Hearthstone ? „Wpływ nowych kart na balans gry jest problemem”

Hearthstone ? „Wpływ nowych kart na balans gry jest problemem”
Projektant karcianki Hearthstone: Heroes of Warcraft odpowiedział na zarzuty fanów dotyczące balansu gry, który pogarsza się wraz z dodawaniem coraz potężniejszych kart. Ben Brode w filmie na YouTube przyznał, że tak zwany "power creep" sprawia im kłopoty.

Power creep to zjawisko, z którym każda aktualizowana z czasem gra musi się zmagać. W końcu trzeba sprzedać graczom nową zawartość tak, by się nią zainteresowali, co w przypadku Hearthstone’a promuje wypuszczanie coraz silniejszych kart, podczas gdy stare talie stają się bezużyteczne. Brode stwierdza jasno, że życzą sobie wypuścić setki dodatków do Heroes of Warcraft – ważne jest więc, by gra zachowała odpowiednią „trajektorię”.

Zgadzamy się, że to problem. To coś, z czym musimy sobie poradzić, by gra zdrowo się rozwijała, przyciągając zarówno nowych, jak i starych graczy. Od dawna jako zespół prowadzimy rozmowy na temat konkretnie tego problemy, i ciągle na ten temat dyskutujemy. Próbujemy wypracować wspólnie idealne rozwiązanie (jeśli takie istnieje) i upewnić się, że Hearthstone jest na drodze do sukcesu trwającego naprawdę długi czas.

Projektant zauważa, że problem nie dotyka tylko karcianych weteranów kolekcjonujących swoje talie od naprawdę bardzo dawna. Wpływa też na nowych zawodników, którzy stają się onieśmieleni przez wciąż rosnący poziom skomplikowania rozgrywki. I choć w filmie nie padają propozycje konkretnych rozwiązań kwestii power creepa, dobrze wiedzieć, że planowane są działania w tym kierunku – muszę przyznać, że to jeden z głównych powodów, dla którego nie gram obecnie w Hearthstone’a.

Film z wypowiedziami Brodego znajdziecie poniżej.

Mój ulubiony komentarz: „wydaje mi się, że każdy inny pracownik blizzarda jest wyssanym z życia liszem, a to jedyny człowiek który rozumie klientów, więc reszta uczyniła go twarzą hearthstone’a”.

33 odpowiedzi do “Hearthstone ? „Wpływ nowych kart na balans gry jest problemem””

  1. Projektant karcianki Hearthstone: Heroes of Warcraft odpowiedział na zarzuty fanów dotyczące balansu gry, który pogarsza się wraz z dodawaniem coraz potężniejszych kart. Ben Brode w filmie na YouTube przyznał, że tak zwany „power creep” sprawia im kłopoty.

  2. Nowy dodatek tak naprawdę nie wniósł za specjalnie silnych kart, tak jak to było w przypadku dodatku GvG gdzie doszła legenda Dr. Boom. Wszystkie karty pasują do specyficznych talii i nie ma tak uniwersalnych kart jak to było w przypadku kart z wcześniejszych dodatków. Power creep z reguły w HSie ogranicza się do tworzenia syfiastych kart pokroju 5/2 za 3 many gdzie wcześniej była karta 5/1 za 3 many która w sumie też była syfem i obydwie karty dalej nie mają szans być grane.

  3. Jestem ciekaw co zamierza Blizzard, do nerfów kart im się nie śpieszy. A niektóre karty są po prostu OP chociażby deck GP, wystarczyłoby znerfić dowódce wojennej pieśni np. że nie daje szarży po przekroczeniu 3 ataku u stronnika. I taka talia nie było by już taka OP, bo głównym problemem w okiełznaniu tej talii jest to że w 7-9 turze potrafi nam strzelić w ryj za 30-60 dmg. Praktycznie całe top 10 gra tą talią, bo jest zwyczajnie przesadzona, wystarczyło by parę nerfów i gra byłaby bardziej zróżnicowana.

  4. http:media.giphy.com/media/jA8TT03Sj2pXO/giphy.gif|Nie zrozumiałem 3/4 twojej wypowiedzi i zastanawiam się czy to ja jestem za stary czy ty używasz innego języka.

  5. Jak na razie to i tak większość kart jest granych z podstawki, a z dodatków jedynie parę.

  6. „Brode stwierdza jasno, że życzą sobie wypuścić setki dodatków do Heroes of Warcraft” i tu już mają złą politykę. Z karciankami jest tak, że każda może mieć tylko KILKA dodatków i to bardzo dobrze przemyślanych, inaczej Power Creep spotęguje się tak bardzo, że gra przestanie być grywalna. Powinni brać przykład z magic the gathering.

  7. to nie można dodać normalnych kart, tylko od razu lepsze?

