Legacy of Kain: Soul Reaver – Twój Bóg jest istotą złą i złośliwą, czyli jak rodził się sequel Blood Omen

Legacy of Kain: Soul Reaver – Twój Bóg jest istotą złą i złośliwą, czyli jak rodził się sequel Blood Omen
Muszę przyznać, że Legacy of Kain: Soul Reaver nie przeszedłem nigdy, ale jak tylko dobiję w końcu do emerytury na pewno zaległości nadrobię. Mam jednak kumpla, który trzy razy opowiadał mi fabułę wszystkich części serii po kolei i gdybym spytał go "ale o co tam chodziło, bo nie pamiętam", to opowiedziałby mi to wszystko raz jeszcze, bo historia tych gier jest oszałamiająco dobra. Okazuje się jednak, że niewiele brakowało, a Soul Reaver byłoby zupełnie nowym IP, a nie sequelem Blood Omen.

Amy Hennig, reżyser i scenarzysta Soul Reaver, udzieliła zaskakująco ciekawego wywiadu oficjalnemu blogowi PlayStation. O ile w większości publikowane tam teksty mają charakter głównie reklamowy, Amy zdradziła wiele naprawdę interesujących rzeczy związanych z serią Legacy of Kain.

Moją uwagę zwróciła przede wszystkim ilość przewijających się w tym wywiadzie motywów religijnych. Soul Reaver było bowiem planowane jako nowe IP o roboczej nazwie Shifter, a miało być luźno inspirowane „Rajem utraconym” Miltona. „Luźno” to zresztą bardzo dobre słowo, bo adaptacja tego ogromnego wiersza, eposu, byłaby nierealna do zrealizowania w sposób ciekawy, ale ekipa Crystal Dynamics potrafiła wybrać to, co najciekawsze.

„Raj utracony” opisuje dwie historie: motyw wygnania i „spaczenia” Adama i Ewy, oraz motyw buntu i upadku Szatana, kiedyś jednego z najwspanialszych i najpiękniejszych aniolów. Polecam szczerze, bo chociaż nie jest to lektura do poduszki, to rzadko gdzie pojawiają się takie fragmenty, jak: „Mając ów cel dumny rozpoczął wojnę bezbożną w Niebiosach, przeciw tronowi i królestwu Boga bój tocząc próżny. Moc najwyższa wówczas w dół go strąciła i runął płonący w bezdenną zgubę żaru i ruiny ohydnej, aby tam zostać w okowach i ogniu kary”.

Amy Hennig była wyraźnie zainspirowana wojną pomiędzy istotami „wyższymi”, ale przede wszystkim potraktowała Szatana w sposób dosyć nietypowy w naszej kulturze: jako postać tragiczną. Ponadto, podsumowując wstępny koncept projektu Shifter słowami: „Bohaterem był w gruncie rzeczy upadły anioł śmierci, kosiarz dusz prześladowany przez swoich dawnych braci i towarzyszy, próbujący zdemaskować i zniszczyć fałszywego boga, któremu wszyscy służyli” nawiązała do bardzo, bardzo starego odłamu chrześcijaństwa, który traktowały diabła – w ogromnym skrócie myślowym – jako wyzwoliciela ludzkości.

Gnostycyzm, bo o nim mowa, widział nasz świat jako nieudane dzieło upośledzonego bożka. Stary Testament traktowany był jako opis działań psychopaty, który upojony swoim wyobrażeniem własnej potęgi stworzył niedoskonałe miejsce, w którym jesteśmy skazani żyć. W tej wizji chrześcijaństwa przypowieść o wygnaniu człowieka z Raju była jednym z najbardziej pozytywnych motywów: Raj rozumiany był jako miejsce kultu nieświadomości (brak rozróżnienia pomiędzy dobrem, a złem), a kuszący Adama i Ewę wąż był, powiedzmy, wysłannikiem sił dobra próbującym pokazać ludziom, że prawdziwe zbawienie można osiągnąć poprzez Wiedzę i tym podobne rzeczy.

