Kinect jako wirtualna przymierzalnia
Męskie gadżeciarstwo wzbiło się na kolejny poziom: tym razem ludzie z AR-Door zamontowali Kinecta jako wirtualną przymierzalnię w moskiewskim Top Shop. Jak myślicie - spodoba się to kobietom i zobaczymy to szybko w naszych sklepach?
Pytając o zdanie płeć piękną uzyskałem odpowiedź negatywną. Przecież cały „fun” z chodzenia po sklepach polega na przymierzaniu ciuchów na sobie, a nie za pomocą ledwie działającej symulacji na ekranie. Mój męski umysł szybko skontrował, że może chodzi tylko o przegląd najnowszej kolekcji, lecz zostało to odbite pytaniem: „No i czym to się różni od zdjęć, w takim razie?”.
Chyba obmyślone przez facetów elektroniczne gadżety dla kobiet to nie do końca trafny pomysł. Może mamy jakieś panie na stronie, które chciałyby podzielić się opinią?
Czytaj dalej
-
Wyciekła oferta PS Plusa Extra i Premium. Styczeń zadowoli fanów horrorów i jRPG
-
2Pathologic 3 to intelektualna uczta, po której w innych grach czegoś wam będzie brakowało [RECENZJA]
-
3Twórca Peak wyjaśnia logikę stojącą za jego ceną. „4 dolary to nadal 5 dolarów, 3 dolary to 2 dolary, a 2 dolary to jak za darmo”
-
1Nie tylko gracze kochają Bloodborne’a. Nawet sam Hidetaka Miyazaki twierdzi, że to „wyjątkowa gra”

Męskie gadżeciarstwo wzbiło się na kolejny poziom: tym razem ludzie z AR-Door zamontowali Kinecta jako wirtualną przymierzalnię w moskiewskim Top Shop. Jak myślicie – spodoba się to kobietom i zobaczymy to szybko w naszych sklepach?
Żadna nowość 😛 U Japończyków, kobiety robią tak sobie przymiarkę makijażu 😉
yyy… nic nie zrozumiałem z tego newsa , a w ogóle to już stare jest;)
Żeby to jeszcze działało z w końcu bym z chęcią wchodził do sklepów z męskimi ciuchami. Podchodzę patrzę czy spodnie mają dobry rozmiar, biorę z półki, płacę, wychodzę. A tak jeszcze trzeba przymierzyć kilka par, bo te cisną, te za długie, te z krótkie, te za wielkie.
bez sensu :/ żeby był dobry widok jak w tym wyglądamy trzeba być nago, inaczej wszystko się nakłada z innymi rzeczami i wygląda tandetnie :/
Skatalogowanie produktów które są aktualnie w sklepie, pogrupowanie ich na np. bluzy z kapturem, z kołnierzem, dresowe, swetry itd., wyświetlanie dostępności i rozmiarów oraz możliwość wstępnego przymierzenia takowego „ciucha” byłoby sprawą genialną, ale jak napisał Berlin, kobietą nie chodzi o sprawność zakupów ale sam ich fakt 😛
Pomysł nie jest głupi, podobnie robią u fryzjera czy makijażystki. Tylko czy to jest zwykłe nałożenie jednego sprite’a na postać, czy można się z tym obracać?
Wreszcie jakiś użytek z kinecta ale i tak kobiety tego nie docenią
To mi nowość, już w 2009 było Virtual Dress Mirror (Niemieckie) gdzie cała lustro miało kamerki i bez gównianego kinnecta, jak to wygląda na tym ekranie syf taki stoi gdzie w lustrze wszystko ukryte było.
Ja bym nie powiedział, że wygląda jak syf, chociaż faktycznie Kinect na lusterku trochę psuje efekt. Za to leży wyświetlanie tych ubrań – widać, że trzeba nad tym popracować.
🙁 a już myślałem, ze zakupy z moją rodzinką będą trwać 2x/3x krócej, niestety zmuszony będę nadal gnić w galeriach po 5 godzin…
@Sergi- obejrzyj do końca to zobaczysz.
Działa to jeszcze kulawo. Może kiedyś…
@qndzio – Fucktycznie. Nie oglądałem tak daleko 😛 Szkoda że nie „omija” ręki. W 2:08 ma jakieś problem z „załapaniem” ręki.
@spokoloko – Racja, puki co to taki bajer, który być może zachęci od wejścia do sklepu – przynajmniej…
Rany, jak to komicznie wygląda… niech najpierw zrobią Kinecta 2, a dopiero potem niech Microsoft wysyła do sklepów z odzieżą.
To tylko wygląda na gadżet dla kobiet… One i tak lubią się przebierać, czuć dotyk tych wszystkich tkanin na swoim ciele. Tak naprawdę jest to gadżet dla mężczyzn, którzy chcą wejść, szybko przejrzeć ofertę koszulek, koszul i bluz, po czym zatwierdzić wybór odpowiedniej, a po tym jak na taśmie przyjedzie odpowiedni ciuch, kupić go najlepiej jeszcze kartą zbliżeniową, by całość nie zajęła dłużej niż kwadrans ^^