GTA 6 ma zrobić z graczy milionerów. Rockstar chce, żeby gra była kreatywną platformą z płatnymi modami
Wygląda na to, że Rockstar się postarał: youtuber HipHopGamer w wywiadzie dla PC Gamera zdradził, że system treści tworzonych przez użytkowników (UGC) w nadchodzącym Grand Theft Auto 6 będzie na tyle zaawansowany, iż pozwoli wyprodukować milionerów. Według niego developerzy nie traktują rzeczy kreowanych przez graczy tylko jako dodatki, lecz raczej jako ważną część ekosystemu całej gry. To pozwoli wielu zarobić pieniądze, także na dużą skalę.
To dobrze zwiastuje, bo GTA 6 zapowiada się na naprawdę potężny tytuł: z nieoczywistymi, realistycznymi systemami. Rockstar nie pożałował grosza na swoje dzieło, pozostaje tylko pytanie, co z ceną samej gry.
HipHopGamer dodał, że żyjemy w czasach, w których mody i fanowskie wtyczki są poważną sprawą. Nie wszyscy modderzy zarabiają na swoich dziełach, ale GTA6 chce zrobić to, gdzie zawiodło NexusMods. W grę wejdą naprawdę imponujące kwoty. Youtuber przyznał również, że jeżeli uważaliśmy GTA 5 z serwerami roleplay za szalone, to GTA 6 pokaże nam, że wszystko dopiero przed nami. Ponadto youtuber podzielił się tajemnicą: podobno w grze znajdzie się misja poboczna z udziałem rapera Freddiego Gibbsa.
Rockstar ma inwestować w stworzenie pełnoprawnego ryneczku dla treści tworzonych przez graczy – ciekawe, czy będzie się w jakiś sposób wiązał z Warsztatem Steama (pewnie nie, bo kiedyż ta gra na pecety wyjdzie to nie wiem). To wpisuje się w szersze doniesienia z ostatnich miesięcy: już w zeszłym roku Rockstar przejął zespół odpowiedzialny za FiveM i RedM, a w tym już oficjalnie uruchomił płatny ryneczek dla modów i serwerów. Studio w ostatnim czasie zamieściło też oferty pracy na stanowiska związane z treściami tworzonymi przez użytkowników i na społeczności moderskie, co sugeruje, że GTA 6 ma szansę stać się prawdziwą platformą kreatywną! Ale płatne mody nie bez powodu wywołują w graczach mieszane uczucia: przyzwyczailiśmy się, że to część kultury dzielenia.

HipHopGamer znany jest z bliskich kontaktów ze środowiskiem i zazwyczaj ma dobre informacje, które później znajdują potwierdzenie w oficjalnych komunikatach.
Takie systemy są naprawdę bardzo fajne – i nie mówię tylko o przyszłych milionerach. Wsparcie dla modderów to zawsze wyciągnięcie ręki do tych, którzy zaczynają raczkować przy tworzeniu gier. Zaczyna się od drobnych elementów, skórek, małych zmian w kodzie – żeby finalnie skończyć na karierze w branży gier.
HipHopGamer znany jest z bliskich kontaktów ze środowiskiem i zazwyczaj ma dobre informacje, które później znajdują potwierdzenie w oficjalnych komunikatach.
Nie nie jest, i nie nie ma.
Co to za bełkot, że niby modderzy będą te mody robić dla konsol? Jak to właściwie miałoby działać?
Jak dobrze że ja na to wszystko nie czekam xD