2
25.01.2023, 11:30Lektura na 2 minuty

League of Legends: Wykradziono kod źródłowy. Haker żąda okupu od Riot Games

Pomimo złamania zabezpieczeń League of Legends i Teamfight Tactics, Riot Games jest pewne, że żadne dane użytkowników nie zostały skradzione.


Patryk „Delighter” Żelazny

Jakiś ten styczeń w Riocie pełen wrażeń – niekoniecznie dobrych. Na pewno część graczy z radością zareagowała na nowy spin-off Ligi Legend z Sylasem w roli głównej, ale na tym te bardziej pozytywne wieści się kończą, ponieważ parę dni później dowiedzieliśmy się, że Riot Games również zdecydowało się skrócić kadrę pracowniczą o kilkadziesiąt głów. Na szczęście nie jest to tak duża skala jak w Microsofcie czy Google'u, ale pozostaje mieć nadzieje, że nie poleciał nikt odpowiedzialny za zabezpieczenia, a z tytułu tego newsa już prawdopodobnie wiecie dlaczego.

W ostatnim czasie doszło do włamania na serwery Riot Games, wskutek czego haker wykradł kod źródłowy League of Legends, Teamfight Tactics oraz antycheata. Sytuacja dalej ciągnie się dość klasycznie – haker odezwał się do Riotu, żądając okupu za wykradziony kod. Informacjami podzielili się sami developerzy w dość szczegółowym oświadczeniu.

Graczy uspokoili sami twórcy, ale jeszcze ja to zrobię – Riot Games jest przekonane, że żadne dane dotyczące użytkowników nie zostały wykradzione. Więc zmiana hasła nie jest konieczna w tej sytuacji, chociaż ku zwykłej przestrodze na pewno warto to rozważyć (przezorności nigdy dość).

Za to co do samych twórców: Riot stwierdził, że haker może ich cmoknąć w trąbkę, ponieważ nie zamierzają niczego płacić – niestety nie znamy kwoty, jakiej zażądano. Ponadto developerzy już wdrożyli działania, które mają ich zabezpieczyć przed podobnymi atakami w przyszłości i pracują nad tym, aby wyciek kodu nie stanowił zagrożenia w postaci wysypu nowych cheatów (w końcu wyciekł też kod antycheata). Do tego wciągnęli w sprawę prawników, którzy badają sprawę i starają się odkryć tożsamość atakujących.

Twórcy zaznaczają również, że w skradzionym kodzie znajdują się pliki eksperymentalne i prototypy zmian lub nawet całych trybów gry, które ostatecznie mogą nawet nigdy nie trafić do gry. Jeśli więc traficie w najbliższym czasie na plotki o nowym świetnym trybie, który miałby niedługo trafić do gry, warto mieć to na uwadze.

Redaktor
Patryk „Delighter” Żelazny

Jestem człowiekiem wielu pasji, jedne z nich przemijają, inne pozostają – gry i pisanie to te, które będą ze mną do końca życia. Są jeszcze ciastka, ale mroczne istoty zabraniają mi o nich mówić.

Profil
Wpisów965

Obserwujących5

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane