25.03.2014
Często komentowane 38 Komentarze

Greenlight zakończy swój żywot w ciągu roku?

Greenlight zakończy swój żywot w ciągu roku?
Greenlight cieszy się sporą popularnością i dzięki niemu wiele ciekawych gier trafiło na Steama. W styczniu Valve ustami Gabe’a Newella stwierdziło jednak, że dąży do wyłączenia usługi. Z najnowszych doniesień wynika, że mogłoby to nastąpić już całkiem niedługo.

Jonathan Biddle, dyrektor w studiu Curve, zdradził na Twitterze, że w trakcie tegorocznego Game Developers Conference jego zespół spotkał się z przedstawicielami Valve. Ci mieli stwierdzić, że Greenlight zostanie wyłączone w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy.

Podkreślili jednak, że zamierzają nadal wspierać niezależnych i początkujących developerów, choć proces ten ma być znacznie bardziej otwarty niż obecnie.

38 odpowiedzi do “Greenlight zakończy swój żywot w ciągu roku?”

  1. Greenlight cieszy się sporą popularnością i dzięki niej wiele ciekawych gier trafiło na Steama. W styczniu Valve ustami Gabe’a Newella stwierdziło jednak, że dąży do wyłączenia usługi. Z najnowszych doniesień wynika, że mogłoby to nastąpić już całkiem niedługo.

  2. Przez green dostało się dużo crapów i gry które nie są warte płacenia tylko jako darmowa gra flashowa.A skoro podkreślili ze dalej będą wspierać niezależnych i początkujących developerów to mam nadzieje ze model będzie wyglądał jak na gog.com ze zgłaszać do nich grę którą chcec wydać i twórcy gog.com stwierdzą czy sprzedażą twoją grę.

  3. Dobra nowina. Greenlight był dobrą ideą wspierania niezależnych twórców, jednak przez sporą ilość ludzi, którzy głosują w tym systemie „all games YES”, zebrało się sporo bardzo słabych produkcji.

  4. @arturdzie – marzenie ściętej głowy. Skoro proces ma być „bardziej otwarty”, prawdopodbnie będzie trzeba tylko mieć konto, wysłać grę i zapłacić haracz volvo.

  5. @arturdzie – jeżeli się nie mylę to właśnie tak wyglądało przed wprowadzeniem Greenlight (z tym, że feedback prawdopodobnie nie był obecny lub był obecny w niewielkim stopniu – nie wyrabiali się z ilością zgłoszeń). Usługa pojawiła się, żeby pracownicy Steam nie musieli już tego robić. Znając Valve w tej chwili każdy będzie mógł wrzucić cokolwiek, a ludzie swoimi głosami sprzeciwu będą mogli daną rzecz „zakopać”, nim się pojawi (tak tylko zgaduję). Wątpię, aby dodawali sobie roboty teraz.

  6. @uPoke Nie mówiąc ze większość to trolle.Bo na green jest dużo gier z potencjałem a zamiast tego ludzie wybierali gnioty takie jak:uprising 44,Day One lub Unearthed.A szkoda mi greena bo dzięki green pograłem w gian sisters która jest świetna i polecam .I też uratowało twórców Afterfala bo dzięki green gra w miarę się dobrze sprzedała i dzięki temu studio nie upadło i robi kontynuacje Afterfala.Ech idioci zawsze wszystko niszą i to jest wada demokracji ze idioci mają władzę 😛

  7. A ja żałuję – Greenlight to była słuszna akcja, tyle że może nie wszyscy dorośli aby w niej uczestniczyć. Może należało wprowadzić jakieś ograniczenia dla głosujących? Mogłyby dotyczyć ilości głosów na miesiąc, wieku lub stażu na Steam… Obietnice odnośnie wspierania „niezależnych i początkujących developerów” składają wszyscy, a efekty często są różne od oczekiwanych. Wybieranie gier przez graczy/potencjalych nabywców jest IMO najlepszym pomysłem.

