26.02.2014
Często komentowane 59 Komentarze

Kolejna afera związana z Grand Theft Auto V. Rockstar ukradło historię córki gangstera?

Kolejna afera związana z Grand Theft Auto V. Rockstar ukradło historię córki gangstera?
Przed orzeczeniem sądu oczywiście nie wypada odpowiadać na pytanie z tytułu newsa, ale sprawa wygląda na nieco mniej oczywistą niż bzdurna afera rozdmuchana w grudniu przez Lindsay Lohan. Tym razem Rockstar ma zostać pozwane przez Karen Gravano. I może przegrać. Uwaga, jeśli nie graliście w GTA V - w newsie znajdują się spoilery z jednej z misji pobocznych.

„Kto to jest Karen Gravano”, spytacie – to córka gangstera Sammy’ego Gravano, byłego pod-bossa rodziny Gambino, który skończył z kryminałem i współpracował z rządem amerykańskim. Występowała ona w reality show „Mob Wives”, który – jak łatwo domyślić się po tytule – traktował o kobietach powiązanych z mafią.

Karen Gravano zamierza pozwać Rockstar na 40 milionów dolarów o wykorzystanie historii jej życia w jednej z misji z Grand Theft Auto V, tej z Antonią Bottino. W grze ratujemy Antonię, która miała zostać pogrzebana żywcem. Wyjawia nam ona, że jest córką Sammy’ego Bottino – gangstera, który – porównajcie sprawy i nazwiska – był pod-bossem rodziny Gambetti, ale skończył z kryminałem i współpracował z rządem amerykańskim.

Nie znam się na prawie w USA, ale podobieństwa wskazują na oczywistą inspirację – pytanie, gdzie – według prawa – postawiona została linia i czy Rockstar faktycznie ją przekroczył.

59 odpowiedzi do “Kolejna afera związana z Grand Theft Auto V. Rockstar ukradło historię córki gangstera?”

  1. W USA rodzic potyka się w sklepie o własne dziecko, pozywa sklep i dostaje odszkodowanie kilkumilionowe. Niestety, ale ta pani(fajne cycki) ma ogromne szanse żeby wygrać.

  2. @niejemfrytek a jakże? wystarczy!|A niech Rockstar martwi się skąd weźmie 40 milionów dla każdego człowieka naszego globu za to, że w grze umieścił ludzi. wszystkim się należy

  3. @Urungulu w moim mniemaniu prawa osobiste nie zostały naruszone szczególnie że prawo do ochrony wizerunku obejmuje raczej inną sferę. W tym wypadku naruszeniem było by wykorzystanie jej wizerunku lub nazwiska bez jej zgody. Historia i życie danej nigdy nie podlega prawom autorskim. Wyobraź sobie że każda anonimowa osoba o której mówią w wiadomościach mogła by tak samo jak ta babeczka wystosować pozew za bezprawne przedstawianie historii z jej życia np. o tym jak została okradziona (jak miliony innych osób)

  4. „Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest jest przypadkowe.” Pani o takiej klauzuli zdaje się chyba nie słyszała.

  5. @ Woocash87 – ja podałem prawo do ochrony wizerunku jako przykład prawa osobistego. Przykład z wiadomościami trochę chybiony, bo tam relacjonujesz fakty, ale jeśli będzie to dla Ciebie obraźliwe, to możesz pozywać stację tv, prasę itd., JEŚLI informacja nie jest zgodna z prawdą. Równie dobrze mogą o Tobie nakręcić film biograficzny bez Twojej zgody i zarobić na tym pieniądze. I co? Nie masz prawa do ochrony? Oczywiście, że masz. Pytanie tylko co ta pani wykaże i w jaim zakresie c.d.

  6. c.d.n. Wg mnie pozew jest trochę śmieszny, bo jeśli jej historia już trafiła do TV, to znaczy że i tak prawa do niej zostały sprzedane. Zawsze pozostaje pytanie o zakres inspiracji i o to ile ktoś na wizerunku czy historii zarobił. Pamiętaj, że katalog praw osobisty nie jest zamknięty. Chuck Norris pozwał wydawnictwo, które sprzedawało książeczki z kawałami o nim, bo bez jego pozwolenia na nim zarabiali 😉 i wygrał.|http:www.reuters.com/article/2007/12/22/us-norris-lawsuit-idUSN2129580420071222

  7. Np. Chuck Norris pozwał za kawały i wygrał: http:www.reuters.com/article/2007/12/22/us-norris-lawsuit-idUSN2129580420071222Inna sprawa, że jej historia jest bardzo luźno powiązana z tym, co jest w grze i to tylko w kwestii epizodycznej, więc raczej jest na straconej pozycji i w życiu bym tego nie klepnął.

  8. skurczybyczek666 28 lutego 2014 o 01:05

    Jak ukradli historię, to niech ją oddadzą. Proste.

  9. Ja pierdziele… Jakie kurna prawa autorskie do historii z życia wziętej. Co innego gdyby to ktoś wymyślił i napisał. A tak to tylko skretyniałe prawo by to uzasadniało… Nie lubię GTA ani Rockstara, podobnie jak gardzę gangsterami (nawet „skruszonymi”) ale to bzdura jakaś jest…

Skomentuj skurczybyczek666 Anuluj pisanie odpowiedzi