12.09.2012
Często komentowane 167 Komentarze

iPhone 5: Nowy smartfon Apple´a oficjalnie zapowiedziany! Uruchamia gry „konsolowej jakości”

iPhone 5: Nowy smartfon Apple´a oficjalnie zapowiedziany! Uruchamia gry „konsolowej jakości”
Na trwającej w San Francisco konferencji prasowej firma Apple oficjalnie zaprezentowała kolejną wersję iPhone’a oznaczoną numerkiem 5. Ma być to „najpiękniejszy produkt”, jaki został stworzony przez koncern z jabłuszkiem w logo.

iPhone 5 wykonany jest w całości ze szkła i aluminium, dzięki czemu urządzenie jest „najpiękniejszym produktemApple’a i swoistym „klejnotem” firmy. Zastosowanie nowych materiałów sprawiło, że telefon jest najcieńszym smartfonem dostępnym na rynku – jego grubość wynosi 7,6 milimetra (o 18% mniej niż poprzedniego iPhone). Jest też o 20% lżejszy od wcześniejszego modelu – waży 112 gramów. Urządzenie posiada czterocalowy wyświetlacz Retina o rozdzielczości 1136×640 pikseli i wyświetla obraz w formacie 16:9. Dzięki temu na ekranie pomieści się pięć rzędów ikon – o jeden więcej niż w 4S – oraz cztery skróty.

Sercem iPhone’a 5 jest chip A6, którego procesor i grafika są dwukrotnie szybsze od chipu A5 stosowanego w poprzednich iPhone’ach. Do tego dojdzie 1 GB pamięci RAM (w 4S było 512 MB RAM-u). Moc smartfona zaprezentował Rob Murray założyciel studia Firemint, który pokazał na nim grę Real Racing 3. Oprawa graficzna gry prezentowała ponoć „pełną konsolową jakość”. W trakcie demonstracji ujawniono nową funkcję usługi Game Center – pozwala ona udostępniać swoje najlepsze czasy, dzięki czemu inni gracze będą mogli starać się pobić nasz rekord ścigając się z naszym „duchem”.

Urządzenie posiada również pojedynczy chip do obsługi głosu i wymiany danych, pojedynczy moduł radiowy oraz „dynamiczną” antenę. Obsługuje również internet w standardach HSPA+ (do 21 Mbps), DC-HSDPA (42 Mbps) i – co ważne – LTE (100 Mbps).

Poprawiono też kamerę – choć ma 8 megapikseli (tyle samo, co poprzedni iPhone), pozwala robić teraz zdjęcia panoramiczne i posiada trzy mikrofony. Będzie też można nagrywać przednią kamerą filmy w rozdzielczości 720p. Ulepszono również głośniki posiadające teraz pięć magnetycznych przetworników, obsługujące także szerokopasmowy dźwięk.

Bateria ma starczyć na co najmniej 8 godzin przy korzystaniu z 3G lub LTE albo na 10 godzin przy przeglądaniu internetu za pomocą WiFi. iPhone 5 posiadał będzie nowy rodzaj wejścia zwany Lightning. Nie będzie on kompatybilny z micro-USB i dotychczasowymi ładowarkami – nowy standard będzie mniejszy od poprzedniego o 80%.

Nowy iPhone to także nowa, szósta już wersja systemu operacyjnego iOS. Ukaże się ona 19 września i będzie kompatybilna nie tylko z „piątką”, ale również z 4S, „gołą” czwórką, 3GS-em, nowym iPadem, iPadem 2iPodem Touch. Główne nowości? Ulepszona aplikacja z mapami, którą można obsługiwać za pomocą interfejsu głosowego Siri. Wyświetla też budynki w 3D i zdjęcia satelitarne. Usprawniona zostanie przeglądarka Safari, która doczeka się trybu pełnoekranowego i opcji dzielenia się zakładkami pomiędzy telefonem a PC-tem.

