Last Epoch znów rzuci rękawicę Diablo 4 i Path of Exile 2? Ogromny 5. sezon ma przywrócić grę na salony action RPG
Zapowiedź Diablo 5, koniec wczesnego dostępu Path of Exile 2 czy ogłoszenie daty premiery Titan Questa 2 – to wszystko wydarzenia, które mogły nieco przykryć informacje o jeszcze jednym, ważnym erpegu akcji, Last Epoch. A zdecydowanie jest o czym mówić, bo twórcy ze studia Eleventh Hour Games zapowiedzieli przecież jakiś czas temu 5. sezon gry, który ma wynieść ją z powrotem na wyżyny popularności. Poprzedni w szczytowym momencie przyciągnął do produkcji 44 tys. graczy, co oczywiście nie jest słabym wynikiem, ale wiadomo, że developerzy celują znacznie wyżej, zwłaszcza po przejęciu przez Krafton.
5. sezon o nazwie Rage of the Frostborn skupi się na postaci Morditasa, syna Heorota, czyli jednego z bogów tego świata, na którego mogliśmy wpaść w trakcie głównej kampanii. Władca Rozlewu Krwi (czyli właściwie taki tutejszy Bhaal) został uwięziony za zbuntowanie się przeciwko swemu ojcu, ale teraz udało mu się odzyskać wolność, a nam (klasycznie) przypada zadanie powstrzymania jego niecnych planów.
Nowe wyjątkowe wyzwanie
Po pierwsze, Rage of the Frostborn wprowadzi do gry zupełnie nowe zdarzenie o nazwie Rage of Morditas (pojawi się zarówno w kampanii, jak i w endgamie). W trakcie naszych przygód będziemy mogli się natknąć na krwawe kryształy, które umożliwią nam podjęcie się specjalnego wyzwania. Po interakcji z nimi będziemy mieć ograniczoną liczbę czasu na zabicie tak wielu przeciwników, ile tylko damy radę. Każdy zabity wróg wydłuży czas trwania wydarzenia (jest tu jednak limit) i zapewni nam dodatkowe nagrody.

Jeśli jednak myśleliście, że to już wszystko, to srogo się mylicie. Gdy skończy nam się czas, rozpocznie się kolejna faza wydarzenia. Cień Morditasa przywoła wokół nas nieprzekraczalną barierę z krwawego lodu i wskrzesi wszystkich wrogów, jakich właśnie pokonaliśmy. Przeciwnicy rzucą się na nas razem w ostatnim, desperackim ataku, próbując nas wykończyć. W ich pokonaniu mogą nam pomóc ładunki krwawej szarży, czyli buffy, które kumulujemy w trakcie wyzwania. Dopiero na koniec 2. fazy otrzymamy wszystkie nasze nagrody.
Kolejny endgame’owy boss
Jak już się pewnie domyśliliście, Morditas będzie kolejnym bossem, którego spotkamy w endgamie. Aby do niego dotrzeć, musimy podejmować się właśnie wspomnianych wyzwań w systemie Monolitu. Nasz progres możemy śledzić w neksusowym panelu, a gdy już ukończymy odpowiednią liczbę wydarzeń, odblokujemy specjalne echo w endgamie, w którym czeka na nas syn Heorota.
Co ciekawe, Morditas będzie tym silniejszy, im więcej przeciwników zabiliśmy przed dotarciem do niego. Jeśli przez to starcie z nim okaże się zbyt trudne, to będziemy mieć możliwość go „udobruchać”, obniżając poziom jego gniewu, a tym samym statystyk. Po pokonaniu standardowego Morditasa otrzymamy specjalne endgame’owe echo pozwalające nam zmierzyć się z nim ponownie w nieco poważniejszym spotkaniu…
Dodatkowe skille, unikaty i inne nowości
Oprócz tego Last Epoch wzbogaca się o kolejne przedmioty i zdolności postaci. Twórcy w 5. sezonie wprowadzają do gry aż 16 nowych unikatów i 2 dodatkowe zestawy. Jeżeli natomiast chodzi o skille, to nowości doczekał się Paladyn, który teraz będzie dysponował Promienną Lancą (Radiant Lance). To ofensywna umiejętność wymagająca tarczy, która będzie wysyłać promień światła spalający naszych wrogów. Szaman z kolei otrzyma możliwość przywołania żywiołaka przypływu, natomiast Tancerka Ostrzy dostanie kolejną zdolność związaną z ciachaniem przeciwników na drobne kawałeczki.
Ponadto twórcy pokusili się o całą masę zmian balansu, o których możecie poczytać na stronie gry. Ostrzegam jednak, że mamy do czyniania z ogromną ścianą tekstu, tak więc korekt jest naprawdę sporo. Warto też wspomnieć, że developerzy zapewniają, iż popracowali nad optymalizacją gry, która teraz powinna działać dużo sprawniej. Zmodyfikowano również działanie frakcji, m.in. Bazar, zdobywanie rang czy system proroctw.
Nadchodzi wielki powrót Last Epoch?
5. sezon Last Epoch rozpocznie się 1 października o godzinie 18:00 czasu polskiego. Pozostaje tylko pytanie, czy pozwoli to grze znów rzucić wyzwanie Diablo 4 i Path of Exile 2? Cóż, tego dowiemy się pewnie dopiero jutro, ale jedno jest pewne: zmian jest całe zatrzęsienie i być może pozwoli to temu sezonowi przynajmniej poprawić wynik poprzedniego (ciekawostka: patch notesy przerzucone do Worda dały mi w sumie 70 stron zmian i nowości…). Niemniej nie da się ukryć, że Rage of the Frostborn debiutuje w naprawdę gorącym okresie i niestety inne premiery mogą nieco przykryć to wydarzenie.


Sam fakt Adamusie, że śmiecie się odzywać na ten temat jest memem.
Last Dupoch