26.03.2014
Często komentowane 49 Komentarze

Kupujecie kolekcjonerkę, a tam nie ma gry. Wolfenstein: The New Order Panzerhund Edition

Kupujecie kolekcjonerkę, a tam nie ma gry. Wolfenstein: The New Order Panzerhund Edition
Dobra wiadomość: Wolfenstein: The New Order dostanie edycję kolekcjonerską. Zła wiadomość: nie będzie ona zawierać gry. Reakcja: bardzo chciałbym poznać powód takiej decyzji.

…zwłaszcza że Wolfenstein: The New Order Panzerhund Edition będzie kosztować aż sto dolarów. W takiej cenie otrzymamy statuetkę Panzerhunda, ściśle tajną teczkę ze ściśle tajną zawartością (mapami, plikami, listami i tak dalej), 14 kartek pocztowych, trzy naszywki, dwa nieśmiertelniki i steelbook na grę, którą będziemy musieli kupić sobie oddzielnie.

Dlaczego? Nie mamy zielonego pojęcia – raczej nie chodziło o obcięcie kosztów, bo mogliby to równie dobrze zrobić nie zawierając pocztówek czy nieśmiertelników. Albo wrzucając chociaż kod upoważniający do pobrania cyfrowej wersji gry. Na fanach skłonnych zapłacić 100 dolarów chyba nie warto oszczędzać?

Ciekawe, ile osób nie zauważy, że w zestawie nie ma gry i po powrocie ze sklepu do domu spotka je niemiłe zaskoczenie. Nie każdy musi przecież śledzić newsy growe.

Zapytałbym was, co o tym sądzicie, ale chyba się domyślam.

Już mamy pojęcie – jak zauważył jeden z naszych czytelników, wersja kolekcjonerska Wolfenstein: The New Order nie zawiera gry z prostej przyczyny: koszty i czas wysyłki pudełek takich rozmiarów są duże, a twórcy nie chcą, by osoby, które złożyły zamówienie przedpremierowe, musiały na nie czekać już po premierze.

49 odpowiedzi do “Kupujecie kolekcjonerkę, a tam nie ma gry. Wolfenstein: The New Order Panzerhund Edition”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 26 marca 2014 o 16:29

    Dobra wiadomość: Wolfenstein: The New Order dostanie edycję kolekcjonerską. Zła wiadomość: nie będzie ona zawierać gry. Reakcja: bardzo chciałbym poznać powód takiej decyzji.

  2. To się Crix zamyśli 😀

  3. Żenada…

  4. Powinni odjąć kilka gadżetów i jednak dorzucić grę, a te zbędne gadżety sprzedawać w swoim sklepie internetowym.

  5. Antimasterplan 26 marca 2014 o 16:44

    Edycja kolekcjonerska gry bez gry ? W zasadzie to jak kupić hot-dog’a bez parówki – można, bo i parówkę można sobie dokupić w jakimś markecie, tylko pytanie, dlaczego ktoś miałby to robić ? No ale Świat widział już dziwniejsze rzeczy…

  6. ??? Kupić edycję kolekcjonerska gry bez gry -.-

  7. Mindfuck…chyba coś im nie wyszło

  8. Sam jestem kolekcjonerem i uwielbiam kupować kolekcjonerki i jestem w stanie kupić ją bez gry, ale gdy jest używana i kupują ją tylko aby uzupełnić kolekcję. Niestety w kupowaniu nowej kolekcjonerki ze sklepu bez gry już zbytnio nie widze sensu, no chyba, że byłaby ona o połowę tańsza, a jak widzimy tu tak nie jest. Nie rozumiem tej decyzji :/

  9. Dziwne… sam brak MP, trybu nad którym tyle czasu w RTCW spędziłem i który tak świetnie wspominam, sprawia, że tytułu raczej nie kupie, a ten news mnie tylko rozśmieszy.

  10. Prawdopodobnie zamówili najpierw pudełka a potem zonk nie mieści się .|Pewno będzie tak że posiadacz kolekcjonerki pokaże paragon/fakturę lub jakiś special gadżet z kolekcjonerki i w sklepie mu wydadzą grę

  11. I tak prawie same śmieci tam nawrzucane. „Super tajna teczka” – pewno parę stylizowanych papierków nie wartych niczego. taka cena za zestaw bez gry to już odlot twórców.

  12. Kolekcjonerka teraz w gra w promocji.

  13. @Marcivo – to o tym pudełku całkiem prawdopodobne jest, jakoś wcale bym się nie zdziwiła ;D

  14. Nie, no fajnie, fajnie… Brałbym… NOT.

  15. dragonrider01 26 marca 2014 o 17:11

    Cała gra jako DLC? Witamy w przyszłości!