Amy w wywiadzie podsumowała to słowami: „Duchowa struktura świata Soul Reaver była oparta na gnozie, wierze w to, że kosmos rządzony jest przez złego bożka podszywającego się pod prawdziwego Boga, że ludzie są więżniami w duchowym kłamstwie, oraz że ich podstawową walką jest walka o wolną wolę z przeznaczeniem wydającym się byc nie do pokonania”.

Sam koncept projektu Shifter brzmiał w skrócie tak:

„Bohater był nieumarłym posiadającym moc przenoszenia się pomiędzy wymiarem materialnym i duchowym, oraz szybowania na połach swojego płaszcza przypominającego wystrzępione skrzydła. Stworzyliśmy wymiar duchowy jako pokręconą, ekspresjonistyczną wersję świata materialnego, a bohater próbował dokonać zemsty na swoim stwórcy, który zdradził go i strącił z „nieba”. Dokładnie jak Raziel, bohater Shifter, był mroczną figurą mesjanistyczną wybraną by przywrócić równowagę w obumierającym, dystopijnym świecie”.

Brzmi to porażająco skomplikowanie jak na grę komputerową i chwała Crystal Dynamics za to, że spróbowali upchnąć tak ambitny koncept w tym medium. Brawa też, że poradzili sobie z przerobieniem pomysłu z Shiftera na sequel Legacy of Kain, co zostało im odgórnie zlecone przez zarząd. Amy wspomina tę decyzję dosyć dobrze mówiąc, że jasne granice potrafią być inspirujące i motywujące – wpasowanie ogromnej wizji w mitologię istniejącego już świata pozwala wyeliminować z niej niepotrzebne, przesadzone elementy.

Jednak razem z przerabianiem nowego IP na Soul Reaver pojawiły się ograniczenia czasowe – Eidos, ówczesny wydawca gier Crystal Dynamics, chciał widzieć grę na półkach w ciągu dwóch lat. Amy wspomina, że w tamtych czasach nikt nie podjąłby się stworzenia takiego projektu w mniej niż trzy. Grę udało się jednak ukończyć w niecałe dwa i pół roku, ale poświęcono z tego powodu spójne zakończenie (gra kończy się cliffhangerem), oraz umiejętność zmieniania kształtu swojego ciała. Shifter miał być bowiem produkcją nie tylko o zmienianiu wymiarów, ale także siebie – w Legacy of Kain: Soul Reaver zostały tylko skoki między rzeczywistościami.

Prawda do serii trzyma w rękach aktualnie Square Enix, które dosyć odważnie podchodzi do rebootów i remake’ów starych hitów. W tym roku zobaczymy nowego Hitmana, w przyszłym poznamy historię młodej Lary Croft. Kto wie, czy pojawiające się od czasu do czasu plotki na temat ewentualnego wskrzeszenia Legacy of Kain nie okażą się prawdziwe.

shifter-tak-mialo-wygladac-legacy-of-kain-soul-reaver_bz9h4.jpg

40 odpowiedzi do “Legacy of Kain: Soul Reaver – Twój Bóg jest istotą złą i złośliwą, czyli jak rodził się sequel Blood Omen”

  1. Muszę przyznać, że Legacy of Kain: Soul Reaver nie przeszedłem nigdy, ale jak tylko dobiję w końcu do emerytury na pewno zaległości nadrobię. Mam jednak kumpla, który trzy razy opowiadał mi fabułę wszystkich części serii po kolei i gdybym spytał go „ale o co tam chodziło, bo nie pamiętam”, to opowiedziałby mi to wszystko raz jeszcze, bo historia tych gier jest oszałamiająco dobra. Okazuje się jednak, że niewiele brakowało, a Soul Reaver byłoby zupełnie nowym IP, a nie sequelem Blood Omen.

