Last Travel: Fanowski film inspirowany Far Cry´em 3. Polski! [WIDEO]
Pamiętacie Missing Patrol, stworzony przez Polaków z grupy GSE Studio krótkometrażowy film oparty na Battlefieldzie 3? Jego twórcy powracają z kolejnym dziełkiem, tym razem inspirowanym Far Cry’em 3. I znacznie dłuższym – przed wami Last Travel.
Inspirowane Far Cry’em 3 Last Travel opowiada historię Colina Cartera, fotografa działu turystycznego, który otrzymuje zlecenie zdobycia zdjęć najbardziej rzadkich zwierząt. W związku z tym wraz z trójką przyjaciół wyrusza na Rook Island – wyspa rządzona jest jednak przez piratów dowodzonych przez szalonego Turio Garzę (inspirowanego – a jakże inaczej – Vaasem). Całość trwa znacznie dłużej niż Missing Patrol – ponad godzinę.
Miłego seansu.

eeee..
Fajny , jeśli ktoś lub fanowskie filmy .
Jak na film za 400zł super. Można się wczuć.
Niesamowite, że zawsze znajdą się ludzie, którzy muszę zrobić parodie z jakiejś świetnej gry.
nie wiem nie znam sie na tych filmach ale dla mnie beznadzieja.
Z uszanowaniem dla pracy autorów, to to jest beznadziejne.
Ależ to beznadziejne… To już lepiej obejrzeć sobie Far Cry 3 Experience.
Z technicznego punktu widzenia nie jest źle. Dźwięk trochę gubi poziom to zapewne kwestia słabego mikrofonu, dźwięk w mieszkaniu tzw. studnia więc to chyba kwestia mikrofonu. Część ujęć łamie zasady kompozycji filmowej i to w negatywnym sensie np. dyskusja pod klatką gdzie non stop są ucięte głowy (pierwsza zasada operatorki „zostawiać przestrzeń do oddychania”). Ekipa musi zainwestować w oświetlenie do zdjęć int. Poza tym zapewne użycie muzyki bez zgody autorów i wrzucenie takiego „pirata” na filmweb’a.
Część ujęć jest powtarzana do znudzenia (niestety widać brak koncepcji). Montaż mógłby być trochę dynamiczniejszy momentami (kwestia czy było z czego montować) jednak linia dialogowa powinna być trochę lepiej wypoziomowana. Ogólnie widać że ekipa ma zapał jednak musi jeszcze trochę poćwiczyć.
Ehhh … widać że ten film zrobili Polacy… nie wiem czy się śmiać czy płakać 🙂
Dobra, a tak na poważnie na początku to istne dno. Praca kamery, gra aktorów, dialogi, prawie wszystko.|Od połowy filmu nie jest już tak źle… a powiedział bym że nawet dobrze. Wszystko się polepsza jest więcej zwrotów akcji itp.