  8. Alpharadious 25 marca 2014 o 16:19

    Na necie ktoś użył genialnego porównania Steama do stacji telewizyjnej. Tak, na naszym ulubionym kanale będą się „zdarzać” dziadowskie filmy, no i co z tego? Tyle się gada o tych shitwere dostającym się na Steama. Ktoś komuś każe to kupować? Instaluje się to komukolwiek bez wiedzy na dysku? Szukanie dziury w całym.

  9. @arturdzie|no i co z tego, że przez Greenlight przeszły jakieś crapy? Czemu to taki problem dla wszystkich? Nie podoba się, nie kupujesz i nie grasz. Przecież nikt nie przystawia Ci lufy do głowy i nie zmusza do zakupu. Ja uważam, że parę tytułów AAA nie wartych jest złamanego grosza, ale nie bulwersuję się, że są w sklepie dostępne. Po prostu je pomijam. A bardzo prawdopodobne jest, że innym się podobają, tak to już z gustami jest. Żyj i pozwól żyć innym.

  10. @Angrebor to nie „jakieś crapy” tylko „prawie same crapy” co oznacza, że ta funkcja szkodzi bardziej niż pomaga.

  11. @Angrenbor Ale miałem na myśli ze gry które mają potencjał nie dostają się a te crapy które wymieniłem tak.A większość która głosowała na crapy to trolle.

  12. „Podkreślili jednak, że zamierzają nadal wspierać niezależnych i początkujących developerów, choć proces ten ma być znacznie bardziej otwarty niż obecnie.”Nah, każdy system wymaga w końcu poprawek.|Pozostaje trzymać kciuki za Greenlight-a 2.0 😛

  13. Poza tym, skoro taka kiepska gra się prześlizgnęła to znaczy, że jednak ktoś ją chce. A akcje „gra za lajki”, już zresztą o tym kiedyś pisałem, to sytuacje, na których korzystają wszyscy. Gracze, bo dostają coś za free, deweloperzy, bo nawiązują współpracę z Valve i dzięki temu mają ułatwioną drogę do wypuszczenia swoich wcześniejszych i przyszłych produkcji oraz samo Valve, bo do ich katalogu trafia więcej gier i rośnie szansa na prowizję ze sprzedaży nowych tytułów. Zysk dla każdego.

  14. „gra się prześlizgnęła to znaczy, że jednak ktoś ją chce” Tak jak pisałem Trolle.

  15. W1NTER_MU7E 25 marca 2014 o 16:31

    Myślę, ze powinni poprostu to lekko poprawić. Głównie sposób oceniania i może kary pieniężne oraz zwrot kasy jeśli gra okaże się być słaba. W zasadzie to nie wiem. Fajny pomysł ale trudne do ogarnięcia

  16. @Kawalorn, @arturdzie|Po raz kolejny – w czym problem? Nie interesuje Cię, nie kupujesz. Proste. Poza tym, same crapy powiadacie? ETS2, Silent Storm Gold, Nightmares from the Deep, Unepic, The Cat Lady, La-Mulana, Papers, Please, Neighbours from Hell, War Thunder. Rzeczywiście, sam shit. A to tylko kilka tytułów, które już zostały opublikowane, całe mnóstwo świetnych produkcji czeka na steamowy release (nie wspominając już o tych, które są jeszcze w fazie produkcji jak np. Dreamfall Chapters czy Armikrog.)

  17. Kurde, Greenlight to świetne miejsce, no ale skoro mają co do tego jakieś plany to ok. Może łatwiejsze dostanie się do sklepu Steam?

  18. Jeśli gra roi wokół siebie szum, to się przedostaje, więc dobre produkcje prędzej czy później znajdą drogę na Steam. Tu znów także daje o sobie znać różny gust u różnych ludzi. To, że Tobie dana gra wydaje się być interesująca i ma potencjał, to nie znaczy, że inni muszą myśleć podobnie.

