Kolejne Starlinki ruszają w kosmos
W najbliższym czasie w przestrzeni kosmicznej znajdzie się sześć nowych satelitów Starlink, które pozwolą uzyskać dostęp do Internetu w odizolowanych zakątkach globu, do których nie dociera sygnał z tradycyjnych, naziemnych nadajników.
Satelity Starlink wyposażone w funkcję Direct to Cell pozwolą połączonym z nimi urządzeniom nie tylko na wykonywanie połączeń oraz wysyłanie wiadomości tekstowych, lecz także przeglądanie stron internetowych. Aby skorzystać z dobrodziejstw oferowanych przez Starlinki, wystarczy dowolny telefon z modułem LTE. Nie są wymagane żadne zmiany w samym sprzęcie ani jego oprogramowaniu, nie trzeba również zawczasu instalować dedykowanych aplikacji.

Należy przy tym pamiętać, że na tę chwilę Starlinki nie są optymalną alternatywną dla tradycyjnych nadajników, o czym też poinformował Elon Musk, tym samym studząc entuzjazm co poniektórych fanów nowych technologii.
Zadaniem Starlinków z funkcją Direct to Cell jest wyeliminowanie „martwych stref” na naszej planecie, czyli wspomnianych już obszarów, gdzie sygnał docierający z satelitów jest jedynym możliwym do wychwycenia.
Czytaj dalej
-
Elon Musk wyzywa największą drużynę e-sportową na pojedynek w League of Legends. Grok kontra gracze?
-
Elon Musk byłby najlepszym właścicielem jakiejkolwiek firmy produkującej gry? Tak twierdzi Bobby Kotick
-
„AI nie rozwiąże problemów tej branży”. Dyrektor wydawniczy Larian Studios krytykuje grę Elona Muska i mówi, jak naprawić rynek gier
-
2Czy gra Elona Muska będzie szkalowała Jana Pawła II? „Świetna gra wygenerowana przez AI” zadebiutuje w przyszłym roku

Super, a jak to się ma do przepisów poszczególnych krajów? Normalne telekomy muszą wykupywać pasma, a ten po prostu sieje gdzie chce?
O tym, jak zasrywa niebo dla astronomów, już chyba nawet nie warto mówić.