20.01.2014
Często komentowane 13 Komentarze

Mario nie pojawi się na smartfonach

Mario nie pojawi się na smartfonach
Jednym z głównych atutów gier od Nintendo jest fakt, że wydawane są one na konsolach opracowanych przez samego producenta, w ścisłej współpracy z działem odpowiedzialnym za sprzęt. Mimo tego, niektórzy - głównie analitycy spoza branży - uważają, że rozwiązaniem ostatnich finansowych problemów Nintendo jest wydanie gier na iOS oraz Androida. Prezes firmy ma jednak na ten temat nieco inne zdanie.

Stanowisko prezesa Nintendo w sprawie wydania MarioZeldy na smartfony znamy już od dawna – Satoru Iwata nie zamierza zrezygnować z urządzeń dedykowanych grom. W związku z problemami finansowymi firmy, a także niedawnymi wypowiedziami Nintendo na temat „analizy smartfonów pod kątem promocji”, kwestia wymagała jednak najwyraźniej ponownego, stanowczego wyjaśnienia. Jak więc powiedział Iwata:

Rozpowszechnienie smartfonów nie oznacza końca konsol do gier. To nie takie proste. Nie oznacza to też, że powinniśmy wydać Mario na smartfony.

I dobrze – granie w Mario na wirtualnych przyciskach nie należałoby raczej do zbyt wygodnych, a tanich kontrolerów do iOS jak na lekarstwo…

13 odpowiedzi do “Mario nie pojawi się na smartfonach”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 20 stycznia 2014 o 15:35

    Jednym z głównych atutów gier od Nintendo jest fakt, że wydawane są one na konsolach opracowanych przez samego producenta, w ścisłej współpracy z działem odpowiedzialnym za sprzęt. Mimo tego, niektórzy – głównie analitycy spoza branży – uważają, że rozwiązaniem ostatnich finansowych problemów Nintendo jest wydanie gier na iOS oraz Androida. Prezes firmy ma jednak na ten temat nieco inne zdanie.

  2. HarryCallahan 20 stycznia 2014 o 16:15

    „Jednym z głównych atutów gier od Nintendo jest fakt, że wydawane są one na konsolach opracowanych przez samego producenta, w ścisłej współpracy z działem odpowiedzialnym za sprzęt.” Na czym niby polega ten atut? Jasne, miałoby to sens w grach zaawansowanych technologiczne ale przy całym szacunku dla powyższych produkcji ich siłą zawsze było co innego. Pomijam „bajery” wynikające ze specyficznych urządzeń sterujących w wii czy wii u bo dla mnie to dalej zwykłe bajery dodane trochę na siłę.

  3. HarryCallahan 20 stycznia 2014 o 16:16

    Atut to ja tu jedynie widzę ze strony Nintendo: chcesz grać w Mariana – kup naszą konsolę. I nie mówię, że to nie działa bo siła tego exclusiva (podobnie jak Zeldy) jest naprawdę duża.

  4. Dawid „spikain” Bojarski 20 stycznia 2014 o 16:34

    @HarryCallahan: Pomijając fakt, że w grach od Nintendo ciężko znaleźć jakiekolwiek bugi, często są to produkcje wykorzystujące maksymalnie dany sprzęt. Spójrz na to, jak na starym Wii wygląda Skyward Sword, albo jak doskonale prezentuje się Pikmin 3 na Wii U. „Bajerów” natomiast bym nie pomijał, bo stanowią często jeden z najważniejszych ficzerów w ich grach, poza tym potrafią w pełni przedstawić ich możliwości (na przykład Nintendo Land na Wii U, które świetnie pokazuje, co można zrobić z GamePadem).

  5. Ba. Przez dłuższy czas w przypadku siódmej generacji konsol mówiło się, że Wii jest jedynym sprzętem wnoszącym coś faktycznie nowego, a chodziło właśnie o „bajer”. No i na pewno takie Nintendo jest bardziej niezależne od kaprysów developerów, gdyż sporą część sprzedaży generują własnymi tytułami.

  6. HarryCallahan 20 stycznia 2014 o 16:50

    Pisałem akurat odnośnie Mario i Zeldy. Gier które wymieniłeś nie znam ale wierzę na słowo (inna sprawa, że maksimum wii czy wii u szału nie robi w zestawieniu z innymi konsolami tych samych generacji). W każdym razie jeżeli chodzi o Mario to ostatnia część która urzekła mnie graficznie to Mario 64. A co do bajerów to rzecz gustu. Grałem w Mariana zarówno na wii jak na wii u i te dodatki nie specjalnie mnie ruszały. Inna sprawa, że lepsze to niż QTE…

  7. Dawid „spikain” Bojarski 20 stycznia 2014 o 17:30

    @HarryCallahan: Skyward Sword to właśnie ostatnia stacjonarna Zelda. 😉 Jeśli zaś chodzi o urzekające graficznie Mario, to naprawdę polecam odpalenie Super Mario 3D World w pełnej rozdzielczości, na dużym ekranie. Wygląda przepięknie.

  8. Wolałbym zbankrutować niż upaść do robienia gier na smartfony…

  9. Oby nie zaczęli robić gier na wrogą platformę. Jeszcze zatonęły by ich perełki w tym całym androidowym gó*nie.

  10. Nintendo od zawsze ma finansowe problemy, a jak przyjdzie co do czego to okazuje się że po cichu sprzedali najwięcej konsol.

  11. Nintendo by dobrze zrobiło wydanie oficjalnego emulatora starych gier na iOSa i Androida, gdzie emulator byłby darmowy, zaś w in-App Storze pojawiały by się gierki ze starych platform, w jakiś cenach powiedzmy 4, 5 Euro. Nie wiem jak to jest z polityką Apple, gdyby wielka firma zwróciła się do nich o wstawienie na AppStore ich własnego emulatora, bo dotychczas wszystkie nieoficjalnie emulatory były usuwane. Ewentualnie porty starych gier. Problemem jest to, że już są te wirtualne maszyny na 3DS/Wii/ Wii U.

  12. Nie zdiwiłbym się, gdyby Nintendo podzieliło los Segi – Wii U szału nie zrobiło, gdyż każuali wyłapało Sony i Microsoft. Jeśli szybko czegoś nie wymyśla, nie będzie ich stać na stworzenie kolejnej stacjonarnej konsolki.

  13. Nintendo jako jedyna firma obecnie produkująca konsole jest w stanie się utrzymać sprzedając tylko swoje exclusive’y, więc jestem i nich całkiem spokojny. 😉 Poza tym Mario, Metroid, Zelda, Starfox, F-Zero i inni mają w sobie „to coś”, co naprawdę przyciąga do ich konsol. 🙂 |Spokojnie, Iwata i paczka sobie poradzą. 🙂 |Chociaż jak na moje powinni wypuścić jakąś nową markę. 🙂

Skomentuj Paladyn_Rage Anuluj pisanie odpowiedzi