Mamy datę premiery Project CARS

Mamy datę premiery Project CARS
Szerzej otworzyły się właśnie oczy wszystkich miłośników symulatorów jazdy. Podana została oficjalna data premiery Project CARS w Europie. Znaliśmy już co prawda miesiąc, w którym zagramy w nową produkcję Slightly Mad, ale teraz podano również dzień.

Project CARS pojawi się na półkach sklepowych 21 listopada. Czas odkurzyć kierownicę.

20 odpowiedzi do “Mamy datę premiery Project CARS”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 3 września 2014 o 15:35

    Szerzej otworzyły się właśnie oczy wszystkich miłośników symulatorów jazdy. Podana została oficjalna data premiery Project CARS w Europie. Znaliśmy już co prawda miesiąc, w którym zagramy w nową produkcję Slightly Mad, ale teraz podano również dzień.

  2. U mnie niezakurzona, testowałem The Crew w becie, ale to na Project CARS czekam bardziej.

  3. @ Fanatik i jak the crew?model jazdy dobry i widok z kokpitu?

  4. @mark133 , porównałbym do Test Drive Unlimited (2) 😉 I w sumie nie bez podstawy, ponieważ masa twórców TDU uczestniczyła przy The Crew. Tak samo jak Driver: San Francisco. The Crew to połączenie obu tych gier w jedną całość z ich najlepszymi cechami. Mamy np. uciekających przechodniów, których się nie da rozjechać [Driver], model jazdy i widok mapy prosto z TDU skopiowany. I dodane najważniejsze – tuning niczym z Undergrounda. Jest na co czekać. 😉

  5. Z tymi przechodniami to świetny patent, ale pojawił się już w Midtown Madness. 😉

  6. Tak pamietam modtown zwlaszcza pierwsze bylo swietne swego czasu(mogliby zrobic na nowo).ale jesli model jazdy jest z TDU2 to nie ma na co czekac,dla mnie kierowanie w tej grze to jakies tragiczne nieporozumienie bylo.Ostatnio chcialem pograc po paru latach i wywalilem z dysku po chwili jazdy,mam nadzieje ze the crew jednak bedzie inny model.

  7. Ekhm…midtown znaczy:)

  8. @k4cz0r – nie pierdziel głupot z tym modelem jazdy, The Crew to nawet nie stał obok ciulowego Unlimited 2. A jeśli miałbym porównać Cars i The Crew: jedyne podobieństwa między tymi grami to… samochody 🙂

  9. dragonrider01 3 września 2014 o 18:06

    Model jazdy z the crew bardziej przypomina asphalta 2 na androida niż jakąkolwiek produkcję AAA

  10. Nie mówię, że model jazdy jest IDENTYCZNY, ale widać, że podobny. Przykładowo – gdy ruszasz z miejsca z wciśniętym gazem do dechy, samochód boksuje kołami i wręcz wykręci kółko jak ruszysz kierownicą w złą stronę. W drift także łatwo wejść ledwie wciskając ręczny, jednak go już opanować to inna bajka. Widać, że The Crew robiły te same osoby co TDU, jednak nie mówię, że jest to kopia 1:1. I tak się składa, że właśnie zacząłem grać w TDU2 i nie rozumiem czemu takie złe opinie.

  11. No nie @k4cz0r nie zartuj,model jazdy to jest np w rfactor,czy grach od simbin ba nawet w need for speedach jest w porownaniu z TDU 2 ktory ani symulacja nie jest ani arcade,nie przypadkiem ta gra nie ma kontynuacji.

  12. Model jazdy jest mocno arcadowy z malutką domieszką symulacji – tak bym to określił. Porównania z TDU nie przez przypadek, ale raczej z częścią drugą. Widoki zza kokpitu niczego sobie, ale miasta sprawiają wrażenie zbyt wyludnionych. Wbijasz do takiego NY i po ogromnych ulicach łazi jedna osoba na 100-200m. Jest pustawo i przez to smutno, jakby to kogoś obchodziło w grze o samochodach ofkors. Tuning już sprawia lepsze wrażenie, ale za krótko pograłem żeby się szerzej wypowiadać, katowałem tylko Mustanga.

  13. @mark133, jak możesz porównywać symulatory ze zręcznościówkami? A NFS od paru lat ma TRAGICZNY model jazdy – wystarczy wcisnąć lekko ręczny i wchodzisz w jakiś dziwny 'tryb’ driftu, w którym utrzymujesz się nawet parę kilometrów i wjeżdżasz w zakręt 60-70 stopni z prędkością 200 km/h. Dziękuję. TDU zachowało balans, i przede wszystkim dla fanów NFSów można ustawić w pełni wspomagany model jazdy. TDU nie ma kontynuacji, bo większość twórców siedzi nad The Crew. W ogóle chyba Eden Games już nie ma.

  14. No coz widac to kwestia gustu chyba bo ja co roku gram w need for speeda i sie swietnie przy nim bawie i uwazam,ze model jazdy w nim jest swietny a pozniej wlaczam sobie takiego rfactora i rowniesz mam radosc z jazdy.Gra nie ma kontynuacji bo klape zrobila nawet w cd action pisali,ze model jazdy jest jakis niedopracowany niestety,ale ok skoro tobie pasuje to dobrze.

  15. Need for Speed jest czymś gorszym, niż Call of Duty dla strzelanek. Wygląda ładnie, fabuła fajna, wszystko super….ale sory, sam zabijasz hordę +30 przeciwników przy pełnym automacie z AK? Tak samo w NFS, gdzie Pagani czy Koenigsegg wjeżdża w drift z prędkością 200 km/h. Nie mówię, że chcę symulatora, bo to są gry, które w domyśle mają dawać fajerwerki i czystą frajdę. Ale proszę…jakieś minimum zachowania praw fizyki. I tym właśnie jest TDU, a dla FPSów Battlefield czy CS.

  16. Halo halo To tylko gry sa,hmm TDU daje w sumie to minimum zachowania praw fizyki w takim samym stopniu jak i nfs samochody np.jada a nie lataja to z tym sie zgodze(mowie powaznie).

  17. HarryCallahan 4 września 2014 o 18:58

    TDU miało fajny, raczej zręcznościowy model jazdy. Tzn. nie aż tak jak NFS. Mówię tutaj o jedynce, bo dwójka była koszmarna. Nie dość, że graliśmy jakąś zblazowaną ciotą, to jeszcze uproszczony model jazdy i trasy w „terenie” po których pruliśmy bez problemu 180 km/h jakby samochód nie reagował na zmianę podłoża. W jedynce też niby tak było jak wjechaliśmy w trawę, ale robiliśmy to niejako na własna odpowiedzialność. W dwójce gra sama nas do tego zachęcała…

  18. HarryCallahan 4 września 2014 o 18:59

    *Nie aż tak zręcznościowy oczywiście, bo w kwestii „fajności” preferuję pierwsze TDU niż „ostatnie” NFSy (tj. te nowsze od Porsche które było świetne).

  19. Czas chyba w końcu kupić kierownicę… Parę fajnych gier wychodzi więc przyda się dobry sprzęt, co polecacie?

  20. Wlasnie o tym mowie Harry tdu2 to wstyd dla gier wyscigowych byl i tyle,w kwesti Porsche tez sie z toba zgadzam ta czesc rzadzila.|@Maurycz tez ostatno ogladalem kierownice na morele net wybor duzy i mnostwo opini przy kazdej,takze mozna cos znalezc sensownego.

Skomentuj Fanatik Anuluj pisanie odpowiedzi