  8. NieMy|Fakt, Patron Warrior zasługuje na nerfa. Tylko nerfić można na dwa sposoby: albo ostrożnie i z rozmysłem, by deck był na poziomie zbliżonym do innych, albo całkowicie go zniszczyć, tak by nie nadawał się już kompletnie do niczego. Niestety proponowana przez ciebie zmiana kompletnie zrujnowałaby deck i dlatego (przynajmniej mam taką nadzieję, że taki właśnie jest powód) Blizzard jeszcze go w ten sposób nie znerfił. Zapewne szukają sposobu by go osłabić tak, by wciąż był grywalny.

  9. Ja nie gram, bo jak widzę ile kart trzeba wyfarmić, żeby chociaż do 10 rangi dało się dojść, to to jest masakra ;P

  10. pay2win-om podziekuje

  11. @aoetje|Mówiącymi formułkami zasłyszanymi w necie też już dziekujemy.

  12. @Avadis|Nerfić w sumie można na kilka sposobów ale taki najszybciej utemperowałby ten deck. Można dać po prostu patron’om inne statystyki jak i berserker’owi np. 3/2 i 2/3 mogą się pobawić ich kosztem. Możliwości jest sporo chociaż znając Blizzard to albo nic nie zrobią albo sprawią że ta talia przestanie istnieć(tak jak to zrobili np. z sępem). Liczę, że może coś się zmieni w najbliższej aktualizacji, bo to jest śmieszne żeby 60% gier na wyższych rangach to GP.

  13. Ta gra jest praktycznie niegrywalna. Posłużę tu się analogią gry w gwinta z Wiedźmina 3. Kto wygrywa? Oczywiście ta osoba, która ma lepszą talię od przeciwnika, z tymże ma się nierówny dostęp do kart. Zagrałem w to z kumplem, któremu gra podeszła i grał w to od dłuższego czasu. Używał kart kilkukrotnie lepszych od tych, które ja posiadałem, a koszt miały taki sam.|Tak więc, płać pacanie za dodatki albo pocałuj nas w monitor. P2W pełną gębą.

  14. Co do dyskusji o nerfach: Z blizzardem jest ten problem, że kiedy juz jakąś kartę znerfi, to zwykle staję się ona (a często wręcz cała talia w której skład ona wchodziła) zupełnie niegrywalna. Spójrzmy chociażby na Gadgetzan Auctioneera, Starving Buzzarda (kompletnie zarżnięcie karty i ograniczenie klasy huntera prawie wyłącznie do SMOrcowania), czy też znienawidzonego przez wszystkich undertakera. Blizz po prostu nie potrafi karty zbalansować bez kompletnego zniszczenia jej.

  15. Co do tytułu newsa – balans w tej grze nie istnieje, chyba że przy grze z botami albo na jakichś turniejach, gdzie wszyscy mają wszystkie karty.

  16. Aha (wracam do Infinity Wars: ATCG).

  17. @SerwusX|Aha grałeś z kumplem który gra w to sporo i ma dużo kart i narzekasz że z nim przegrałeś. Dla mnie takie porównanie nie ma kompletnie sensu. Gra dobiera graczy o podobnych umiejętnościach. Niby czemu gracz który gra od dwóch dni ma mieć tyle samo kart co ja gdzie ja prawowałem na to od bety? Totalnie nie rozumiem zarzutu.

  18. Jak się chce to można sporo zdziałać bez inwestowania kasy. Dziennie można maksymalnie zyskać od 140 do 200 golda, jak ktoś ma czas to może go spokojnie poświęcić na zbieranie golda lub też granie aren. I tak nowi gracze mają teraz łatwiej niż kilka miesięcy wcześniej, bo doszła karczemna bójka czyli w sumie darmowy pakiet co tydzień + możliwość zrobienia zadań klasami którymi zazwyczaj się nie gra, do tego doszły jeszcze nagrody na zakończenie sezonu.

  19. Ludzie potrafili na świeżym koncie w jeden miesiąc wbić się do legendy. Bez wydawania kasy, jedynie zbierając golda i umiejętnie grając. Wiadomo osoba która wyda pieniądze nie będzie musiała inwestować tyle czasu ale to i tak nic nie zmienia bo większość osób od rangi 15 gra deckami z mety a nie własnymi a i tak nie potrafią wbić się wyżej, bo brak im umiejętności. Śmieszy mnie podejście ludzi w stylu gram dwa tygodnie i che wszystkie karty.

  20. @NieMy|Dlatego, że moim zdaniem w dobrej karciance karty o tej same wartości powinny różnić się, dawać inne możliwości i sprawdzać się w innych taktykach, a nie być po prostu 2 razy silniejsze?