  19. @Angreber A lista crapów jest wielokrotnie dłuższa i na pewno ktoś nieświadomy się na nie natknie i nie-daj-boże kupi. Dodatkowo zawalają one listę „new releases” (która ma WIDOCZNY wpływ na sprzedaż gier) przez co warte cokolwiek gry są na niej krócej. I racja, dobra gra zrobi szum, więc Greenlight niepotrzebny skoro wpuszcza tylko syfy jakich mało. I nie miałbym nic przeciwko niemu gdyby tylko Valve sprawdzał co wpuszcza zamiast dawać wszystko jak leci.

  20. @Angrenbor „Jeśli gra roi wokół siebie szum, to się przedostaje, więc dobre produkcje prędzej czy później znajdą drogę na Steam” HAHAHAHA ty chyba niewiedz w jakich czasach żyjemy. W dzisiejszych czasach słabe,zbugowane i nieinnowacyjne gry sprzedawają się w milionach a dobre gry z dobrymi pomysłami mało .

  21. No tak, bo w Valve nie mają co robić tylko będą przeglądać tysiące ofert i po samej stronie internetowej i trailerach oceniać, czy warto dany produkt wpuścić do siebie. Po to powstał Greenlight, by firma nie musiała robić tego samemu. A ten argument z New releases to istny LOL. Te pięć tytułów dziennie rzeczywiście niesamowicie destabilizuje gospodarkę branży, istny cios wymierzony w wielkie studia. Jak komuś będzie zależało, to daną grę znajdzie bez problemu, bez przesady, nie rób z ludzi takich idiotów.

  22. Nosz * mać, już prawię połowę gry zrobiłem, a oni odwalają taki numer.

  23. @Angrenbor „nie rób z ludzi takich idiotów” Ludzie nie raz pokazali ze ludzka głupota nie ma granic.

  24. A jeśli rzeczywiście są na tyle naiwni by kupić grę patrząc TYLKO na jej stronę w sklepie, bez absolutnie żadnego researchu co do jej jakości, to po prostu sami są sobie winni To nie lata 90′ gdzie jedynym źródłem wiedzy ograch była prasa pisana, dziś zaraz po premierze internet zalewają dziesiątki informacji o danym tytule i każdy sobie może poczytać czy obejrzeć różne materiały i dopiero wtedy podjąć decyzję czy warto wydać pieniądze. Pomijam już w ogóle wątpliwą opłacalność kupowania indyków poza bundlam

  25. @arturdzie|po raz kolejny i ostatni (rozmowa z Tobą nie ma sensu, bo ten najprostszy argument do Ciebie najwyraźniej nie trafia) spytam: i co z tego? Kupuj tylko te, które są dobre, wesprzesz w ten sposób twórców, a „crapy”, których w znakomitej większości na oczy nie widziałeś zostaw innym. To, że co miesiąc pojawiają się dziesiątki nowych filmów to też powód do narzekania. Przecież możesz chodzić tylko na te, które Cię interesują. Na pozostałe pójdą (lub nie) inni kinomani.

  26. @packman88|Bez Greenlighta też indie wychodziły na Steamie

  27. Szkoda, bo fajny program był.

  28. Gdyby nie Greenlight nie byłoby McPixela 😉

  29. @Angrenbor polecam filmiki totalbiscuita na ten temat, nie chce mi się tłumaczyć, czegoś co już ktoś raz powiedział. Może to zmieni Twoje podejście do tego tematu, bo wybacz, ale ja nie chcę kolejnego Android Marketu :/ A Twój argument, że Valve nie ma co robić i sprawdzać każdą grę jest inwalidą. Bo tak właśnie jest. Valve zarabia ogromne kwoty za pośredniczenie i ich psim obowiązkiem jest sprawdzać co sprzedają. To jest ich biznes i powinni o niego dbać.

  30. „To jest ich biznes i powinni o niego dbać.” Ale przecież to robią, stale poszerzając swój asortyment. Gry to nie pieczywo, sprzedając wciąż te same w pewnym momencie zabraknie na nie chętnych. |”ich psim obowiązkiem jest sprawdzać co sprzedają” tu masz rację, ale tylko w pewnym względzie. Zawartość publikowanej gry powinna być z godna z opisem produktu, nie zawierać treści niedozwolonych czy jakiegoś niebezpiecznego kodu (trojany, malware itp.) ani być zagrożeniem dla sprzętu komputerowego.

