06.02.2013
Często komentowane 117 Komentarze

Metacritic: Wielki sukces EA. To wydawca z najwyżej ocenianymi grami w 2012 roku!

Metacritic: Wielki sukces EA. To wydawca z najwyżej ocenianymi grami w 2012 roku!
Tak na nich gadacie (czasem my też), ale to problem, z którym muszą mierzyć się wszyscy wielcy (CD-Action też...). Tymczasem Elektronicy muszą robić coś dobrze, skoro okazuje się, że ich gry są najwyżej ocenianymi produkcjami wg Metacritic.com. Statystyka nie kłamie!

Według raportu podsumowującego 2012 rok to gry Electronic Arts były najwyżej oceniane – średnia not dla 37 tytułów (74 licząc wydania tej samej gry na różnych platformach) tego wydawcy wynosi 75,2%.

Drugie miejsce przypadło Microsoftowi – 73% dla 42 gier; na trzecim wylądowało Sony – 72,3% z 45 tytułami. Ostatni przedstawiciel konsolowej świętej trójcy – Nintendo – wykręcił wynik na poziomie 72,2% z 37 tytułami.

Kolejne miejsca to Capcom (70,4%), Warner Bros. (70,6%) i Ubisoft (68,2%).

EA gratulujemy, a was pytamy – czy wy też czujecie, że EA to najlepszy wydawca minionego roku w branży gier?

117 odpowiedzi do “Metacritic: Wielki sukces EA. To wydawca z najwyżej ocenianymi grami w 2012 roku!”

  1. Tak na nich gadacie (czasem my też), ale to problem, z którym muszą mierzyć się wszyscy wielcy (CD-Action też…). Tymczasem Elektronicy muszą robić coś dobrze, skoro okazuje się, że ich gry są najwyżej ocenianymi produkcjami wg Metacritic.com. Statystyka nie kłamie!

  2. Stosunek EA do graczy bywa skandaliczny, ale trzeba przyznać – ich gry są po prostu najlepsze Przykładem są: Mass Effect, Battlefield, Dragon Age, Fifa czy chociażby Dead Space

  3. może i robi ea dobre gry,ma potencjał na te gry ale zabija go żądza pieniądza

  4. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 07:16

    Pffff… Padłem. Owszem, kilka tytułów w katalogu mogło być całkiem niezłych, ale bez przesady. Bardziej mnie dziwi jak to możliwe, że Ubisoft ma raptem 68,2%, a kilka solidnych gier wydali w zeszłym roku. Przynajmniej kilka a pewno dużo lepszych jakościowo niż EA. Przykłady: Farcry 3, AC 3 (mocno zbuggowany na początku, ale dużo nowości dosyć ciekawych też wprowadziła ta gra…) czy Ghost Recon Future Soldier, który był w moim odczuciu lepszy niż drętwy MoH.

  5. EA Najwięcej traci na dziwnych rozwiązaniach raczkującym orginem. Gry mają świetne jeśli chodzi o rozgrywkę, zdarza im niestety schrzanić fabułę, firma zła nie jest mogła by tylko bardziej wpsułpracować z userami swoich platform, nie odstawiać ich i za innowację twórczą grozić banami na lewo i prawo.

  6. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 07:18

    @czaro95: Zestawienie dotyczy zeszłego roku, w którym nie było ani BF-a (chyba, że DLC się liczą), ani Dragon Age’a, ani DS-a. Fakt, FIFA to solidna marka i ME 3 nie był zły – raczej zakończenie było do bani,ale je poprawiono.

  7. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 07:21

    @S4nch3z: Wsparcie dla gier mają fatalne. Jeśli nie potrafią pocisnąć takiego DICE żeby poprawiło swoją zbuggowaną od kilkunastu miesięcy grę, to ja dziękuje. BF4 nie znajdzie się na mojej półce pomimo, że trójka, BC2 i BF2 bardzo mi się podobały, to ilością bugów i sposobem ich łatania skutecznie mnie zniechęciły.

  8. Zapomniałem dodać serię Crysis 🙂 A poza tym równie dobre gry robi Valve i CD Projekt RED 😀

  9. Ubisoft wg. mnie najlepszy. Mieli Hitmana, AC III, FC 3 i inne świetne tytuły. A EA? ME3 i Fifa 13, reszta to rozczarowania.

  10. Potencjał? Chyba w olewaniu graczy….|Pomoc techniczna to bajzel na kółkach… |Dla nich karniak to za mało

  11. To jest aż 37 gier więc gadanie, że przecież MoHW był słaby itp jest głupie, bo jedna gra tak bardzo średniej nie zaniży.