  21. @SerwusX „Hearthstone Pay 2 Win” chyba nie widziałeś w życiu gier P2W. Większa ilość kart daje dostęp do większej ilości talii, kombinacji i ogólnej synergii więc to chyba logiczne. Poza tym chyba nie rozumiesz jak działają karcianki. Czemu dziwisz się, że przegrałeś na kolegę, który ma lepsze karty? Jak zaczynałeś grać to znaczy, że nawet nie miałeś dostępu do wszystkich darmowych kart. No i nie ma co się oszukiwać, że jak jesteś początkujący to nie umiesz grać, nie znasz innych kart/klas/mechanik/talii…

  22. Można powiedzieć, że byłem niedzielnym graczem w hs przez jakiś czas i cóż.. dostawałem zadania na postacie, którymi mam same podstawowe karty, jak grałem mecze to nic nie mogłem zrobić, bo cały czas trafiam na ludzi z masą legend oraz kart z nowych dodatków i jak wygrałem jeden mecz w przeciągu tygodnia to był sukces, więc przestałem grać i do powrotu jakoś nic mnie nie zachęca.

  23. @NieMy|Niestety, ale wygląda to trochę inaczej. Zagrałem w Hearthstone’a kilka razy w ciągu bety, później też się zdarzyło, ale to tyle. Nigdy nie doszedłem nawet do 20 poziomu, bo nie chciało mi się dłużej grać. Jakiś czas temu zagrałem ponownie. Pierwsza gra (25 poziom) – gość z mnóstwem świetnych kart. Zmiótł mnie. Drugą grę pozwoliłem rozegrać kumplowi, który ma o tym większe pojęcie ode mnie. Złożył talię (ze dwie pomarańczowe nawet mam) i zagrał. Gra długo nie trwała i dostał solidne lanie. Jak grać?

  24. @2real4game|Ja obecnie grywam trochę na serwerze US, na dosyć świeżym koncie(gram coś koło 2 miesięcy) i nie widzę żadnych problemów w komfortowym graniu. Nie skupiam się za specjalnie na grach rankingowych bo wolę grać areny żeby szybciej zbierać golda ale grając nawet gry rankingowe, nie mam zbytnio problemów z przeciwnikami. Legendy mam dwie ale są niegrywalne bo pasują tylko do drogich decków ale i bez nich sobie radzę. Może znajomy wcale nie gra aż tak dobrze albo trafi na talie które kontrowały jego.

  25. Wszystko zależy od podejścia i umiejętności. Jeśli ktoś potrafi zbierać golda, przez umiejętne granie aren czy też farmienie golda to w miarę szybko uzbiera jakieś sensowne karty. Wiadomo że nowym graczom zawsze będzie ciężej przez cały czas powiększającą zawartość gry ale tak jest w każdej karciance która stara się rozwijać. Najlepiej jest się jak najwcześniej nauczyć grać areny, czym wcześniej tym lepiej bo później to sporo procentuje. Niechciane zadania można wykonywać w karczemnych bójkach.

  26. @Bluearga Czyżby? A najbardziej popularna kanciarka wszechczasów ma tych kart kilkakrotnie więcej i cały czas wypuszczają nowe, to coś się nie trzyma kupy twoje stwierdzenie.

  27. Brak balansu mniejszy lub wiekszy jest dzisiaj spotykany w wiekszosci produkcji sieciowych itp. |w HS tak jak w kazdych innych grach w ktorych sa mikroplatosnci czy DLC niby nie wymagane ale bez nich jestesmy zerem. Tu jest najwiekszy problem tego typu produkcji niby nieprzymusowa subskrypcja czy wirtualna waluta ale jaka przewage daje graczom. Za pare lat by grac normalnie w jakas seciowke ludzie bd brac kredyt by w miare mogli zbalansowanie pograc bo ten kto nie bd placil bedzie przyslowiowym zerem.

  28. Po ostatnim dodatku i wyprzedaży kart gra znikła z dysku i nie powróci już na niego.

  29. Pierwszym krokiem do „wyrównania” jest nagroda za Bójkę Karczemną – 1 pakiet klasyczny + nagrody za ranking.

  30. @Manioss|Grałem dość wszystkimi klasami i różnymi kombinacjami kart, żeby dostrzec rzeczy, które wymieniłem.

  31. Prawda jest taka, że niektóre z gier Blizzarda utrzymują się na powierzchni tylko dlatego, że są grami Blizzarda. Taki HotS moim zdaniem jest dużo gorszy od Downgate’a, którego już niestety nie ma, a miał o wiele ciekawszy gameplay. Znam ludzi, którzy grają dużo w HotS i mam wrażenie, że grają tylko dlatego, że znają jego bohaterów, tzn. grali kiedyś w Diablo, SC albo Warcrafta.

  32. @SerwusX a ja grałem w HotSa tylko po to, żeby wbić 12lvl i dostać w D3 ramkę i proporczyk :>

  33. Ja osobiście uważam, że blizzard gdyby chciał to mógłby zbalansować HS bez niszczenia kart, trzeba jednak zauważyć, że HS to karcianka z olbrzymią ilością kart i zmienienie czegoś w jednej na pewno zniszczy mnóstwo decków. Ktoś pisze, że znerfienie np. warsong commander zniszczyło by deck Patron Warior, ale czy to źle, że deck który może zadać nawet 60 obrażeń w turę zostanie zniszczony?

Skomentuj Manioss Anuluj pisanie odpowiedzi