Half-Life 3 jest już na ukończeniu? Weteran Valve nie ma litości dla plotek

Half-Life 3 jest już na ukończeniu? Weteran Valve nie ma litości dla plotek
A już nawet mi nie jest do śmiechu.

Kiedy ktoś pytał o najbardziej pokrzywdzonych przez los fanów jakiejś marki, przez lata w pierwszej kolejności przychodzili mi do głowy miłośnicy Silent Hilla. Konami najpierw wydoiło tę serię coraz gorszymi grami, następnie ogłosiło dla odmiany doskonale zapowiadającą się produkcję kierowaną przez Hideo Kojimę, by tylko chwilę później ją anulować, a potem nastąpiły długie lata ciszy w eterze i nieskończonego wodzenia za nos kolejnymi nadziejami. Całe szczęście japoński cykl survival horrorów powrócił wreszcie w glorii i chwale dzięki remake’owi Silent Hilla 2 i zeszłorocznemu Silent Hillowi f, tytuł najbardziej pokrzywdzonych przez los fanów przeszedł więc u mnie do miłośników Deus Eksa.

No ale dobra, fani Half-Life’a też nie mają wcale łatwego życia. Szczególnie w ostatnim czasie, gdy co chwila pojawiają się nowe doniesienia na temat mitycznej trzeciej odsłony przygód Gordona Freemana. Half-Life 3 urósł już do rangi nieśmiesznego mema, ale z jakiegoś powodu ludzie znowu zaczęli wierzyć, że jednak może się ukazać. Przecież miał zostać ogłoszony na ostatniej gali The Game Awards. A gdy to się nie wydarzyło, plotki narastały dalej. Sytuacja sięgnęła takiego absurdu, że The Gamer poinformował ostatnio za niejakim Gabe Followerem, iż:

Rozwój HLX osiągnął moment, w którym nie ma już potrzeby, by zajmowali się nim wszyscy pracownicy [Valve – przyp. red.].

Gdy to czytałem, miałem jakieś dziwne wrażenie, że wysokobudżetowe gry chyba nie do końca powstają w taki sposób, ale co ja tam wiem o tworzeniu gier. Chet Faliszek wie o nim jednak z pewnością niemało, bo był współscenarzystą nie tylko obu epizodów do Half-Life’a 2, lecz także obu Portali, Left 4 Deadów, a także Team Fortress 2 i CS:GO. I tak się składa, że ktoś zapytał go dokładnie o ten przeciek, a on zabrał głos w sprawie, publikując zgryźliwe wideo, w którym stwierdził wprost:

Oni muszą mieć rację! Nie przypominam sobie takiej sytuacji, w której kończyliśmy projekt i nie poświęcaliśmy się relaksowi. Chodziliśmy nad jezioro, wracaliśmy wcześniej do domu, żeby posiedzieć z rodziną, graliśmy w golfa… (…) Pod koniec prac nad grą nigdy nie crunchowaliśmy, z niczym się nie spieszyliśmy czy nie naprawialiśmy bugów na ostatnią chwilę. Nie testowaliśmy, czy na pewno nic się jeszcze nie zepsuło albo czegoś nie brakuje.

Polecam obejrzeć całość, bo można się z niej dowiedzieć naprawdę wiele na temat tworzenia gier wideo:

Ale żarty na bok. To dla nas wszystkich cenna nauczka, by nie wierzyć w każdą plotkę, jaką ktoś podaje dalej w sieci, nawet nie zastanawiając się, czy ma ona choć odrobinę sensu. A co do Half-Life’a 3… Nie wiem jak wy, ale osobiście nie mam już siły na te wszystkie przecieki. Będzie to fajnie, nie będzie – no trudno, innych fajnych gier prędko do ogrania nam raczej nie zabraknie.

13 odpowiedzi do “Half-Life 3 jest już na ukończeniu? Weteran Valve nie ma litości dla plotek”

  1. Avatar photo
    Cezary MarczewskiRedakcja 6 lutego 2026 o 13:00

    Ojtam, ojtam – bez przesady. Gadałem z Filipem i mówił co innego.

  2. Hmmm… W artykule autor wymienia serie gier… Ile ich wymienia, zapytacie?

    Czyżby 3?

    HL3 confirmed! 🎉

  3. Fajnie, gdyby była jakaś oficjalna informacja – tak robimy, albo nie robimy i nie czekajcie. Już chyba się wszystkim to przejadło, dziwne, że samemu Valve nie.

    • Przecież wielokrotnie mówili, że nie robią

    • Mi tam się nie przejadło.

    • Mają darmową reklamę, co im się miało przejeść?

      • Reklamę produktu, który nie istnieje i nie powstaje?

        Nie zależy mi na HL3, bo i 1 i 2 były spoko, ale nieco proste, jak na mój gust.

        Jednak Twoje stwierdzenie nadal jest dla mnie logicznie niespójne.

        Jeśli zaś masz na myśli reklamę studia, to przypominam, że wydaje ono gry bardzo rzadko. Ostatnio to raczej remake’i i nierozerwalnie kojarzą się z Gabe’em Newell’em, a więc i ze Steam’em. Nie potrzebują dodatkowo pozostawać w świadomości graczy jako rozczarowanie. Mają dość dobrej prasy, żeby sobie szargać markę złą.

        Twoje argument odnośnie HL:Alyx w Twoim komnentarzu z 6 lutego są za to bardzo dobre, a może po prostu się z nimi zgadzam w 100% i dlatego tak je oceniam. Dlatego zakładam, że możliwe iż Twoje stwierdzenie powyżej jest nieco zgryźliwe i/lub sarkastyczne i jeśli tak jest to przepraszam za tyradę i wywody.

  4. Jest jeszcze opcja, że będzie gra, ale nie będzie dobrze 😉
    A szczerze, to sukces poprzednich części bazował głównie na innowacjach, czy może raczej poważnemu ich potraktowaniu, no i mieliśmy HL2,5 (Alyx), gdzie zrobiono dokładnie to samo, a więc poważnie potraktowano VR. Na czym teraz miałaby się opierać kolejna część. Obecnie to gra legenda, jeśli by wyszła, prawdopodobnie byłaby tylko jedną z wielu gier, a nie wyznacznikiem trendów. Na miejscu Valve odpuściłbym temat.

    • Wystarczy sama kontynuacja historii. Wbrew pozorom, nowy Half-Life wcale nie musiał by się chwalić niczym nowym.

      • Tam prawie nie było historii… Znaczy była, ale bardzo pretekstualna i bez większego sensu.
        Mylisz się zupełnie z tą „ciepłą wodą z kranu”, oczekiwania są gigantyczne i w zasadzie żadna gra nie ma szansy ich spełnić. Od strony PR-owej, wypuszczanie jej, byłoby wyłącznie ze szkodą dla firmy. Nie bez powodu zdecydowano się najnowszą odsłonę częściowo odciąć od tego ciężaru, odstawiając na bok Gordona Freemana. Ten balon jest już od dawna tak napompowany, że może jedynie pęknąć z hukiem. I przyznam się do błędu, jeśli rzeczywistość mnie tu zaskoczy, ale szanse są najwyżej „niezerowe”.

  5. TheEqualsX napisał(a):

    Newell’em, a więc i ze Steam’em

    Bez apostrofów proszę. To, że nie są to polskie wyrazy nie powoduje przymusu stosowania apostrofu. Kończą się na spółgłoski, zarówno w piśmie jak i w mowie, więc apostrof jest zbędny.

Skomentuj Gość Anuluj pisanie odpowiedzi