  12. Pacior20,gdyby zmienili nastawienie do graczy,zostali dalej przy platformie steam i nie byli by tak łasy na pieniądze to by inaczej gadano o grach EA 🙂

  13. A w życiu!Dla mnie EA to [beeep] turlające się po równi pochyłej.

  14. paintball_X 6 lutego 2013 o 07:55

    „Statystyki nie kłamią” hahahahahaha! 😀 Ostatnią grą EA jaką kupiłem był Dead Space 2 (premiera: styczeń 2011). Od tamtej pory nie pojawiło się w ich ofercie absolutnie nic wartego zagrania.

  15. Dobra gra od EA… hm… ten no.. Command and Conquer Tiberium Wars w sumie niezły był. Tylko kurcze ile to już lat do tyłu ? ze 4 ?

  16. „Wielku sukces”? Błąd w tytule, pięknie!

  17. No ewentualnie crysis, któzy nie naśladuje modern warfare za co chwalę Cryteka

  18. HeadShotRocks 6 lutego 2013 o 08:07

    Robiłem już kiedyś wykład jak hejterzy cierpią na tzw. efekt potwierdzenia. To było wtedy gdy ktoś mnie zapytał jak rozumiem hejterstwo. Okazja która się nadarza przy takich okazjach jak ten artykuł i komentarze tylko potwierdzają, że klasycznie miałem rację. Muszę, przyznać, że badanie zjawiska hejtingu bywa fascynujące. Nie mniej jednak, jeśli chodzi o procesy myślowe, to nie są ludzie zasługujący na określenie homo SAPIENS. Nawet jeśli efekt potwierdzenia jest czymś typowym dla wielu ludzi.

  19. Fakt, przyznać trzeba, że studia robiące gry za pieniądze EA, robią je bardzo dobrze, niestety sama polityka EA jest zła, bo zmusza twórców do robienia mnóstwo płatnych DLC i wyciąga kasę od graczy.

  20. EA najlepszym wydawcą, statystyka, lul wat. Obecnie EA jest bez wątpienia jednym z najbardziej nienawidzonych i najgorszych wydawców, którzy po kolei doprowadzają wszystkie fajne marki do absurdalnie niskiego poziomu (Dead Space, Crysis, Dragon Age?) do tego podwyższają i tak już sporą cenę na swoje gry. W sumie i tak szkoda gadać, bo zaraz przyjdzie jakiś obrońca sprawiedliwości i powie, że ”hejcimy”. Na koniec słynny gif podsumowujący całą sprawę http:tinyurl.com/bdgqnwz

  21. @Head|Dobra, cofam – obrońca sprawiedliwości już się pojawił. Badanie zjawiska hejtingu, syndrom potwierdzenia. EA marketer, pls go.

  22. Niestety to co dzieje się na rynku to epilepsja zwykła jest… Taki Most Wanted – średniak – otrzymuj ósemki i dziewiątki, a Ninja Theory pisze otwarcie do graczy, że ich recenzje nie są opłacane… Kiedyś oceny gier świadczyły o jakości, ale teraz, gdy porówna się oceny użytkowników do recenzentów przepaść jest coraz większa!

  23. Mass Effect 3, Syndicate, Warfighter, Most Wanted, KoA:R. No faktycznie super rok. EA rządzi i powinniście kupować ich gry.

  24. @HeadShotRocks pamiętam, co wtedy pisałeś i się z Tobą absolutnie zgadzam. Gdyby ktoś z tutejszych ludzi studiował jakąś psychologię czy coś, to na temat hejterstwa mógłby zrobić doktorat 😀

  25. Cóż, biorąc pod uwagę liczbę gier jakie wydali, jak i ich jakość, nic dziwnego, że są na podium. Jasne, można by dyskutować, nad wykonaniem tych gier itd.. ale nie zmienia to faktu, że kupie ludzi fajnie się grało… tyle tylko, że nie wiem w co.. serio, nie pamiętam ani jednej gry od EA z zeszłego roku..

  26. @Śledziks Doktorat zaczynałby się tak:”hejterstwo” to najbardziej niepoprawny termin wymyślony przez kilku językowych indolentów na youtube, którzy nie potrafili pogodzić się z opinią na temat ich nędznych materiałów, więc mianowali to hejterstwem. Dzisiaj termin ten jest stosowany przez każdego kto musi jakoś nazwać inną opinie nie zgadzającą się z jego opinią” TADA!