  2. I? Gdzie jakieś info o nowym tytule z tej serii? 0_0 na grzyba nam te informacje, SS był świetny i tyle.

  3. Bardźo ciekawy tekst.

  4. Kolejny ciekawy tekst napisany przez Berlina.

  5. Ja tam ani rimejka ani nawet nowego tytułu z tej serii nie chcę widzieć. Tony Jay nie żyje, Amy Hennig pracuje teraz w Naughty Dog, nah, to się nie może udać.

  6. To po prostu nie jest zwykła gra.

  7. ciekawy artykul, rzeczywiscie legacy of kain kazdy gracz powinien przejsc raz w zyciu, mimo wszystko ze wzgledu na dlugie, bardzo dlugie moologi i zawilosc fabularna polecam grac na spolszczeniach, jesli ktos naprawde dobrze nie ogarnia angola. Jedna uwaga jaka mi sie nasuwa to troche zbytnie uproszczenie gnostycyzmu z tym Szatanem jako wyzwolicielem. Przede wszystkim to jest kwestia brania pod uwage apokryfow, gdzie obraz swiata i Boga jest czesto bardzo rozny od tego co znamy z Biblii.

  8. JAko ciekawostke tylko dopowiem, ze rowniez w chrzescijanstwie zdarzaly sie „kontrowersyjne poglady”,np jeden z aostolow-sw Pawel z Tarsu, procz tego, ze jak wielu mu wspolczesnych popieral niewolnictwo, to podkreslal wazna role szatana i grzechu-im szybciej zawladnie to swiatem tym szybciej przyjdzie koniec i nastanie krolestwo niebieskie,a byl przekonany, ze stanie sie to jescze za jego zycia. To tyle 😛

  9. Dzięki za ten news od wielkiego fana serii 😉

  10. http:www.neogaf.com/forum/showthread.php?t=488564 polecam fanom sagi, już za czasów psx’a wiadomo było (dzięki urządzeniu zwanemu gameshark) że z soul reavera 1 wiele wycięto, powyższy link dokładnie pokazuje jak wiele.

  11. Świetny tekst Berlin. Jeśli naprawdę lubisz LoK serie to polecam Ci jeśli jeszcze nie grałeś Darksiders 2 – poczułem się tam jak w domu jako fan Legacy of Kain serii.

  12. „oraz szybowania na połach swojego płaszcza przypominającego wystrzępione skrzydła.” – Bo to były skrzydła… Kane mu je „podarł” z zazdrości, i dlatego Raziel nie mógł latać…

  13. Kruncher – ona mówiła o wstępnym koncepcie, gdzie nie było jeszcze powiązania z Blood Omenem. A jak już mamy być precyzyjni, to nie Kane tylko Kain.

  14. @Kruncher ten cytat dotyczył tej gry jako planowanego Shiftera, nie już jako SR, więc nie ma tu mowy o Kainie… czytaj ze zrozumieniem.A tekst sam w sobie bardzo ciekawy 🙂

  15. Amy Henning ma niezwykły talent do epickich scenariuszy, może nawet większy, niż niektórzy bardziej znani na tym polu.

  16. Ciekawy koncept fabuły, ale znowu główna postacią będzie jakiś demon/upadły anioł czy jakaś hybryda w tym stylu. To już się robi naprawdę nudne: jakieś z wyglądu ucieleśnienie zła walczące dla jakiś szczytnych ideałów lub zwalczające resztę „złych istot”. Ale jeśli podejdą to tego ambitnie to będzie ciekawa rzecz, oparcie fabuły na gnoscytyźmie to coś trochę nowego.

  17. Fani serii znają historię Shiftera. Jeszcze ciekawiej było z Blood Omen 2, poczytać można na stronie The Lost Worlds, skupiającej info o niewykorzystanych materiałach w serii LoK: http:www.thelostworlds.net/BO2/Chakan_and_Sirens.html

  18. Jakoś zawsze mi się wydawało, że Raziel jest wyrwany z jakby innej gry ale myślałem, że to moze przez to iż przygodę z LOK zacząłem z Kainem, fajnie wiedzieć, że moje przeczucia jednak były trafne 🙂 |Sam pomysł na grę ciekawy, ja z chęcią bym pograł w coś z taką fabułą.|Niedawno odkupiłem sobie 2 zaginione części Soul Reaver dzięki wydaniu zbiorczemu za 10 złoty 🙂

  19. @Kolpers – ta gra już się pojawiła… 13 lat temu!

