Kolejny ukraiński symulator dronów bojowych nadlatuje na Steama. Remote Reaper: FPV Combat Drone Simulator z datą premiery
Być może na początku bieżącego roku rzuciła się wam w oczy recenzja wypuszczonego na Steamie programu Ukrainian Fight Drone Simulator, któremu według naszego recenzenta – Marcina Strzyżewskiego – do gry zdecydowanie daleko. Rzecz ujrzała światło dzienne jeszcze w grudniu 2025 i co ciekawe, nie jest obecnie jedynym przedstawicielem symulatora latania bezzałogowcem wydanego przez Ukraińców.
Do tej niszowej grupy programów szkoleniowych dołącza właśnie Remote Reaper: FPV Combat Drone Simulator tworzony przez solowego developera Vladyslava Fomenko. Program jest również częścią tegorocznego Ukraińskiego Festiwalu Gier i przewidziany jest dla pojedynczego „gracza”, choć obadać go można także w sieciowej kooperacji.
Jak na razie produkcja dostępna jest we wczesnym dostępie, lecz jego koniec zaplanowano na 14 października, a sam proces twórczy nadzorowany jest poprzez stałą współpracę z czynnymi pilotami dronów. Jeszcze tylko dziś zgarniecie go z promocją -20% ze względu na wspomniany wcześniej festiwal, w ramach którego kosztuje lekko ponad 60 złotych. W następnych dniach zapłacicie za niego 77 złotych bez jednego grosza.
Produkcja solowego developera na ten moment zaoferować może wsparcie dla szeregu popularnych kontrolerów dronów z RadioMasterem, DJI FPV czy TBS-em na czele. Jeśli natomiast nie posiadacie żadnego z powyższych, to nic straconego, bowiem Remote Reapera sprawdzicie również przy pomocy zwykłych padów do Xboksa i PlayStation.

Jak do tej pory tytuł zgromadził aż 92% pozytywnych recenzji, choć tych przez samą tematykę i symulacyjny charakter nie ma zbyt wiele. Gracze doceniają przede wszystkim możliwość dostosowywania drona do swoich potrzeb, a także bardzo realistyczny system zakłóceń oraz samo sterowanie. Jeśli to rzecz właśnie dla was, to nie zapomnijcie jej sprawdzić i dać znać w komentarzach, jak się w tym lata!

Hmmm, nazwijcie mnie jakimś dziwnym, ale jak sobie przypomnę sobie opis potwora z początku sezonu burz, to te drony idealnie wyglądają na potwory.
Czające się w mroku, wyczuwające swoimi czujnikami ofiar, istniejące po to by zabijać.
znaczy się hym, tak jakbyśmy sami sobie stworzyli podgatunki potworów do zabijania i walki z nimi. Zupełnie jak folklor, służący do straszenia dzieci.
Nie wygląda to na zbyt pasjonujaca zabawe.
No wiesz, w teorii, samo zabijanie potworów u Sapkowskiego też nie jest pasjonujące, bo autor opisał to jako nudny, rutynowy zawód.
Narracja powinna nadać temu odpowiedni sznyt, tak jak gra sprawia że polowanie na potwory jest takie fajne.
Ale tu pewnie jest problem xD.
To było pytanie retoryczne, ale zdarzają się czasem mistrzowie, którzy na takowe odpowiadają…
Sorry @Zdzichu, ale oczywiście wiadomo, że nie do Ciebie.
A jak niby symulator drona bojowego ma być „pasjonującą zabawą”?
Zapytaj ludzi ktorzy robia takie gry i tych ktorzy je kupuja 😀
Póki nie można niszczyć kremla to trochę słabo