Nowością jest też program Passbook, z którego skorzystają jednak głównie Amerykanie – pozwala on przechowywać elektroniczne wersje różnego rodzaju biletów. Z kolei facebookowa aplikacja ma być w jeszcze większym stopniu zintegrowana z systemem iOS.

Odświeżonego wyglądu doczeka się także sklep iTunes. W wersji na MakiPC-ty oparty będzie na „okienkowym” interfejsie, który ma być bardziej przejrzystszy i prostszy w użytkowaniu. Pojawi się też funkcja przeszukiwania posiadanej biblioteki. iTunes ma zostać uproszczony również w edycji na iOS – zakupione rzeczy mają być przenoszone na wirtualne półki, pojawi się też możliwość przeglądania historii odtwarzanej muzyki i filmów. Ponadto dzięki usłudze iCloud zakupione na iPhonie lub iPadzie rzeczy natychmiastowo zostaną przeniesione na Maka lub PC-ta. Nowa wersja iTunes ukaże się w październiku.

iPhone 5 ukaże się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Australii, Japonii, Hong Kongu i Singapurze 21 września. Do Polski telefon trafi tydzień później – 28 września. Cena urządzenia różni się w zależności od wybranego modelu – 2699 zł za 16 GB, 3199 zł za 32 GB lub 3699 zł za 64 GB.

W trakcie konferencji zapowiedziano również nowego iPoda Touch. Urządzenie ma czterocalowy ekran, 6,1 milimetrów grubości i waży 88 gramów. Wyposażone jest też w kamerę w 5-megapikselową kamerę z lampą błyskową LED. Jego sercem jest chip A5 (ten sam, który napędzał iPhone’a 4S). Z kolei bateria powinna wystarczyć na 40 godzin słuchania muzyki. Odtwarzacz dostępny będzie w różnych kolorach – żółtym, czerwonym, białym i czarnym – w cenie 299 dolarów za model z 32 GB pamięci lub 399 dolarów za wersję 64 GB. Premiera w październiku.

W trakcie konferencji prezes Apple’a, Tim Cook, ujawnił nowe dane dotyczące sprzedaży iPada – w ostatnim kwartale tablet rozszedł się w liczbie 17 milionów egzemplarzy. Cook twierdzi, że to więcej niż liczba komputerów sprzedawanych przez dowolnego producenta PC-tów. Pochwalono się również, że na iPadzie dostępnych jest ponad 250 tysięcy aplikacji, a w okresie pomiędzy kwietniem a czerwcem 2012 urządzenie miało 68% udziałów w rynku (rok temu: 62%). Dodatkowo 91% surfujących po internecie z tabletu korzysta z iPada. W sumie do czerwca tego roku sprzedano 400 milionów iUrządzeń.

167 odpowiedzi do “iPhone 5: Nowy smartfon Apple´a oficjalnie zapowiedziany! Uruchamia gry „konsolowej jakości””

  1. Dla mnie żadnym problemem nie jest wyjść – wrócić – zalicytować – znowu wyjść. Ew. dorwać hotspota z wifi i na monciaku to zrobić – żaden problem – a ile kasy zaoszczędzone. Kupienie mapki w kiosku nawet we Francji czy Wietnamie to koszt kilku zeta (po angielsku mówię płynnie, a dogadać się nawet bez znajomości języka się da, wiem coś o tym). Ponownie można sobie odpuścić srajfona. Bulić prawie 3k za coś, co mi ma wątpliwie ułatwić parę czynności to cena zdecydowanie za duża.

  2. @Tesu|Zgadzam się, nie wiele osób jest power-userami i robi z androidem więcej niż musi by wykonać telefon i napisać smsa. Zwracam raczej uwagę na fakt samej możliwości dokonania wyboru. iOS jest z natury bardziej zamkniętym systemem i niektórych barier się nie przeskoczy. Inna kwestia ile osób z tego korzysta – chodzi o to, aby sam mógł wybrać czy chcę coś zrobić i jak, a nie aby Cupertyński inżynier dokonywał wyboru za mnie i blokował inne mozliwości 🙂

  3. No i bardzo dobrze – przeciez nikt Cie nie zmusza do kupowania iPhone 5 czy innego nowego smartfona. Zatrzymaj swoje pieniadze i badz szczesliwy. Zrozum jednak, ze nie mozesz mowic innym, na co maja wydawac swoje 3k i ze zamiast korzystac z telefonu powinni szukac alternatywnych sposobow np. znalezienia drogi do celu. Jesli chca, to niech kupuja – ich kasa, ich spawa. A z dogadywaniem sie w Wietnamie czy chocby w PL po angielsku, to nie upieraj sie, wbrew pozorom nie jest to latwe.