  16. Hehe. Sto dolców to kosztowała kolekcjonerka Diablo 3. Z grą 😀

  17. sprzedaję koty w workach! tyle, że bez kotów :3 są chętni?…

  18. Powinni nazwać to nie „Edycją Kolecjonerską” tylko „Gadżetami, które możesz ewentualnie dodać do kupowanej gry”.

  19. @ Bluearga – tak, na pewno by się gra w środku nie zmieściła. Zwłaszcza, że dają steelbooka…

  20. @Otton|wiesz…EA kiedyś na ulotce z pudełka pisało bzdurę o tym, że nie dają instrukcji, bo o lasy dbają i generalnie gracze jeszcze wdzięczni im powinni być, że dostają taką nowoczesną edycję 🙂

  21. Mnie boli najbardziej to że nie ważne ile zapłaci się za cholerną kolekcjonerkę to i tak potem opublikują DLC-ki, do których to trzeba mieć cholernego season passa, na którego to trzeba jeszcze dodatkowo wydać pieniądze żeby „cieszyć się grą w pełni”

  22. hahahahhahahahahahhahahahaha Ta edycja kolekcjonerska mnie rozwaliła hahahahha

  23. Jak u Barei.

  24. Albo testują reakcję graczy (bo to prawie niemozliwe by do nowej kolekcjonerki nie dodali gry choćby w wersji cyfrowej),|Albo to jakaś pomyłka która miała się pokazać w dzień prima aprillisowy|Albo twórcy chcą w ten sposób powiedziec, że gra będzie tak kiepska, że nawet nie będzie jej warto dodawać do kolekcjonerki.

  25. Bardzo podoba mi się pomysł twórców, ale ja mam lepszy. Ściągnę sobię nowego Wolfensteina za darmo z torrentów, a kolekjonerki nie zamierzam kupować, bo gadżety nie są mi potrzebne. Myślę, że to dość sprawiedliwe, biorąc pod uwagę, że producent nie przewiduje dołączania gry do ich zestawu 🙂 ).

  26. Wait, what?! A może po prostu zapomnieli dodać gry do zdjęcia?

  27. @Defqon-One Sądzę że twoje stwierdzenie jest upośledzone. Dla mnie brzmi to jak ściągam gry więc spróbuje sobie to jakoś usprawiedliwić, szkoda tylko że twojej wypowiedzi brak sensu.

  28. @optimus011 Sądzę, że Defqon pisał ironicznie i nie trzeba na niego najeżdżać 🙂

  29. Sądzę, że jest to super pomysł. Też często kupuję EK i sprzedaję grę, bo już ją mam lub po prostu chcę kupić ją później (w promocji), a gadżety z danej EK mi się bardzo podobają. Zresztą już była taka edycja (Dead Space 3 Dev Team Edition) i jakoś nie pamiętam, żebyście też się wyśmiewali wtedy, bo dają EK bez gry. To jest po prostu zestaw gadżetów dla kolekcjonera, który grę kupi osobno (lub nie kupi) i mam nadzieję, że coraz więcej będzie takich edycji bez gry.

  30. Zapomniałem napisać, że przy okazji mogliby zjechać z ceny, ale w sumie ten Dev Team też był za 100$. Z grą kosztował by te 50$-60$ więcej, więc wg mnie i tak dobry pomysł.

  31. @seregon popieram twe słowa całkowicie. Dla przykłady kupiłem wczoraj D3: RoS, aktualnie szkoda mi było kasy na EK, a bardzo chciałbym te dodatki mieć m.in. soundtrack, bo jest świetny, ale nie będę przecież kupował kolejnej gry po to by mieć same dodatki.

  32. Sprzedają Wolfenstein’a bez Wolfenstein’a… hmmm… WHAT?!

  33. Nie ma to jak kolekcjonerskie wydanie gry bez gry ;/

  34. Fajna… Ale bez gry… Chociaż w sumie… hmmm;)

  35. @sergeronA nie lepiej zapłacić 100$ za kolekcjonerkę z grą, a potem samą grę sprzedać i być 60 baksów do przodu?Za taką cenę to trafiały się dużo bardziej wypasione zestawy, z grą w środku i jeszcze masą dodatkowej zawartości cyfrowej.

  36. A może jednak gra leży gdzieś między tymi wszystkimi śmieciami, tylko ją przeoczyliście?

  37. @Marcivo nawet jeśli pudełko nie mieści się w środku (które to założenie jest trochę bzdurne), to co to za problem dorzucić papierek z kluczem do wersji cyfrowej, który nie zajmuje praktycznie nic miejsca? Jedyne co mogę powiedzieć to, że branża schodzi na psy…

  38. Cóż za kuriozum. Aż boję się pomyśleć co by się działo, gdyby to EA wydawało Wolfa

  39. Może to nietypowa opinia, ale moim zdaniem całkiem fajne rozwiązanie. Wiele razy było tak, że chętnie bym kupił kolekcjonerkę jakiejś gry gdyby nie to że… gra mi się nie podobała. Zakładając że kolekcjonerka z grą kosztowałaby więcej to fajnie jest kupić sobie same gadżety (bardzo fajne nawiasem muwiąc) a grę kupić osobno i zaoszczędzić parę groszy. Pamiętam jak wyszedł Wiedźmin ale nie kupiłem kolekcjonerki bo mój komputer był słaby i co, gra by leżała i się kurzyła na pułce.

