Inicjatywa „Stop Killing Games” przeszła śpiewająco weryfikację w KE. Polska w czołówce zebranych podpisów

Inicjatywa „Stop Killing Games” przeszła śpiewająco weryfikację w KE. Polska w czołówce zebranych podpisów
Polska górą w ratowaniu gier.

Możemy mówić o sukcesie: obywatelskiej inicjatywa „Stop Killing Games”, domagającej się prawnej ochrony gier przez wydawców, zostanie nadany dalszy bieg. Urzędnicy Komisji Eiropejskiej zweryfikowali niespełna 1,3 miliona podpisów (z ok. 1,4 miliona, które udało się zebrać), co znacznie przekracza wymagany próg (1 miliona) ważnych deklaracji. Petycja trafi na formalne obrady unijnych polityków, co może zmienić zasady dystrybucji gier online i gier-usług na naszym kontynencie. To może prowadzić też do konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi, jak ostrzegał Moritz Katzner, wolontariusz z zespołu zajmującego się tą konkretną kampanią. To właśnie on przekazał dobre wieści na Reddicie.

W czołówce państw z największą ilością podpisów plasują się kolejno Niemcy (233 tysięcy zweryfikowanych podpisów), Francja (145 tysiące) i Polska (143 tysięcy). Za nami są Hiszpanie, Holenderzy, Włosi i Szwedzi.

Kampania wystartowała w 2024 jako reakcja na kontrowersyjne praktyki niektórych wydawców. W marcu tamtego roku Ubisoft całkowicie wyłączył serwery The Crew. Gra, za którą gracze kiedyś zapłacili, stała się niedostępna po zakończeniu wsparcia sieciowego – bez możliwości gry online czy na fanowskich serwerach.

Inicjator, youtuber Ross Scott z kanału Accursed Farms, argumentował, że kupując grę, konumenci nabywają produkt, a nie licencje na usługę, którą wydawca może sobie w dowolnym momencie cofnąć. Od tego czasu sprawa zdążyła już nabrać rozgłosu i temat był wstępnie poruszany w Parlamencie Europejskim za sprawą polskiego europosła.

Proces weryfikacji potwierdził niespotykaną wiarygodność kampanii. Tylko 3% głosów uznano za nieważne, co jest bardzo dobrym wynikiem. U wielu inicjatyw ten zakres wahał się w okolicach nawet 10% i mówimy tu o takich, które były naprawdę dobrze przygotowane. Jak ktoś już skomentował na Reddicie: gracze po prostu lubią min/maxowanie.

CD-Action Switch magazyn banner

Jeżeli Stop Killing Games przejdzie przez debatę w europarlamencie to może stać się podstawą do nowych regulacji – w tym wypadku obowiązkowych mechanizmów zachowania możliwości grania po ewentualnym wyłączeniu serwerów.

Jedna odpowiedź do “Inicjatywa „Stop Killing Games” przeszła śpiewająco weryfikację w KE. Polska w czołówce zebranych podpisów”

  1. Mkże te leśne dziadki w polityce wreszcie dowiedzą sie co to software i jak IT robi sobie jedna wielka szarą strefę i ze nie sprzedaja nic, bo nabywca nic nie nabywa i do niczego nie ma praw.
    Czas zrobic z software porzadek, placisz jest Twoje, jedna sztuka i nalezy ci sie dzialajaca w pelni offline, z mozliwoscia odpiecia od konta i odsprzedazy. Komu nie pasuje niech zabiera swoj syfware i spieprza z nim z Europy.

Skomentuj MisiuZbychu Anuluj pisanie odpowiedzi