  4. @Tesu|Co do szpanowania. No cóż, ciężko to określić. Myślę, że to zależy od otoczenia i nie posuwałbym się do stwierdzenia o „charakterystycznym dla wielu mlodych Polakow negatywnym nastawieniu do iPhona”. Wejdź sobie na MyApple, później na Applefobie – inne grupy, inne zdanie. Jednak fakt będzie zawsze taki, że iP ze względu na cenę i rozpoznawalność zawsze będzie uważany za raczej szpanerski, ale nie koniecznie w złym rozumieniu.

  5. @Grev|Mam nadzieje, ze to sie jednak zmieni. Zyjac poza Polska przywyklem do faktu, ze iPhone 4/4S jest traktowany jak wszystkie inne telefony i ekskluzywnym przedmiotem dla szpanerow nie jest. pewnie gdyby stosunek ceny produktow Apple do zarobkow bylby w Polsce inny, inne byloby tez podejscie ludzi do iPhone.

  6. @Tesu|Sam obracam się w towarzystwie mieszanym Androidowców i fanów Apple – sam lubie Apple, ale przede wszystkim za design – w mniejszym stopniu za rozwiązania, które coraz częściej są chybione, albo wprowadzane na siłę i „później niech się user martwi” (vide przegrzewające się MBP z i7 które to i7 było przez komputer „kastrowane” do niższych obrotów, bo sprzęt nie wyrabiał). Niechaj każdy kupuje jak chce, denerwuje mnie tylko czytanie peanów nt. iP, który od paru lat jest przeciętnym telefonem.

  7. @Tesu|Mnie nikt nie zmusza, ale boli mnie jak widzę, że zostaję z tą świadomością osamotniony, a niestety wygrywa apple robiąc wodę z mózgu ludziom. Ludzi trzeba uświadamiać, że tego nie potrzebują, im się to tylko wydaje. Może i ich sprawa, ale napędzają tą machinę, a ja staję się jej ofiarą. Byłem we Włoszech, Anglii, Francji, Norwegii i Danii – wiem naprawdę sporo o dogadywaniu się z ludźmi, po angielsku i nie tylko. We Włoszech udało mi się kupić wszystko, co chciałem mimo że oni z angielskim na bakier.

  8. @Tesu|No cóż, zarobki mamy, jakie mamy, ale iP wszędzie jest droższym urządzeniem. Zwróć uwagę na to, że 200$ to on kosztuje w abonamencie na dwa lata o najniższej wartości 79$, nie jako stand alone produkt. Zwykła cena to granica 700$ wzwyż (zależnie od wersji pojemnościowej). Nie znam warunków, być może za granicą te 700$ czy nawet 1000$ to nie jest tak kosmiczny pieniądz aby przeznaczyć z dnia na dzień na telefon.

  9. @Grev|I tu masz racje. Wychwalanie konkretnego modelu czy marki telefonu jest beznadziejne, zwlaszcza jesli robia to fanboje. Tak samo jak i jezdzenie po innej marce, ktorego z kolei dopuszczaja sie antyfani. Jakie by nie byly wady czy zalety, obie strony pozostana przy swoim i beda laly zolc na ludzi o innych pogladach. Mnie sie marzy telefon laczacy wygode iOSa z otwartoscia Andka, a poki co nie ma nie bede wyrzucac mojego poczciwego Siemensa C35 oras sluzbowej „czworki”. 😛

