnąłem to dalej. U kumpla grałem na PCecie. I też nic lepiej… Od tego czasu nie wierze wydawcom na słowo. Powracając do gier fonowych często zdarza się że grę się kupi a ona nie działa nawet na dobrym sprzęcie… Temat powinien obejść się wg. mnie bez komentarzy bo to daremny stracony czas. Można rozprawiać godzinami o argumentach za i przeciw piractwu… Ja mam swoje poglądy i nic/ani nikt ich nie zmieni

  28. @dracollo a ja znalazlem jedno usprawiedliwienie piractwa xd Dzisiaj coraz wiecej slychac stekania na niedorobione gry wiec jak ktos sciaga najpierw pirata by zoabczecz czy to dziala naprawde to ja akurat do takich ludzi nic nie mam bo dzisiaj strach wgl kupowac gry skoro taki shit nam sie daje. |Co do reszty to sie z Tb zgodze nie ma usprawiedliwienia na piractwo ale tez sie nie ma co oszukwiac kazdy w historii swojego zycia cos spiracil czy to mp3 czy film itp.

  29. dracollo gram na ps4, jak mam niby piracić? A z muzyką to zupełnie inna bajka. Piractwo pomaga artystom. Autorzy mało zarabiają na płytach, lwią część inkasują z koncertów. A im więcej osób spiraci ich kawałki tym więcej ludzi zna autora, tym więcej może pójść na koncert.

  30. @songogu – Kolejne bezsensowne gadanie. Może znani artyści zarobią swoje na koncertach, ale to nie musi wcale się tyczyć muzycznego undergroundu, któremu każdy grosz się przyda – masz bandcampy, spotify’e, youtube’y artystów – pełno sposobów by dać zarobić artystom za zerowy, lub niewielki wkład pieniężny z twojej strony, że piractwo to faktycznie cios przeciw artyście.

  31. To tak jak mówić, że nie ma po co kupować filmów, ani oglądać ich w TV, bo filmy zarobią na siebie w kinach, a wcale nie musi tak być.

  32. „Muzyczny underground” z definicji undergroundu jest niszowy, więc dostęp do niego jest utrudniony, zarówno legalnie jak i na torrentach. Nie mówię że piractwo jest super, mówię że to nie taki wielki hur dur problem jakim go wszyscy paladyni malują.

Skomentuj Demilisz Anuluj pisanie odpowiedzi