Hit zeszłego roku robi ukłon w stronę Polaków. W Dispatch zagracie już po polsku
Dispatch to perełka 2025 roku – doceniona przez graczy i krytyków gra w stylu Telltale o superbohaterach… w wersji z przymrużeniem oka. Do tej pory jednak Polacy nie mogli zagrać w nią w swoim języku, co w produkcji tak mocno opartej na fabule jest sporym problemem. Na szczęście do gry trafiły nowe tłumaczenia, dzięki którym będziecie mogli doświadczyć tej historii po polsku.
Jak poinformowali twórcy na Steamie, poszerzył się wybór języków, w których można zagrać w Dispatch. Dołączyły do nich hiszpański (w wariancie latynoamerykańskim), turecki, tajski, ukraiński… no i oczywiście polski. Znacznie powiększa to więc grupę potencjalnych odbiorców, czym studio AdHoc może być zainteresowane ze względu na potencjalny, na razie niepotwierdzony 2. sezon swojej produkcji.
Jeśli brak polskiej wersji językowej był dla was wcześniej barierą przed zagraniem w Dispatch, nadeszła idealna chwila, by spróbować tej docenionej gry. Choć tłumaczenia są w niej za krótko, by po sieci zaczęły rozchodzić się opinie o ich jakości, na razie nie ma co zakładać najgorszego.
Lokalizacja gier na język polski nie jest zupełnie powszechna, ale nie jest też zupełnie niszowa – pod prośbami graczy ugiął się nawet Capcom, który w końcu dodał polskie napisy do Resident Evil 4 i Village. Możliwe, że kiedyś polski dołączy do najbardziej popularnych języków, na jakie tłumaczy się tego rodzaju rozrywkę.
Wolałbym dowiedzieć się że gra wyszła na GOG
Do pełni szczęścia brakuje mi wydania fizycznego, ale teraz przynajmniej nie będę mieć wyrzutów sumienia, że wsparłem twórców plujących na Polaków. 😉
Najwyższy czas.
Fajnie, bo mnie to osobiście bolało że taka gra nie ma Polskiego języka. Czas aby twórcy PoE 2 też zrobili tłumaczenie.
Otóż może być ukradzione. Fanowskie tłumaczenie nie powstało ze złamaniem prawa autorskiego, jedynie jego publikacja łamie prawo. Tłumaczenie to tzw. utwór zależny i ma osobną ochronę prawem autorskim.
„1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
Dobra wiaodmość, chętniej sięgnę
tak, na pewno zapłacili komuś, kto pracuje w tłumaczeniach (agencji jakiejś pewnie), żeby „ukradł” fanowskie tłumaczenie XD
Kupowanie fanowskich tłumaczeń to nie jest nic niezwykłego w grach. Np. The Legend Of Heroes: Trails From Zero ma oficjalne tłumaczenie angielskie na bazie zredagowanego i poprawionego fanowskiego tłumaczenia. Ze starymi VN była podobna historia.
miałem na myśli to, że fanowskie tłumaczenie nie może zostać ukradzione, bo powstało ze złamaniem prawa autorskiego 🙂
Technicznie tak, jedynym wyjątkiem jest:
„4. Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.”