  10. @TomSon|No popatrz – ja zjechalem wiekszosc Europy, kilka razy bylem na Dalekim Wschodzie i z dogadywaniem sie wcale nie bylo tak latwo jak piszesz. A zeby daleko nie szukac – ostatnio wyladowalem ze znajomym Irlandczykiem w Modlinie, mielismy sie dostac na Mokotow, dla jaj postanowilismy sprawdzic, czy sobie sam poradzi. Na lotnisku jeszcze bylo jeszcze ok, ale juz na stacji PKP, w pociagu u konduktora i w informacji na Warszawie Zachodniej – porazka, a taksiaz jeszcze chcial nas oszukac…

  11. Gdyby nie slownik na smartfonie i moja sporadyczna pomoc w tlumaczeniu, Irlandczyk do hotelu by pewnie sam nie dojechal, pomimo tego, ze mial przy sobie wydruk z nazwa i adresem hotelu. Pomine juz fakt, ze w Modlinie na lotnisku inny taksiarz oferowal nam kurs na Mokotow za 400 zl i mowil, ze to normalna oplata, a inny na W-wie Zachodniej zanim sie polapal, ze jestem Polakiem, chcial od nas za kurs 150 zl…

  12. Ja mam zupełnie inne doświadczenia w tej materii. Ja się dogadywałem normalnie (żaden słownik w smartfonie nie był potrzebny), we Włoszech uciekł mi autokar z wycieczką, a z buta do ośrodka było 30 km, udało mi się dogadać z Carabinieri, którzy nie mówili po angielsku, co się stało i mnie podwieźli… Kwestia inteligencji i rozgarnięcia. To że chcieli wydymać Irlandczyka w Polsce? Śmierć frajerom. Słownik przy braku weny nic nie da, bo jeżeli już potrzebne są rozmówki, bo inaczej to jak google translate…

  13. @TomSon|W takim razie zycze Ci powodzenia, kiedy bedziesz staral sie wytlumaczyc taksowkarzowi w Seulu lub Kioto, gdzie dokladnie chcesz dojechac, tym bardziej, ze 90% ulic tam to jest no-name. 😉

  14. W życiu tam nie pojadę. A z kartką papieru lub z zapisaną nazwą ulicy wytłumaczę wszystko każdemu w zakresie dotarcia gdzieś czy poradzenia sobie na miejscu. I nie wiem, jak miałby mi pomóc smartfon jak i tak nie zrozumiem co mowi ten taryfiarz i sam nie przeczytam tych krzaczków/nie przetłumaczę. Z resztą 80% skośnych (korea pd i japonia) mówi dobrze po angielsku.

  15. Lokalizacja hotelu na mapie pokazana na ekranie smartfona jest duzo szybszym sposobem komunikacji niz 1000 slow. 😉 80% Koreanczykow i Japonczykow mowi dobrze po angielsku? Prosze Cie, mieszkalem tam ponad 4 miesiace i wiem, ze to co mowisz dotyczy praktycznie tylko mlodych ludzi, w dodatku ich czesci tylko. Sorry, ale w przeciwienstwie do Ciebie mialem okazje przekonac sie o tym osobiscie i smartfon sprawdzal sie duzo lepiej niz taszczenie ze soba slownika, map i wydrukow…

  16. @Tesu I tak mnie nie przekonasz, nie ma bata. A rozłożenie chociażby mapy formatu A3 np. centrum jest lepsze od pokazania ekraniku telefonu… A ze słownikiem/rozmówkami szybciej znajdę interesujący mnie zwrot niż ty wczytasz stronę translatora, zwrot w rozmówkach na bank będzie poprawny, więc mnie nie przekonasz. Telefony z przedrostkiem smart to tak naprawdę gadżet i nic więcej. Jedyny, kto w tej sytuacji jest smart, to producent umiejący wycyckać takich ludzi jak Tesu i ja, że się nie dają nabrać.

  17. Nie wiem na co komu takie cienkie telefony ja wolałbym grubsze ale z mocniejszą baterią!!!

Skomentuj Grev Anuluj pisanie odpowiedzi