26.03.2017
11 Komentarze

Kynseed: Byli twórcy Fable robią własne Stardew Valley

Kynseed: Byli twórcy Fable robią własne Stardew Valley
I zapraszają do nieodpłatnego przetestowania prototypu.

Developerzy, którzy niegdyś pracowali w studiu Lionhead przy serii Fable, uruchomili (na itch.io) stronę nowego projektu.

W debiucie The PixelCount pobrzmiewają echa serii Harvest Moon (i inspirowanego nią Stardew Valley). Gra zabierze nas na własną farmę i pozwoli na „zaprzyjaźnianie się” ze zwierzątkami, hodowlę roślin oraz (gdy nadejdzie właściwa pora roku) zbieranie plonów. Bodaj największym bajerem Kynseed może się okazać żyjący świat, którego mieszkańcy nie tylko będą podejmować właściwe sobie aktywności, ale i starzeć się.

Wszyscy, którzy chcieliby zapoznać się z darmowym prototypem, są proszeni o udanie się pod ten adres. Miejcie jednak na uwadze, że jest to BARDZO wczesna wersja.

PS: Na razie nie wiadomo, czy gra pojawi się na konsolach. Zagadką pozostaje także data jej premiery.

11 odpowiedzi do “Kynseed: Byli twórcy Fable robią własne Stardew Valley”

  1. Ciekawe, nie powiem. Na pewno sprawdzę.

  2. Wygląda średnio ale to beta. Moje oczekiwania są spore, ale nie pogniewałbym się, żeby zrobili stardew valley w klimatach 1 fable .

  3. Nie grałem w żadną tych farmerskich gier, sam opis odrzuca. Czemu są takie popularne? Są tu jakieś ukryte aktywności?

  4. @Cyjanek Nie wiem jak inne gry farmerskie, ale w stardew valley duże znaczenie ma ekonomia i ludzie uwielbiają maksymalizować profity, obliczać co jest najbardziej dochodowe i tak dalej.

  5. @Takuim|Truskawki FTW. ^_^

  6. Z ciekawości zajrzałem na Steam Spy. Stardew Valley: Owners: 2,388,778 ± 45,408

  7. @Typr|Co w tym dziwnego? Dla mnie to zdecydowanie gra roku 2016. 🙂

  8. Cyjanek to nie tylko gra farmerska. Masz loch/kopalnię w stylu mincrafta, system rodziny rodem z simsów, masę rpg-owych elementów itp. I sporo swobody. Jeśli chcesz możesz olać farmę i zająć się czymś innym.

  9. @SerwusX|Nic dziwnego, po prostu z ciekawości sprawdziłem, jak się sprzedało na Steamie. To naprawdę wielki sukces, tym większy, że przecież tę grę stworzyła jedna osoba.

  10. Najbardziej w tej grze zaskakuje mnie że rzeczywiście jest to wczesna wersja, w którą rzeczywiście da się „grać”, a nie jedynie tech demo które po 2 minutach nie oferuje nic. Niby nic dziwnego że skoro mówią że jest to wczesna wersja to rzeczywiście jest wczesna wersja, ale przy obecnych tendencjach twórców niezależnych, pod określeniem „bardzo wczesna wersja” zwykle kryją się rzeczy które dawniej nawet za tech demo by nie uszły.

Skomentuj Typr Anuluj pisanie odpowiedzi