  27. SkywalkerPL 6 lutego 2013 o 08:31

    lubro – Syndicate? Chyba sobie jaja robisz. Gdyby nie wykupienie praw do świata Syndicate nikt by o tej grze nie pamiętał po 6 miesiącach. To jest jeden z tytułów które obijają się o kaszanka zone. KoA:R też nie był niczym specjalnym, może nie tak żałosny jak Syndicate, ale to tylko jeden z tych biliona konsolowych RPGów które wychodzą co roku i już zlewają się w jedno. Sorry, ale gust to masz taki, że ręce opadają.

  28. SportCiekawyJest 6 lutego 2013 o 08:31

    Zamordowali mi Mass Effecta.

  29. @SkywalkerPL Wygogluj sobie pojęcie sarkazmu 😉

  30. Oceniany najwyżej? Na pewno nie przeze mnie 😛

  31. @Abyss w większości wypadków tak jest, ale ja nie mam problemu z akceptacją innych opinii pod warunkiem, że są logicznie argumentowane. Dla mnie hejterstwem jest spamowanie pod każdym artykułem dotyczącym jakiegoś zagadnienia/osoby/gry/postaci/książki/filmy itd. że to jest (wersja ocenzurowana) badziew, syf, kiła i w ogóle dzieło szatana. Ale jeśli ktoś mówi, że nie lubi piosenek Dody bo nie odpowiada mu styl, nie słucha takiej muzyki, czy słowa mu się nie podobają i chciał tylko wyrazić swoją opinię to ok.

  32. HeadShotRocks 6 lutego 2013 o 08:37

    Śledziks, skąd wiesz z czego piszę doktorat? Zauważyłeś wstawkę Abyssa? http:tinyurl.com/bdgqnwz Czyż to nie jest efekt potwierdzenia skoro IGN dał Warfighterowi ocenę 4/10? Co ciekawe hejterzy uważają, że „hejtują” bo przecież jest to oklepany termin określający kogoś z odmienną opinią. Oczywiście to nie jest prawda, co udowodniłem czarno na białym przy tamtym wykładzie. Hejter i człowiek z odmienną opinia nie są dwiema stronami tego samego równania. Tzn. hejter należy do zbioru ludzi z odmienną opinią.

  33. Wow, Metacritic stał się systemem oceniania jakości… http:i.imgur.com/8PAtqxn.jpg

  34. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 08:40

    Trzeba najpierw spojrzeć na to jaki wpływ ma EA na powstawanie gier. Moim zdaniem w pewnych aspektach mniejszy, a w innych większy. Podam przykład: Widać w wielu ostatnich grach, które ktoś tworzył, a EA wydawało, że jest kładziony większy nacisk na akcję w grach, tryb kooperacji i większą ilość DLC. Także zapewne tutaj EA ma dużo do powiedzenia. A w innych aspektach ciężko powiedzieć. Podobno taki MoH:W powstawał przy większej swobodzie twórców, bo szef studia DA walczył o to z EA. Efekt jak widać ->

  35. Też nie wiem jak nazwać sytuację kiedy ktoś uwielbia jakąś grę, wychwala ją pod niebiosa, a kiedy znajdzie gdzieś pod koniec gry jakiś jeden element w fabule (może i ważny, to fakt) zaczyna po tej grze jechać jak Zabłocki po mydle, na którym wyszedł. Rozumiem, że zakończenie jest bardzo ważnym elementem i że jak komuś się nie podoba, to może obniżyć ocenę o 1-2 punkty, no ale nie rozumiem, żeby od razu z gry robić wroga numer 1 i psioczyć na nią na każdym forum, skoro wcześniej była taka idealna.

  36. HeadShotRocks 6 lutego 2013 o 08:42

    Czyli każdy hejter ma odmienną opinię, ale nie każdy z odmienną opinią jest hejterem? Co definiuje hejtera od człowieka z odmienną opinią już powiedziałem. W wielkim skrócie, jest nieprzeciętnie wysoki stopień „zbiasowania”, czyli podatności na błędy poznawcze w rozumowaniu.

  37. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 08:43

    niekoniecznie korzystny. Także ja bym był ostrożny z wydawaniem opinii, że wszystko co od EA jest złe. Jeśli ktoś uważa Crysisa 2 czy 3 za słabe tytuły, to muszę go zmartwić. One powstawały w niezależnym studiu, bo Crytek nie należy do EA, tylko EA wydaje ich gry. Nie zmienia to faktu, że studia będące pod skrzydłami EA jakby spoczęły na laurach. Może dostają więcej kasy i im mniej zależy? Prawda pewnie leży gdzieś po środku – jak zwykle.

  38. HeadShotRocks 6 lutego 2013 o 08:43

    Bez znaku zapytania w poniższym. Przepraszam. Dzizz.. gdzie ta edycja…

  39. @HeadShotRocks a ja nie wiem, z czego robisz doktorat, mam wrażenie, że źle mnie zrozumiałeś.

