Kontrowersje wokół funduszy przyznanych w ramach Programu Wsparcia Gier Wideo
Za owym Programem Wsparcia Gier Wideo stoi Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych. Niedawno ogłoszono, które studia zakwalifikowały się do otrzymania dofinansowania w kwocie od 72 do nawet 400 tys. złotych. Nie wszystkim jednak wybrańcy Zespołu Sterującego ds. oceny wniosków przypadli do gustu, a w sieci pojawiły się głosy, jakoby niektóre z osób w nim zasiadających przyznały fundusze firmom, w których pełnią lukratywne środowiska. Jednak jak jest naprawdę?
Przyznali, czy nie przyznali?
Kontrowersje narosły przede wszystkim wokół dwóch studiów – Atomic Wolf oraz Star Drifters. Pierwsze z nich pracuje nad produkcją, którą opatrzono kryptonimem „Anderson”. Drugie z kolei nie sili się na tajemniczość i możemy przeczytać, że zajmuje się obecnie tytułem First Dwarf – „wciągającą grą RPG akcji z elementami budowania bazy, która pozwoli sprawdzić jak przetrwać i eksplorować otwarty świat fantasy”. Problem nie jest jednak związany z grami tworzonymi ani w Atomic Wolf, ani Star Drifters. Związany jest on z osobami Marka Czerniaka oraz Jakuba Wójcika, którzy piastują wysokie stanowiska w rzeczonych studiach, a jednocześnie wchodzą w skład Zespołu Sterującego ds. oceny wniosków Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych.
Obaj Panowie zdementowali pogłoski, jakoby brali udział we wzajemnym ocenianiu własnych projektów i powołali się na regulamin programu. Treść punktu 9., tyczącego się konfliktu interesów, jasno stanowi, że każdy z pracowników CRPK jest zobowiązany do zachowania bezstronności i zarówno Marek Czerniak, jak i Jakub Wójcik podpisali odpowiednie deklaracje. Z całym regulaminem możemy zapoznać się w tym miejscu.

Redakcja serwisu Komputer Świat postanowiła skontaktować się zarówno z Czerniakiem, jak i Wójcikiem, a obaj Panowie udzielili jednomyślnej odpowiedzi, odrzucając stawiane im zarzuty o kolesiostwo. Jak stwierdził Marek Czerniak:
Oczywiście, że nie brałem udziału w ocenianiu tych wniosków. Co więcej, nie wiem kto i jak głosował na poszczególne wnioski ze składu komitetu sterującego, bo system takich informacji nie udzielał. Członkowie komitetu sterującego byli poinformowani przed rozpoczęciem prac o potencjalnych problemach związanych z „Konfliktem interesów” (wiele osób w składzie to ludzi związani na różne sposoby z branżą gier, jest o tym rozdział w regulaminie) i w konsekwencji tego byli wyłączeni z oceny pewniej grupy wniosków.
Jakub Wójcik z kolei przekazał:
Nie, oczywiście, że nie brałem udziału w obu głosowaniach na przedstawione projekty. Nikt z członków komisji sterującej nie brał udziału w ocenie wniosków, co do których mogło dojść do cienia podejrzenia o konflikcie interesów. Reguluje to regulamin konkursu — punkt 9 z załącznika. Wyłączenia był bardzo szerokie i dotyczyły wspomnianych projektów. Dokładniejsze informacje może przekazać Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, ponieważ wiążę mnie z nimi umowa.
Gwoli ścisłości – Marek Czerniak zajmuje stołek Dyrektora Kreatywnego w studiu Atomic Wolf pracującym nad Andersonem, z kolei Jakub Wójcik sprawuje rolę joint-CEO w Star Drifters stojącym za First Dward. Obaj mężczyźni piastują także funkcje w fundacji Indie Games Polska. Pierwszy z nich należy do grona jej założycieli, drugi z kolei zasiada w jej zarządzie. Trudno się więc dziwić, że wielu twórców ma zastrzeżenia co do przebiegu oceny nadesłanych wniosków i słuszności decyzji organu odpowiedzialnego za przydzielanie funduszy. Pytanie tylko, czy rzucane oskarżenia mają pokrycie w rzeczywistości. Jakby nie patrzeć, rodzima branża gier komputerowych jest na tyle mała, że uniknięcie zarzutów o bycie powiązanym chociaż z częścią osób wchodzących w jej skład praktycznie graniczy z niemożliwością. Na ten moment Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych stojące za programem nie wydało oficjalnego oświadczenia w niniejszej sprawie.
Czytaj dalej
-
1New World jednak nie umrze? Twórca Rusta składa konkretną propozycję odkupienia MMO od Amazonu
-
Systemic War dostanie nowe demo, ale nie wszyscy w nie zagrają. Strategia Jacka Bartosiaka zostanie wzbogacona o uwagi graczy
-
ARC Raiders otrzyma w tym roku wiele nowych map. Twórcy chcą nieustannie odświeżać formułę rozgrywki
-
Szpile: Przepadł Anthem i przepadły nasze pieniądze

Podejrzane.
Banał. Dogadali się i jeden zagłosował na drugiego i nawzajem.