  40. @hefpiot|zamiast w kolekcjonerki zainwestuj może lepiej w porządny słownik ortograficzny, bo od tych „muwiąc” i „pułce” niedobrze się robi. Serio, zwróć czasem uwagę na wyrazy, które podkreśla Ci przeglądarka, długo to nie zajmuje, a nie wyjdziesz dzięki temu na analfabetę.

  41. Jeżeli już tak chcą grać to niech będzie uwzględniony brak gry czyli minus np. 100 zł za grę. Tyle że jaki jest sens dawać steelbok skoro i tak musisz kupić grę np. w pudełku oddzielnie? Co Będziesz miał to i to? A jak kupisz cyfrowo to co w ten steelbook włożysz? Inną grę czy co? Ja myślę że to jest zaplanowana akcja marketingowa i zaraz firma pospieszy z wyjaśnieniami że się pomylili i oczywiście gra jest w zestawie. Jeżeli nie to ja nie ogarniam tego świata już kompletnie. Idę spać.

  42. Edycja kolekcjonerska zaczyna się dla mnie od ścieżki dźwiękowej i albumu z grafikami koncepcyjnymi. Bywało, że płyta z grą trafiała do napędu po cd z muzyką. Z bajerów papierowych za 2 zł + projekt graficzny najbardziej pociąga mnie kartonowe pudełko. Pocztówki? Sam sobie mogę zrobić w gimpie.Za „bardziej kolekcjonerskie” uważam upolowane dawno temu HoMM 3 z OST za 15 zł w reedycji Extra Gry albo pierwsze trzy części UT spakowane w dvd-box razem z płytką z muzyką za podobną cenę, niż takie aberracje

  43. Napisali tam przecież, że kolekcjonerkę sprzedają bezpośrednio, a dzięki braku gry w zestawie można ją kupić na całym świecie, a wydawca nie musi czekać na przysłanie mu np. polskojęzycznej kopii gry.

  44. Niektórzy chyba nie rozumieją, że cena kolekcjonerek wzrosła i ta cena już uwzględnia obniżenie o cenę gry o te ok. 50$ na PC albo trochę więcej na konsole. To już niestety nie te czasy, kiedy za 200 zł dostawaliśmy coś co dzisiaj jest dawane za 400 zł, a dodatkowo gadżety są słabsze. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale jest ich coraz mniej. Gdyby ktoś się przyczepił – piszę o cenach premierowych, bo później można wyrwać sporo EK za ok. 100 zł, ale niektóre są wyprzedzane na premierę i nie stanieją.

  45. Bez gry+płyta audio to żadna kolekcjonerka tylko kupa rupieci za 100 dolców. He he, jestem ciekaw ile frajerów się na to chwyci?

  46. Edycja Kolekcjonerska?- JEST!|Wysoka Cena?- JEST!|GRA?- Nie ma, Hitler ukradł.|Tak wiem, suchar 😉

  47. To jest logiczne rozwiązanie. Podejrzewam, że kolekcjonerka z grą ma niewielkie szanse na dotarcie w dniu premiery, więc zamawia się to, a potem idzie kupić grę w sklepie… Tak mi się przynajmniej wydaje.

  48. Jako kolekcjoner (czyli pojęcie o tym jakieś mam) stwierdzam, że to doskonałe rozwiązanie. Mam bardzo wiele gier, w które nigdy nie zagrałem i nie zagram, ale które kupiłem dla bogatej edycji kolekcjonerskiej. Takie rozwiązanie już raz pojawiło się w czasie premiery Dead Space 3 Dev Team Edition. Dobrze zrobili, ja nowego Wolfa w premierówce nie kupię, a kolekcjonerkę owszem i nie będę zmuszony wydawać kolejne $50 na grę w którą bym nie grał.

  49. Kolekcjonerki to nie jest coś co się kupuje bo „świetna okazja”, bo poza grą dostajesz dodatkowe rzeczy. Raczej kupuje sie je dla 'zabawek’, lub alternatywnie dla okazania wsparcia twórcom gry(różnie to z kolekcjonerkami bywa, czasem są stratne, ale zwykle przynoszą zysk, czyli jest to zwykle „take my money”). Czyli ogólnie – ludzie chcą te rzeczy niezależnie od gry. A że gry w środku nima, pół dobrze, pół źle. Czy by podnieśli cene pudła czy nie, percepcja graczy i tak by była że płacą za grę ekstra.

Skomentuj ziomek578 Anuluj pisanie odpowiedzi