22.05.2020
10 Komentarze

Maneater: Zabójczy ludojad czy śnięta ryba? [RECENZJE]

Maneater: Zabójczy ludojad czy śnięta ryba? [RECENZJE]
Wiele zależy od tego, na czym gracie.

Maneater, czyli swego rodzaju GTA z rekinami (tak, wiem, że to brzmi dziwnie, ale tak podobno wygląda rzeczywistość) debiutuje dziś na PC, PS4 i XBO, więc wszyscy, którzy wychowali się na „Szczękach” zastanawiają się pewnie, czy warto zanurzyć się w głębiny. Cóż, wiele zależy od tego, na jakim sprzęcie zamierzacie grać, bo na konsolach Sony pojawiają się problemy z płynnością, ale o tym dowiecie się więcej z komentarza Ninho. Jak wygląda kwestia ocen? W zależności od platformy średnia waha się od 68% (PS4) do 76% (XBO). Oto szczegóły:

  • TheXboxHub: 4,5/5
  • GamesRadar+: 4/5
  • The Games Machine: 7,5/10
  • IGN: 7/10
  • Destructoid: 7/10
  • Push Square: 7/10
  • GameSpot: 7/10
  • PC Gamer: 65/100
  • DualShockers: 6/10
  • Everyeye.it: 4/10
  • TheXboxHub zachwala dużą liczbę atrakcji i zaskakująco dobrą opowieść:

    Maneater na Xboksa One jest genialny. To ogromna gra z wieloma rzeczami do roboty i masą zawartości do odkrycia – lokacje są z reguły dowcipnie przygotowane i często nawiązują do popkultury, dzięki czemu sprawiają sporo frajdy. Co więcej jest tu całkiem niezła opowieść o zemście.

    GamesRadar+ poleca grę jako idealny sposób na stres:

    Nie jest to wartościowa opowieść o okrucieństwie człowieka wobec natury i zakładam, że biologowie morscy mieliby parę rzeczy do powiedzenia, ale to świetny sposób na oderwanie się od oszalałego świata i zaskakująco niezła terapia. Kiedy nie wypełniasz wody krwią i nie wyrzucasz niewinnych ludzi w powietrze machnięciem ogona, wody są ślicznym placem zabaw i zawsze trafi się kurort, park wodny czy port, w których można nieco napsocić.

    Oceniający wersję na PS4 portal DualShockers podchodzi na gry znacznie chłodniej, krytykując prostą rozgrywkę i problemy techniczne.

    Maneater to przyjemna hulanka po otwartym świecie, która jest jednak nieco zbyt prosta i zawiera więcej niż garść niedoróbek i problemów technicznych.

    Zdecydowanie najgorzej tytuł ocenia włoski Everyeye.it, który miał do czynienia z wersją PC:

    Rekin od Tripwire ma niebyt ostre zęby, porusza się niemożliwych do opanowania spazmach i nie może wprowadzić różnorodności ani do swej diety, ani do nudnych, mechanicznych polowań. Wyrzucony na piach czeka na smutny los, który przypada wszystkim rybom pozostawionym na pastwę słońca.

    10 odpowiedzi do “Maneater: Zabójczy ludojad czy śnięta ryba? [RECENZJE]”

    1. Wiele zależy od tego, na czym gracie.

    2. No cóż, nie polecam grać na PlayStation 4. Nawet na Pro gra srogo przycina, w najgorszych momentach miałem maksymalnie 5 klatek na sekundę. Poza tym przyjemna, choć schematyczna i wtórna gra z rekinem w roli głównej.

    3. Niby dzięki pieniądzom Epica gry miały być lepiej dopracowane, a widzę, że tutaj jest problem z dopracowaniem, chociaż wieści o ekskluzywności Maneater były już pół roku temu, więc jakaś kasa chyba już poszła.

    4. Antimasterplan 22 maja 2020 o 17:53

      @Ninho|Eh, a zamówiłem w środę właśnie na PS4 : / |Do tego Ultima przycięła, i tak jak jeszcze w środe było napisane, że „wysyłamy najpóźniej na dzień przed premierą”, tak w czwartek już zmienili na „w ciagu 3-7 dni roboczych” – pewnie w ogóle nie dostali kopii do sprzedaży i teraz dojdzie kij wie kiedy…No cóż, nie porekinuję sobie w weekend, szkoda (ale może do tego czasu upaczują wersję na PS4)

    5. skurczybyczek666 22 maja 2020 o 18:39

      @Cursian:|”porusza się niemożliwych” – „w niemożliwych”.

    6. Coś ostatnio konsole mają problem z optymalizacją, co w szóstej i siódmej generacji było przeważnie nie do pomyślenia. Mafia 2 w edycji ostatecznej nawet w wersji pro nie trzyma 30 klatek, co zgłasza sporo graczy.

    7. No, Predator to też kaszana jeśli chodzi o optymalizację. 🙁

    8. @goliat – konsole tej generacji już są bardzo słabe więc nie dziwne.

    9. Była kiedyś podobna gra, chyba Jaws Unleashed się nazywała i była bezpośrednio nawiązaniem do słynnego hororu „Szczęki”. Tak więc nie widzę tutaj nic oryginalnego bo gameplay jest praktycznie 1:1 tyle, że no grafika nowocześniejsza, chociaż w tamtej grze też nie była taka tragiczna. W sumie z ciekawości bym zagrała, ale na pewno nie za 150 zł 😛

    10. Odstresowywacz pokroju Jaws Unleashed tylko z lepsza grafiką. Moim zdaniem 150zł za rozbudowaną gierkę, która równie dobrze mogła by być na komórkę to gruba przesada. Za 50-70zł bym kupił, ale nie za taką cenę 🙁

    Skomentuj Bluearga Anuluj pisanie odpowiedzi