25.02.2015
Często komentowane 28 Komentarze

Jeżeli rozmawiasz ze swoim telefonem (Siri, Google Now, Cortana), to zostałeś nagrany

Jeżeli rozmawiasz ze swoim telefonem (Siri, Google Now, Cortana), to zostałeś nagrany
Na Reddicie pojawił się dzisiaj bardzo ciekawy post – autor twierdzi, że słyszał nagrania osób mówiących do swoich telefonów, korzystających z usług Siri, Google Now i Cortany. Wygląda więc na to, że jeżeli zdarzało wam się wydawać swojemu smartfonowi komendy głosowe, zostaliście nagrani.

Na Reddicie użytkownik FallenMyst napisał:

Zacząłem dziś pracować w Walk N’Talk Technologies. Słucham strzępów audio i oceniam, jak bardzo tekst pokrywa się z tym, co zostało powiedziane w nagraniu, dając znać, co powinno zostać poprawione. Początkowo myślałem, że wycinki są zupełnie losowe. Wtedy zacząłem zauważać prawidłowość. Wkrótce zorientowałem się, że słyszę komendy, które ludzie wydają swoim smartfonom. Ludzie, mówię wam, jeżeli powiedzieliście coś do swojego telefonu, zostało to nagrane… i jest spora szansa, że ktoś obcy to usłyszy. Słyszę wszystko, począwszy od dzieci pytających o niewinne rzeczy, jak „Siri, lubisz mnie?”, a skończywszy na jakimś gościu proszącym swoje Galaxy, by wylizał mu odbyt. Chciałbym żartować. Daję tylko znać. Słyszałem więcej sprośnych SMS-ów niż bym chciał (nie słyszeliście nigdy niczego sexy, jeżeli nie słyszeliście gościa mówiącego z lekkim indiańskim akcentem „chcę się z tobą kochać”).

Co ciekawe, jeżeli używacie Androida, możecie sami przejrzeć swoją historię, o tutaj. Super, nie? Domyślam się, że chodzi o poprawę jakości usług, więc zachowana jest anonimowość (chyba że nie jest to jedyne zastosowanie), ale mimo wszystko czułbym się źle, gdybym kiedykolwiek dyktował Siri jakiegoś SMS-a. Na szczęście nie zna polskiego, więc tylko zamawiam u niej pobudki. No i kazałem jej mówić mi „Space Lord Motherfucker”. Ktoś się przynajmniej uśmiechnie.

28 odpowiedzi do “Jeżeli rozmawiasz ze swoim telefonem (Siri, Google Now, Cortana), to zostałeś nagrany”

  1. W mojej historii są dziesiątki totalnie losowych nagrań. Nie korzystam z komend głosowych. Nagrania trwają pare sekund i zawsze słychać jedno/dwa słowa, które wypowiadam.

  2. E tam… Do swojej cortany tež mówiłem „go f*** yourself” i wiele innych nieładnych rzeczy dla jaj albo jak czegoś za pierwszym razem nie zrozumie, oby tylko to nie wyszło na jaw w przyszłości jak będę prezydentem, to NSA będzie szantażować…

  3. Lol kto normalny prosi żeby wylizać komuś odbyt.

  4. A ja dalej uważam ludzi którzy gadają ze swoimi telefonami za nienormalnych. Serio, sterowanie głosem jest fajne, ale po co dawać telefonowi pozory świadomości? A co do tego co słyszał ten gościu. Moim skromnym zdaniem było to stanowisko służące do sprawdzania i ewentualnego korygowania poprawności działania oprogramowania, które przetwarza naszą mowę na tekst, nic specjalnego, nie ma się co bać. Pomyślmy logicznie- takie stanowisko musi istnieć.

  5. @dami25 mało wiesz jeszcze o ludziach skoro tak piszesz.