  20. „Klopers” durna literówka, przepraszam.

  21. Koncept się zmienił, imiona poruczników zostały. 🙂 |A kolejne części też są super!

  22. I swoją drogą, fabuła i dialogi tego TPP biją na głowę wszystko co od BioWaru wychodzi ostatnio. 😛

  23. MetmaN666 Kurcze, źle zrozumiałem wstęp i od razu przeszedłem do konkretów, myśląc że to jakaś zapowiedź 🙂

  24. @Klopers – Jak można nie wiedzieć że ta gra już powstała może na świecie jeszcze cie nie było ;p

  25. Mogli by wydać kolekcję HD Legacy of Kain. Zbadali by tym samym rynek. Ale znów wydanie nowej części gdzie widzimy jak wyglądają nowe gry gdzie tylko czasami trafiają się perły jak ostatnia Castelvenia lub Darksiders mogło by się źle odbić. Może jak by całkowitą pieczę nad projektem nadal miało CD było by super. Może kiedyś

  26. @Klopers – wystarczyło spojrzeć na tytuł Newsa i obrazek żeby wiedzieć że to nie zapowiedź ;p Kocham ta serie.@Wocogram – masz rację przydała by się kolekcjonerka HD

  27. „Prawda do serii” chyba malutki błędzik wkrałd się:]

  28. Uważaj Berlin, moherki i ortodoksi już jadą. Wyrwą ci palce za sam tytuł newsa. :U| No i jeszcze ja, za tamto z kucykami.

  29. Świetny tekst!

  30. @BugenHagen: jups, tobie też wkradł się malutki błędzik 😀 .Tekst naprawdę dobry, jestem pełen podziwu.Graty Berlin.

  31. To chyba nie jest news…

  32. Seria Legacy of Kain w HD? Brałbym w ciemno i mógłbym umrzeć szczęśliwy…

  33. Berlin, gratuluję wyśmienitego tekstu – już dawno nie czytałem tak dobrego artykułu…

  34. Dobra gra, pamiętam jak w nią ciupałem 🙂

  35. Jako kontynuację fabularną, chciałbym zobaczyć wszystko to jak Kain podbił Nosgoth po przemianie Raziela oraz jego braci. Końcowa scena gry to ta, w której otrzymuje skrzydła i wchodzi do sali z Filarami Nosgoth by „pochwalić się” Kainowi swoim nowym nabytkiem. 😉 Ale remake HD pierwszej części z miła chęcią bym pograł

  36. @Enigmato Ano, to jednak tylko komentarz. Teksty Berlina łykam błyskawicznie, świetnie napisane!

  37. Jedna z najlepszych gier na Szaraka. Największe wrażenie robiło doczytywanie danych w locie dzięki czemu nie trzeba było non stop oglądać loader screenów kolejnych lokacji. Pamiętam też wielu sfrustrowanych właścicieli walniętego pirata…

  38. reset SR w pierwotnej koncepcji takiej jak wyzej? mocny koncept. na prawde mocny. dzis dostałby od katolików darmowa reklame

  39. Gra sama w sobie to istny majstersztyk. Klimat, postacie, fabuła, elementy platformowe na najwyższym poziomie. Legacy of Kain to jedna z tych serii, które zapamiętuje się na resztę życia, a Soul Reaver to wisieńka na torcie.

  40. Jedna z najlepszych serii ever, a Soul Reaver zdecydowanie jest tytułem do którego będę jeszcze nie raz powracała. Pomimo już „nieco” podstarzałej grafiki, gra wciąż ma niepowtarzalny, ciężki klimat i jest genialna. No zakochałam się, co tu dużo mówić 😉

Skomentuj Rankin Anuluj pisanie odpowiedzi