Gry AAA z coraz bardziej niebezpiecznymi budżetami. „To pomaga wyjaśnić obecną sytuację w branży”

Gry AAA z coraz bardziej niebezpiecznymi budżetami. „To pomaga wyjaśnić obecną sytuację w branży”
Dla niektórych firm setki milionów dolarów to już normalny koszt produkcji.

Na pewno wielu graczy zgodzi się ze stwierdzeniem, że segment AAA branży gier znajduje się obecnie w kryzysie. Większą rolę zaczynają odgrywać gry indie i AA (choć nie wszyscy by się z tym zgodzili), które cieszą się już naprawdę sporym rozgłosem i nierzadko przyciągają do siebie o wiele większą liczbę graczy niż największe hity. Coraz częściej gracze podnoszą też temat kosztów produkcji i zwracają większą uwagę na takie tytuły jak chociażby Clair Obscur: Expedition 33, które kosztowało jedynie niecałe 10 milionów dolarów.

Gry AAA natomiast wciąż biją budżetowe rekordy i tak niedawno dowiedzieliśmy się na przykład, że Wiedźmin 4 może dołączyć do grona najdroższych gier w historii. I rzeczywiście nie da się już ukryć, że gry, których produkcja kosztuje setki milionów dolarów, nie są już niczym nadzwyczajnym, żeby nie powiedzieć, iż po prostu stały się normą. Istnienie takiego trendu potwierdził teraz jeden z najbardziej szanowanych dziennikarzy w branży, Jason Schreier. Jak stwierdził we wpisie na platformie BlueSky, normalne budżety gier AAA sięgają już nawet 300 milionów dolarów.

Dokładne koszty produkcji gier wideo mogą być trudne do potwierdzenia (większa transparentność ze strony wydawców byłaby mile widziana!), ale liczby, o których słyszałem w kontekście tworzenia gier AAA, wynoszą obecnie 300 milionów dolarów lub więcej – czasami znacznie więcej! – co moim zdaniem pomaga wyjaśnić obecną sytuację w branży.

Tak potężnie napompowane budżety produkcji AAA wynikają jednak nie tylko z wielkości danej gry, ale też ze zwykłej nieporadności związanej ze złym zarządzaniem projektem. Coraz częściej widzimy bowiem, choćby na przykładzie wspomnianego Clair Obscur, że tego typu produkcje wcale nie potrzebują studiów liczących tysiące pracowników, ani astronomicznego budżetu. Schreier zwraca tu też uwagę, że ten problem dotyczy głównie Ameryki.

To produkcje z USA i Kanady. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego gra X kosztowała o wiele mniej, to znaczy, że prawdopodobnie powstała gdzie indziej.

Widać więc, że gry z Europy czy Azji potrafią mieć znacznie sensowniejsze budżety i zazwyczaj studia z obu tych kontynentów lepiej radzą sobie z zarządzaniem produkcją. Aż strach tylko w tym wszystkim pomyśleć, z jakim kosztem produkcji będziemy mieć ostatecznie do czynienia w przypadku nadchodzącego GTA 6.

2 odpowiedzi do “Gry AAA z coraz bardziej niebezpiecznymi budżetami. „To pomaga wyjaśnić obecną sytuację w branży””

  1. Niech zatrudniają więcej klaunów, to koszty na pewno zmaleją. 🤦

  2. Największe budżety liczone w miliardach a tysiące pracowników wywalanych z pracy dla „oszczędności”. Bóg mi świadkiem, gdybym pracował dla jakiejś korporacji, a ja bym wiedział, że zarabiają kokosy przy jednoczesnym zwalnianiu ludzi, to bym za je bał.

Skomentuj Azalas Anuluj pisanie odpowiedzi