  6. dracollo- na twój problem też mam odpowiedź. Znalazłem takie same, około 2 sekundowe wycinki u siebie i już domyślam się do czego służą. Fakt, „OK GOOGLE” nie działa w Polsce, ale wygląda na to że urządzenia tak czy siak „monitują” czy czasem tego nie powiedzieliśmy, zbierając przy tym masę śmieciowych danych. Po prostu, gdy urządzenie jest odblokowane i na ekranie głównym android nasłuchuje, czy go czasem nie wołasz. Tak w prostych słowach;).

  7. Ja swojej Siri mówię że ją kocham, i czy ożeni się ze mną. Mówię że jest piękna i takie tam xD

  8. Trzeba mieć nieźle z głową żeby gadać z telefonem. 😮 Dobrze że z tej bzdury nie korzystam.

  9. @Klajkopka ludzie tworzą sztuczną inteligencję bo są niewyobrażalnie samotni, nie ma innej znanej zaawansowanej/inteligentnej cywilizacji/formy życia, dlatego uciekają się do czegoś co sami mogą stworzyć 😀

  10. Gdzieś w ustawieniach androida da się wyłączyć aby nie zbierał historii. Oczywiście najprawdopodobniej jedyne co się z tym wiąże to brak historii do wglądu. Samo nagranie najpewniej jest zachowywane.

  11. A ja nie mam smartphona 🙂 ciekawe czy skype nagrywa rozmowy video dla polepszenia jakości o_O

  12. Cóż za niespodzianka nikt sie tego nie spodziewał…cortana siri itp itd działają w oparciu o serwery sieciowe większość komend jest nagrywana i wysyłana na serwery tak samo dzieje się w telewizorach samsunga co więcej tego typu usługi na ogół nagrywają nie tylko komendy ale generalnie wszystko co słychać w eterze 24/h czekając na komendę |Ja osobiście jestem przeciwnikiem tego typu rozwiązań byłem przeciw kiedy Xbox próbował tego samego z kinectem always on |I jestem nadal przeciw ale nie da się tego o

  13. uciec komuś bardzo zależy żeby urządzenia słuchały zawsze i wszędzie |W następnej kolejności tylko kamerki które oficjalnie podglądają dla „naszej wygody” by rozpoznać nastrój użytkownika i mamy pełny zestaw bigbrother |Nasłuch obraz lokalizacja czego chcieć więcej

  14. tlatocateculti 25 lutego 2015 o 19:56

    Głos ludzki jako taki jest bardzo specyficzny. W zależności od próbkowania można, z bardzo dużą dokładnością, dopasować go do właściciela. Jest to mniej więcej jak z podpisem. Do czego można by to wykorzystać… Ja tylko przypomnę, że ostatnio banki wpadły na pomysł autoryzacji transakcji głosem (bo jest „jednoznaczny”). W zasadzie po szpiegujących dyskach twardych i kartach SIM nic mnie już nie zaskoczy…

  15. W wp to jest normalne…. Przecierz każdy o tym wiedział jesli tylko umie czytać. Ustawienia>mowa

  16. @MrMleczko – masz tu kilka przecinków, przydadzą się: ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, |Kropki też się chyba skończyły: …………..

  17. Jeszcze trochę i będzie tak: https:www.youtube.com/watch?v=fBVDp5eBMhU

  18. No to teraz zaczalem sie zastanawiac nad motywami, ktorymi kierowali sie tworcy wirtualnej sztucznej inteligencji ASTRA, z ktora da sie rozmawiac i wydawac komendy sterujace statkiem w Elite Dangerous…

  19. @Krax|Dlatego wywaliłem Cortane po 2 minutach ;p

  20. Z tym, że ktoś czyta moje maile, słucha co mówię przez telefon, pogodziłem się dawno temu. W tym temacie wystarczy zobaczyć rok 1984 (na początku nie wierzyłem, że to się naprawdę stanie), Truman Show oraz Matrix. Zapewne jeszcze sporo literatury. W każdym razie większość ludzi nie rozumie, że to co robią jest monitorowane. Największym zagrożeniem, przynajmniej na razie, jest mylne rozumienie zagrożeń. Załóżmy, że piszesz opowiadanie kryminalne i „właściciel” twoich danych zgłasza to służbom. Ciekawe.

