Godzinę temu
2 Komentarze

Konkurencja dla Unreal Engine’u i Unity rośnie. Godot chwali się coraz lepszymi wynikami

Konkurencja dla Unreal Engine’u i Unity rośnie. Godot chwali się coraz lepszymi wynikami
Na podgryzanie największych jeszcze za wcześnie, ale wszystko przed nami.

Siadajcie wokół dogasającego ogniska, to dziadek Sam opowie, jak to drzewiej bywało: otóż dawno, dawno temu developerzy nie zawsze korzystali z jednej technologii. Zależnie od wymagań danego studia lub konkretnego projektu, często po prostu tworzono własny silnik wyposażony w potrzebne funkcje. Wraz z popularyzacją kolejnych iteracji Unreal Engine’u i powstaniem Unity te czasy dobiegły końca.

Duopol gigantów nieustannie korzysta na przystępności narzędzi oraz ich uniwersalności, a także dostosowaniu rynku – łatwiej jest znaleźć developera zaznajomionego z jednym z tych silników niż szkolić go od podstaw. Od wielu lat ten kolos się chwieje; Unity najpierw oberwało próbą wymuszenia niekorzystnych zmian, teraz próbuje przeforsować AI, z kolei stan techniczny wielu gier na UE sprawił, że gracze przestali mu ufać i zachwycać się tylko oprawą. Alternatywa była od dawna, ale dorastała bardzo powoli.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

12 lat temu powstała pierwsza wersja Godota, opensource’owego silnika rozwijanego z myślą o tworzeniu gier na różne platformy. Do niedawna kojarzył się głównie z grami niezależnymi, takimi jak Brotato czy (świetny!) Cruelty Squad, i… dalej się z nimi kojarzy, jednak najnowsze statystyki wskazują gwałtowny wzrost zainteresowania Godotem.

Dane sięgają lutego bieżącego roku, a na początku marca zadebiutowało we wczesnym dostępie Slay the Spire 2. Aktualnie gra stała się celem potężnego review bombingu – nie czas i miejsce, by oceniać jego zasadność – jednak tuż po wyjściu przebiła Resident Evil Requiem i Marathona na Steamie. W peaku wg SteamDB na platformie Valve grało jednocześnie prawie 575 tysięcy graczy, co na pewno nie pozostanie bez odpowiedzi innych developerów i możemy liczyć na to, że chętniej będą sięgać po Godota.

Drugą produkcją, mogącą przynieść korzyść silnikowi, jest Road to Vostok. „Fiński Stalker” nie jest w żadnym wypadku ideałem, jednak jego autor (wszak za grę odpowiada tylko jedna osoba) przeniósł tytuł z Unity na Godota w „zaledwie” nieco ponad 600 godzin.

W 2020 roku na Steamie ukazało się 106 gier korzystających z Godota. 5 lat później doszło do dziesięciokrotnego wzrostu – już ponad 1200 tytułów zaufało silnikowi. To ciągle zbyt mało, by mówić o poważnym zagrożeniu dla Unity i Unreal Engine’u, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano.

2 odpowiedzi do “Konkurencja dla Unreal Engine’u i Unity rośnie. Godot chwali się coraz lepszymi wynikami”

  1. Jeśli Godot jest open source, to czy oznacza to że nie trzeba płacić za licencję? Czysty zysk?

Skomentuj cyniczny Anuluj pisanie odpowiedzi