  31. To że w sklepie możesz kupić śmieci to nie jest dbanie o klienta, tylko zwykłe lenistwo. Najlepszym przykładem są gry mobilne. Dla tej 1-3 dobrych gier nie warto zezwalać na porty wszystkich gier na komórkę. DeusEx The Fall jest tego świetnym przykładam złej gry. Valve nie tylko wpuszcza do swojego sklepu taki syf, ale dodatkowo promuje taki crap na swojej czołowej stronie.

  32. Ale poza tym to czysty kapitalizm. O ile twórcy nie wprowadzają nabywców w błąd fałszywymi grafikami, filmami czy mijającym się z prawdą opisem to mają święte prawo wydawać kiepskie gry, Valve ma takie samo prawo je sprzedawać, a klient ma prawo to kupić. War Z oszukiwało nabywców i grę usunięto ze sklepu, a pieniądze zostały zwrócone. To JEST dbanie o własny biznes.

  33. DeusEx The Fall jest świetnym przykładem złej gry* (poprawiam, żeby zaraz ktoś inny mnie nie poprawił 😛 ) Nie mówię, że Valve nie robi absolutnie nic, ale oni powinni chcieć mi sprzedać produkt, a nie że ja muszę się przekopywać przez 10 stron śmieci, żeby znaleźć tą jedną perełkę.

  34. Zapominasz o jednej rzeczy: Valve nie jest wydawcą tych gier, Steam w tym przypadku pełni jedynie rolę sklepu. Odpowiedzialni za jakość produktu są twórcy i wydawcy, Valve jedynie je sprzedaje. Czy wypominasz właścicielowi supermarketu, że jego jabłka są mniejsze niż te w osiedlowym sklepiku? Nie, po prostu nie kupujesz. Czy zarzucasz mu, że proszek, który sprzedaje słabo wywabia plamy? Nie, bo on nie jest za to odpowiedzialny.

  35. Jak już schodzimy na metafory. To tak, zarzucam właścicielowi, że w największym supermarkecie w okolicy większość produktów jest stara i trzeba uważnie przyglądać się każdej etykiecie. Dodatkowo jak sam zauważyłeś jest to ogromny supermarket i zwykle (nie zawsze) ceny w osiedlowych sklepikach nie są wystarczająco konkurencyjne. To nie jest jakiś podrzędny cdp.pl (nic do nich nie mam). W myśl zasady, że z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność, Valve nie powinno sobie pozwalać na taką samowolkę.

  36. Trochę szkoda, bo pomysł był niezły, ale system był dziurawy. The War Z było najlepszym przykładem: można nakłamać w opisie i wprowadzić do sprzedaży produkt niedorobiony i niezgodny z opisem. Może więc nie będzie tak źle i zmniejszy się fala shovelware’u?

  37. Chcesz to sobie biegaj po bazarach.Po to ludzie wymyślili supermarkety, żeby konsument nie musiał przez pół dnia szukać świeżych pomidorów, tylko ten czas spożytkował na kupienie paru innych rzeczy i więcej wydał w sklepie 😉 |Nie cofajmy się do średniowiecza. Szczególnie, że jak już pisałem Valve nie robi tego za darmo. Niech za te kasę posegreguje wszystko ładnie, ustawi. Ja np. rzadko mam czas, żeby bawić się w detektywa na steamie i wyłapywać co lepsze produkty, wiec oczekuję że Valve zrobi to za mnie.

  38. A nie robi tego? Masz sortowanie po MetaScore, aktywność znajomych (co kupili i w co grają), najbardziej polecane z nowych tytułów, pojawiły się recenzje a od niedawna nawet tagi i rekomendacje. Przy czym do dużej części tych ficzerów masz dostęp praktycznie ze strony głównej.

Skomentuj kartofelek Anuluj pisanie odpowiedzi