  21. tlatocateculti 27 lutego 2015 o 01:09

    @Vacter – to kiepsko, że się z tym godzisz. Co innego mieć świadomość, co innego się z takim czymś godzić. Godzenie się na „Wszechwiedzącego” o Tobie to tak jakbyś sam siebie okrzyknął niewolnikiem (chyba, że to Ci pasuje). Jasne – żyć bez techniki się nie da jednak trzeba mieć świadomość istnienia zabezpieczeń itp. oraz stosowania ich do co ważniejszych danych (swoich). Przede wszystkim też zacząć budzić świadomość w ludziach do czego to może doprowadzić.

  22. EastClintwood 27 lutego 2015 o 13:22

    To żadna nowość, że tak się dzieje. Większość ludzi jest tego świadoma od lat. Ale rewelacje z Reddita traktuję z dużym dystansem.

  23. @tlatocateculti|Ale powiedz mi jak w praktyce objawia się twoja niezgoda? Nie korzystasz z poczty, komputer odłączasz od internetu całkowicie? Bo jeśli nie, to nie ma znaczenia czy swoje zachowanie nazwiesz zgodą czy świadomością. Jeśli masz świadomość, a mimo to dajesz „okraść” się z danych to w praktyce jesteś pogodzony. Chyba, że niezgodą będzie rzucone K mać przy każdym zalogowaniu do różnych usług (ostatni wyraz buntu).

  24. Zresztą za każdym razem, kiedy akceptujesz jakiś regulamin, to godzisz się z faktem śledzenia. I to nie jeden raz 😉

  25. tlatocateculti 27 lutego 2015 o 20:53

    @Vacter – u mnie objawia się to tak, że trzymam starą Nokię z Symbianem zamiast czegoś z Androidem/Windows Phone. Nie mam telewizora Smart tylko zwykły + czasem podłączę sobie Malinę (+ moja wersja Linuxa), na komputerze Linux + wirtualne systemy operacyjne (np. Windows) jednak z odpowiednimi obostrzeniami (iptables filtruje odpowiednio ruch). To co ostatnio wychodzi to niespecjalnie akceptuję (dyski/karty SIM) ale cóż – na ile mogę to z tym walczę. Plus oczywiście klucze szyfrujące na dane (jak potrzeba).

  26. tlatocateculti 27 lutego 2015 o 20:59

    Nie lubię dwóch wiadomości pod sobą ale cóż… Konta Fecebook, nk czy innych nie posiadam. Na Google zakładałem tak dawno, że nie trzeba było podawać imienia/nazwiska i nadal nie podaję (miałem zaproszenie do ich poczty jak była tylko na zaproszenie – nie było wymogu podawania danych). Ostatnio się zorientowałem, że nawet np. na cdp.pl nie mają moich danych poza e-pocztą:) A jak np. taki Adobe chciał ode mnie danych do chmury to pokazałem środkowy palec i dalej mam GIMP+Inkscape:)

  27. Żeby to jeszcze było takie straszne na jakie wygląda… Serio, czy z miliona (czy miliarda) użytkowników będą podsłuchiwać akurat mnie? Jakoś w loterii żadnej nie wygrałem, więc czemu i to miałoby mi się przytrafić? 😉 Zresztą, jeśli jestem niewinny to nie mam o co się bać, tyle. A z Cortaną rozmawiam tylko o Halo. 😀

  28. PS: Wg mnie od mówienia do IPhone’a „Siri, umówisz się ze mną na randkę?” jeszcze groźniejsze jest zwykłe wyszukiwanie w Google. Wpisz frazę o zabarwieniu terrorystycznym, a pewnie odwiedzą Cię koledzy ze SWATu… 😛

Skomentuj Nekomimi Anuluj pisanie odpowiedzi