  40. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 08:49

    @HeadShotRocks: Bronisz tego wydawcy zarzucając innym hejterstwo, a sam nie potrafisz spojrzeć obiektywnie na to, że oni nie potrafią przycisnąć studiów od nich zależnych o większą dbałość ich tytułów. Już w innym temacie dyskutowałem na temat BF3 i tego jakie kiepskie ma wsparcie. Ilość bugów na kilkanaście miesięcy od dnia premiery jest po prostu zatrważająca i w porównaniu do takiego Wiedźmina, tudzież wielu gier od Valve ilość oraz jakość wydawanych łatek nie powala…

  41. EA jak dla mnie z dobrych gier w ostatnich latach: Battlefield 3 i BC 2, NFS Hot Pursuit, ME3 ponoć świetne, ale nie grałem, Fifa 11-12-13 (nie potrzeba tam super nowości) i chyba tyle, a jeszcze C&C i Crysis – coś jeszcze? Zauważcie, że tylko ME3 z 2012.

  42. Wybacz profesorku, nie mam ochoty czytać twoich wybujałych „wykładów”. Ja argumentuje właściwie każdą swoją opinie i uważam, że wielu ludzi najeżdżających tutaj na EA też i mają w tym zupełną racje. Widać wyraźnie jak EA wykonuje często swoją robotę, ale nie… hejterstwo. Pluj w oczy, a powiedzą, że deszcz pada. Wiesz, Head, że Warfighter miał embargo na recenzje przedpremierowe? Zgadnij czemu.

  43. Nie dziwota dla mnie ME3 mieści się w pierwszej 3 mojego osobistego rankingu najlepszych gier 🙂

  44. @davidcopperhead jeśli wiedzimin szczególnie 2 jest dla ciebię przykładem mało zabugowanej to cię serdecznie pozdrawiam. Jak dla mnie to strasznie niechlujnie stworzona gra.| tak wogóle ja to mam chyba 6 zmysł. Od razu gdy zobaczyłem tytuł newsa wiedziałem że w komentarzach będą wylewac żale jakie to ea złe i jak zepsuli dragon age i mAss effecTa. No i warfighter najgorsza gra roku. Co ciekawe sporo osób które w moha grały nie podzielaly zdania prasy o nim…

  45. IllusiveMan7 6 lutego 2013 o 09:16

    wg mnie zasłużenie, ME3 to IMO zdecydowanie najlepsza gra roku. Co do zepsucia fajnych serii przez EA, to zgodzę się jedynie co do Dead Space’a. Jedynka była fantastyczna, dwójki nie skończyłem co prawda, ale to już nie było to. Dead Space 3 to ponoć jeszcze więcej akcji. Jeśli chodzi o pomoc techniczną, to miałem kilka razy problemy, i na czacie EA rozwiązano je wszystkie w kilka minut.

  46. Polityka DLC i zachłanność pieniądza to największy minus EA, jeśli ktoś mówi o zbugowanych grach czy produktach to grając w 90% produkcji Gier EA trafiłem na czasem na glitch ale nigdy na solidny powtarzający się raz za razem bug gry. Z samymi produkcjami nie miałem problemu z orginem, może tylko raz ale przez młodszego brata. Nigdy nie musiałem się kontaktować z supportem, a jeśli chodzi o dobre gry ze stajni EA to Trochę tego jest.

  47. *”trafiłem czasem na glitch” |Serio dodajcie możliwość edycji komętarzy!

  48. Przecież to zestawienie nie ma sensu. Uśrednienie ocen wszystkich gier o niczym nie mówi. Tak to jest ze statystyką, że zestawiając to inaczej, EA mogłoby być znacznie niżej.

  49. DavidCopperhead 6 lutego 2013 o 09:23

    @lunatyx: Proszę Cię. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Pisałem o wsparciu, a nie ilości bugów po premierze. Na dzień dzisiejszy jest ich bardzo mało, a jak jeszcze to porównać do Battlefielda 3 (wszak oba tytuły mają skomplikowane silniki graficzne), to widać kto tu się obija, a komu zależy na jakości, a nie ilości.

  50. @lunatyx – polecam przeczytać jeszcze raz post davida. Nie napisał, że w momencie powstania Wiedźmin 2 nie był zabugowany. Napisał, że CDR szybko zabrał się do eliminowania bugów i support mają znacznie lepszy niż EA. @S4ncz3z – komentarzy.

Skomentuj DavidCopperhead Anuluj pisanie odpowiedzi